mam pytanie:
czy buddyści mahajany naprawdę wierzą, że wszystkie istoty były już ich matkami?
- jeśli tak, to jak tłumaczą fakt, że tych ludzkich matek przybywa?
- czy znaczy to, że Hitler był mamą np. Dalajlamy?
- czy szczepiąc się, myjąc ręce zabijam moje byłe matki?

#buddyzm
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hans_Trans: Nie, nie twierdzą. Mało tego, reinkarnacja nigdy nie stanowiła istotnego elementu buddyzmu w ogóle - to raczej element kultury indyjskiej (który wciąż mieszkał się z buddyzmem, w końcu ten narodził się w Indiach). Jeśli posklejasz historyczne dane, to zdasz sobie sprawę, że mahajana na dobre rozpoczęła się w Chinach (po Nagarjunie), gdzie pojęcie wcielenia było drugorzędne. Chan, który czerpał garściami z kultury Państwa Środka (protoplasta zen) - w końcu
  • Odpowiedz
@RandyBobandy No zależy.Na przykład możesz sie zakochać z wzajemnością.I wtedy dostaniesz szczęście od dziewczyny.Albo możesz mieć talent do tego co lubisz i na tym opierać kariere.Życie dało ci predyspozycje.Albo wygrać bogactwa,wtedy dostałeś to od losu.No i jakbym dostał to czego chce to no rozumiesz.Duchowy rozwój ok jest bardzo ważny ale trzeba sie skupić na tej samoświadomości którą żyjesz teraz.Nastepnę życie o ile będzie,będzie już czymś innym.To co było kiedyś już przepadło.To
  • Odpowiedz
No i jakbym dostał to czego chce to no rozumiesz


@paruwczanbiedronki: Rozumiem że byłbyś wtedy szczęśliwy, na chwilę. Szukanie szczęścia w czynnikach zewnętrznych, a najbardziej w ludziach, to sposób na nieszczęście dla siebie i innych. Przywiązanie do nietrwałych zjawisk zawsze kończy się cierpieniem. Prawdziwe niewyczerpane źródło szczęścia znajduje się w Tobie bliżej niż się wydaje i jest niezależne od tego ile masz na koncie w banku.

Mam nadzieję że znajdziesz
  • Odpowiedz
Pewna kobieta chciała wiedzieć, jak postępować z gniewem. Zapytałem ją, czyj jest ten gniew, gdy powstaje.
Odpowiedziała, że jest jej. Jeżeli to rzeczywiście byłby jej gniew, to powinna móc nakazać mu, aby odszedł, nieprawdaż?
Jednak w rzeczywistości nie może mu rozkazy-
wać. Trzymanie się gniewu jak osobistego posiadania powoduje cierpienie. Jeżeli gniew rzeczywiście należałby do nas, musiałby nam być posłuszny. Jeżeli nie jest nam posłuszny, to znaczy, że jest tylko ułudą. Nie popadaj
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
Cześć wam :)

Interesuje mnie praktykowanie medytacji metta, czy ktoś byłby w stanie polecić mi jakiś filmik z taką medytacją prowadzoną bym mógł ją lepiej zrozumieć?
A jeśli są tu osoby które same praktykują, chętnie poczytalbym o waszych opiniach na temat tej praktyki i jak wpłynęła ona na wasze życie i postrzeganie siebie/innych. Dzięki wielkie!

#medytacja #buddyzm
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego tak się dzieje, że nieprzyjemne stany umysłu są trudne do zauważenia, podczas gdy te przyjemne widzimy z łatwością? Kiedy doświadczam szczęścia lub przyjemności, widzę, że jest to coś nietrwałego, ale kiedy jestem nieszczęśliwy, trudniej jest mi to zauważyć (ich nietrwałość).

AC: Myślisz w kategoriach tego, co ci się podoba i tego, co wzbudza twoją awersję i próbujesz to pojąć, ale tak naprawdę głównym rdzeniem jest złudzenie. Czujesz, że nieszczęście trudno jest zauważyć,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co ja dzisiaj widziałem. To debatujący buddyjscy mnisi w klasztorze Sera, niedaleko Lhasy.
Debatują w parach - ten stojący wygłasza jakieś tezy i zadaje pytania i klaskaniem daje znać, że oczekuje odpowiedzi. Debatują codziennie oprócz niedziel, po 2 godziny. Tematem debaty może być cokolwiek. Taka debata jest formą nauki.

#ciekawostki #buddyzm #tybet #jemprzeciez <- mój tag o Azji
kotbehemoth - Co ja dzisiaj widziałem. To debatujący buddyjscy mnisi w klasztorze Ser...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czym jest sati?


Używając analogii tachometru w samochodzie, prędkość obrotowa silnika umysłu znajduje się zwykle w środkowym zakresie, gdzie energia jest zrównoważona z wymaganymi osiągami. Żywość, intensywność i klarowność świadomości są przejawem sati, pełnej świadomości, w pełni świadomej świadomości, a poziom sati zależy od „poziomu energii” umysłu. Gdy poziom energii umysłu maleje, sati maleje, a pełna świadomość zmienia się w otępienie.

Na początku praktyki medytacyjnej, szczególnie praktyki samatha, ale dzieje się tak w prawie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@well_being: Ten tekst jest bardzo wartościowy i dzięki za zamieszczenie.Fragmentami źle się czyta więc proszę o źródło.

Widać terminologię z TMI ale to chyba nie fragment z książki.Nie wiem, doczytałem tylko do 3 stage'u gdyż więcej info na razie nie potrzebuję.

Czyli najpierw należy osiągnąć ciągłość uwagi, nawet pomimo tego że będzie mętna i nie ostra, a następnie pracować nad tym aby była jak skupiona wiązka lasera i jednocześnie poszerzona.Dobrze
  • Odpowiedz
@Dreampilot: https://dharmatreasure.org/on-mindful-awareness-vs-dullness/

Czyli najpierw należy osiągnąć ciągłość uwagi, nawet pomimo tego że będzie mętna i nie ostra, a następnie pracować nad tym aby była jak skupiona wiązka lasera i jednocześnie poszerzona.


Uwaga skupiona jak wiązka lasera a świadomość percepcyjna poszerzona - taki jest cel stage 6

Do 4/5 stage'u nie ma co próbować postrzegać detali oddechu zbyt mocno. Do tego momentu medytowanie w subtelnym otępieniu jest nawet wskazane a potem
  • Odpowiedz
  • 2
Przez jakieś najbliższe 1.5 miesiąca nie spontan. Przez tydzień kręcę się po centralnej części Chin. Potem na tydzień do Tybetu, a potem do Nepalu, gdzie planuję gdzieś pochodzić - myślę o Annapurna Circuit, ale to jeszcze nic pewnego. Jak będzie mi mało to jeszcze jakieś inne miejsca w Nepalu. Potem do Indii, ale tam to nie mam jeszcze żadnego planu.
  • Odpowiedz
@Gaya_Deguchi: Zależy od odłamu. Ale generalnie masz zwiększać swoją uważność i świadomość, przez uciszenie swojego "ego", czyli tej części umysłu która cały czas monologuje, ocenia, pragnie, i którą na pierwszy rzut oka uważasz za siebie. To pozwala dostrzec, że tym właściwym "Ty", jest nie ten co gada, a ten co słucha.
Początkowo dobrą techniką medytacyjną stosowaną chyba przez większość szkół, jest skupianie się na oddechu, oraz liczenie. Najlepiej zatem liczyć
  • Odpowiedz