Co Buddyjscy Mnisi polecają na stan ,,kur dżisus ja pie*le"/brak ochoty na cokolwiek(takie zmęczenie tym wszystkim)? #buddyzm (pytam się bo np. wykłady Arajhn Brahm pomagają mi)
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@matabora nie wiem co rozumiesz przez stan sub depresyjne, ale najnowsze badania wskazują na to że psychoterapia plus medytacja osiągają nieźle wyniki w leczeniu niektórych zaburzeń psychicznych, porównywalne z lekami.
Stany lękowe, depresje. Nie mówię o ostrych stanach
  • Odpowiedz
@matabora: ja prd... W dzisiejszym świecie trudno nawet być smutnym i osłabionym przez jakiś czas, bo to już depresja. Dajcie spokój, gość pisze, że nic mu się nie chce i tyle. Niektórzy tak żyją przez cały czas i wychodzą na tym 100x lepiej niz zapierdlacze, których ciągle ciśnienie i parcie Bóg jeden wie do czego to najkrótsza droga na szpitalny oddział

@jazmojegopokoju: jest Ci źle tylko dlatego, że
  • Odpowiedz
Giga Budda (71 metrów) w mieście Leshan w chińskiej prowincji Syczuan. Co się odstałem w kolejce to moje, ale sam posąg robi spore wrażenie.
Co ciekawe - widziałem takie lub podobne zdjęcie nie raz, ale nie wiedziałem, że ten Budda jest nad rzeką. Z przodu jest tylko parometrowy taras a potem ogromna rzeka.

#buddyzm #chiny #podrozujzwykopem #jemprzeciez <- mój tag o Azji
kotbehemoth - Giga Budda (71 metrów) w mieście Leshan w chińskiej prowincji Syczuan. ...

źródło: comment_6AF48Gvl5Qd6JKwereh2G3kc8k4L1f5K.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

8 lat temu pisałem maturę, w trakcie najprostszej, pisemnej z angielskiego, musiałem wyjść, bo czułem, że jest mi duszno. Maturę dokończyłem, ale zaczęły się moje problemy z nerwicą. Przez kilka tygodni miałem ciągłe problemy z oddychaniem, badania nic nie wykazały, a do mnie dotarło, że tak naprawdę nie mam problemu z oddychaniem, tylko z tym, że zauważam że oddycham. W tamtym czasie ciężko było cokolwiek znaleźć o "Hyperawareness Obsessions", więc mimo że
nightmaar - 8 lat temu pisałem maturę, w trakcie najprostszej, pisemnej z angielskieg...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nightmaar: Oh przeżywałem coś niemalże identycznego w gimnazjum. Przyczyną nie był stres, a presja wywarta przez rówieśników, brak przynależności, lęk przed ludźmi i ogromna samotność. Walczyłem z tym blisko 2 lata i dopiero po tym czasie "coś wskoczyło na swoje miejsce" a ja wróciłem do swojego umysłu. To znaczy przestałem postrzegać mój umysł, świadomość i zmysły jako odrębne byty. Naprawdę ciężkie przeżycie. Pomogło mi pogodzenie się z samym sobą jakkolwiek
  • Odpowiedz
Po prostu zastanawiam się czy z powodu mojej fiksacji na procesach automatycznych w moim ciele nie jestem w stanie permanentnej medytacji, czy tego chcę czy nie.


@nightmaar: jest to możliwe
  • Odpowiedz
- Some people say that those living without a religion are communists, and those religious are crazy.

- To answer that we need to define what here religion means. Religion, as the word implies, a reconnection to powers, forces, laws, that exceed human capability. There one can even speak of an atheistic religion, like Buddhism which knows no God, but nonetheless, is a religion that contains a bond in itself.

I would therefore say,
  • Odpowiedz
Ogromny posąg leżącego Buddy. 35 metrów długość. Wprawdzie w Tajlandii w Wat Pho jest większy, ale ten tutaj jest wykonany z gliny. Znajduje się w świątyni Dafu z mieście Zhangye w północnych Chinach.
W budynku panuje półmrok, więc niewiele widać. Dookoła są też statuły jego uczniów.

#podroze #buddyzm #chiny #jemprzeciez <- mój tag o Azji
kotbehemoth - Ogromny posąg leżącego Buddy. 35 metrów długość. Wprawdzie w Tajlandii ...

źródło: comment_jo27TtFzkaee0soG6XojVQyAcfQPBwUZ.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wojujacy_Agnostyk: Bardzo mi to przypomina dobrze znaną chińską szkołę buddyzmu będącą pod dużym wpływem taoizmu (to słynne taoistyczne wu-wei , nie-działanie) ale buddyzm jako całość nie jest żadnym monolitem, istnieje dużo szkół itd. To podejście przedstawione w tej książce, czyli metoda, proces, ścieżka którą się kroczy jest bardzo stare i sięga historycznego Buddy.Są starożytne dzieła w pali i sanskrycie które to opisują.Natomiast jestem całkowicie świadom że Zen podchodzi do sprawy
  • Odpowiedz
@justguylol:
Lepiej zdefiniuj ewolucję. Ewoluuje gatunek. Czy gatunek ma świadomość siebie? Pewnie jakąś tam ma. Jednostka dorasta. Albo i nie, bo może tylko się starzeć i nigdy nie dorastać. Ale jak dorasta, jest coraz bardziej świadoma gatunku. Do poziomu, w której na reszcie widzi, że nie ma znaczenia czy ja czy ktoś inny. To chyba koniec drogi.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Poglądowa wersja instrukcji opisujących podstawową technikę buddyjskiej medytacji oddechu według książki "The Mind Illuminated" Culadasy (Dr. John Yates).W dalszej części książka tłumaczy cały proces bardzo dogłębnie.
Może to zainteresuje osoby które chciałyby spróbować medytacji i też bardziej doświadczonych praktyków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#medytacja #buddyzm #mindfulness #themindilluminated
Dreampilot - Poglądowa wersja instrukcji opisujących podstawową technikę buddyjskiej ...

źródło: comment_GExxTzwAOW7lObAAcw9XkjMkUBKz7c3C.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CarlGustavJung: Tak, zgadzam się.Ponieważ wielu ludzi na zachodzie medytuje na własną rękę ten szczegółowy podręcznik świetnie wpisuje się w potrzeby tych medytujących.Culadasa opiera się na starożytnych tekstach ale dodaje do tego ogromną ilość praktycznych rad i detali.Starożytne mapy-podręczniki medytacji opisują temat ogólnie i teoretycznie gdyż "jak to robić" uczył osobiście guru a nie tekst.Ponadto interpretuje tą tradycyjną wiedzę w oparciu o własne doświadczenie w medytacji i na podstawie odkryć ze
  • Odpowiedz
Dwóch pielgrzymujących mnichów dotarło do brzegu rzeki. Ujrzało tam młodą, pięknie ubraną kobietę, która najwyraźniej nie wiedziała, co począć. Chciała bowiem przejść na drugą stronę, lecz woda w rzece była wysoka, a ona obawiała się zniszczyć swój strój. Jeden z mnichów bez większych ceregieli wziął ją na plecy i przeniósł przez rzekę na drugi brzeg.
Mnisi ruszyli w dalszą drogę. Drugi z mnichów po długich przemyśleniach zaczął narzekać:

- Przecież nie należy
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"To co mamy do wykonania jest z reguły bardzo, bardzo łatwe, tylko nasze niepotrzebne myślenie o tym czyni TO często bardzo, bardzo trudnym"

Sukces bez stresu, Ajahn Brahm. Wspaniały wykład, kolejny zresztą.

#buddyzm #pracbaza
KrolWlosowzNosa - "To co mamy do wykonania jest z reguły bardzo, bardzo łatwe, tylko ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#buddyzm

Witam, mam pytanie na temat zwiazany z karma i tym, ze pewnie dzialania moga przynosic szczescie/pomyslnosc (w znaczeniu good luck).

Czy np. pojscie do buddyjskiej swiatyni dodajedobrej karmy? A np. pomoc przy sprzataniu swiatyni, datek w postaci pieniedzy i/lub darow dodajejeszcze wiecej? Znajoma buddystka (Azjatka, takze nachodzi na to tez wplyw kultury) zapraszala mnie na dzisiaj na > demarcation ceremony czyli krotko mowiac ceremonia gdzie zbiera sie wielu mnichow
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnasstorm: Moim zdaniem karma, jeśli by obrać ją z "magicznej" otoczki, to po prostu wpływ na swoje otoczenie. Jeśli pozytywnie wpływasz na swoje otoczenie, jesteś uprzejmy wobec innych ludzi, pomagasz itp. To w różny sposób odbije się to pozytywnie na Tobie i innych. Jeśli działasz negatywnie, to oczywiście efekt będzie negatywny. Zatem jeśli dasz hajs na świątynie, zwiększysz frekwencję swoją obecnością itp, to oczywiście będzie to miało jakiś tam pozytywny
  • Odpowiedz
@dnasstorm: Zbyt monetarnie i namacalnie do tej sprawy podchodzisz.

Równie dobrze możesz pójść szczerze do chrześcijańskiej świątyni, byle uprawiać ten sport regularnie i z przekonaniem.

Nie poszedlem na to, bo mam dzisiaj inne rzeczy do robienia ale ta znajoma sporo mowi, ze to dobre i ze przynosi pomyslosc
  • Odpowiedz
Młynki modlitewne przy klasztorze Amarbajasglant. Jest to jedno z ważniejszych centrów buddyzmu w Mongolii. Klasztor został zbudowany w XVIII wieku w północnej części Mongolii. Działa do dzisiaj, wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Wczoraj mieliśmy okazję usłyszeć modlitewną mantrę w wykonaniu lokalnych mnichów.

Co do wałków to bardzo popularny motyw buddyjski. Wałki mają wypisana modlitwę (tutaj po tybetańsku, bo właśnie ta odmiana buddyzmu występuje w Mongolii). Wałki są różnych rozmiarów, często ustawione
kotbehemoth - Młynki modlitewne przy klasztorze Amarbajasglant. Jest to jedno z ważni...

źródło: comment_I7eBSqPXBpqLtzW7ddfPBEJXcDbuFBhv.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mateusz-wrona-148: pewnie nic. Mnisi mieszkający w tych klasztorach w każdym programie mówią że tę bębenki niczemu nie służą ale skoro ludzie chcą je sobie kręcić to niech kręcą. Modlitwy do buddy nie mają nic wspólnego z buddyzmem. Budda nie jest bogiem (w rozumieniu kultury zachodnioeuropejskiej) i nie słucha modlitw.
  • Odpowiedz