Czym jest sati?


Używając analogii tachometru w samochodzie, prędkość obrotowa silnika umysłu znajduje się zwykle w środkowym zakresie, gdzie energia jest zrównoważona z wymaganymi osiągami. Żywość, intensywność i klarowność świadomości są przejawem sati, pełnej świadomości, w pełni świadomej świadomości, a poziom sati zależy od „poziomu energii” umysłu. Gdy poziom energii umysłu maleje, sati maleje, a pełna świadomość zmienia się w otępienie.

Na początku praktyki medytacyjnej, szczególnie praktyki samatha, ale dzieje się tak w prawie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@well_being: Ten tekst jest bardzo wartościowy i dzięki za zamieszczenie.Fragmentami źle się czyta więc proszę o źródło.

Widać terminologię z TMI ale to chyba nie fragment z książki.Nie wiem, doczytałem tylko do 3 stage'u gdyż więcej info na razie nie potrzebuję.

Czyli najpierw należy osiągnąć ciągłość uwagi, nawet pomimo tego że będzie mętna i nie ostra, a następnie pracować nad tym aby była jak skupiona wiązka lasera i jednocześnie poszerzona.Dobrze
  • Odpowiedz
@Dreampilot: https://dharmatreasure.org/on-mindful-awareness-vs-dullness/

Czyli najpierw należy osiągnąć ciągłość uwagi, nawet pomimo tego że będzie mętna i nie ostra, a następnie pracować nad tym aby była jak skupiona wiązka lasera i jednocześnie poszerzona.


Uwaga skupiona jak wiązka lasera a świadomość percepcyjna poszerzona - taki jest cel stage 6

Do 4/5 stage'u nie ma co próbować postrzegać detali oddechu zbyt mocno. Do tego momentu medytowanie w subtelnym otępieniu jest nawet wskazane a potem
  • Odpowiedz
  • 2
Przez jakieś najbliższe 1.5 miesiąca nie spontan. Przez tydzień kręcę się po centralnej części Chin. Potem na tydzień do Tybetu, a potem do Nepalu, gdzie planuję gdzieś pochodzić - myślę o Annapurna Circuit, ale to jeszcze nic pewnego. Jak będzie mi mało to jeszcze jakieś inne miejsca w Nepalu. Potem do Indii, ale tam to nie mam jeszcze żadnego planu.
  • Odpowiedz
@Gaya_Deguchi: Zależy od odłamu. Ale generalnie masz zwiększać swoją uważność i świadomość, przez uciszenie swojego "ego", czyli tej części umysłu która cały czas monologuje, ocenia, pragnie, i którą na pierwszy rzut oka uważasz za siebie. To pozwala dostrzec, że tym właściwym "Ty", jest nie ten co gada, a ten co słucha.
Początkowo dobrą techniką medytacyjną stosowaną chyba przez większość szkół, jest skupianie się na oddechu, oraz liczenie. Najlepiej zatem liczyć
  • Odpowiedz
@justguylol: To naturalne, nie ma się czym przejmować, jeśli zaś faktycznie interesujesz się buddyzmem i medytujesz w tej otoczce, to pamiętaj także aby kultywować "mettę", ponieważ bez współczucia szybko pojawi się ego "jestem lepszy, rozumiem więcej, reszta to nieświadome bydło"
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@justguylol: Tylko że to sytuacja którą na zachodzie nazwano by schizofrenią, a na wschodzie duchową przemianą. Na razie medytuję i obserwuję, im głębiej wchodzę w swój umysł tym objawy są rzadsze, zauważyłem że słyszę innych ludzi na specyficznym poziomie medytacji, nie wiem jak to nazwać ale wygląda to tak jakby moja świadomość przebijała się przez warstwę umysłu w której zmagazynowane są emocje i wspomnienia. Przy okazji te głosy okazały się
  • Odpowiedz
Pisałem kilka dni temu, że kupując NOWY telefon w mediaexpert dostałem model z ekspozycji (tak nie włączyłem go w sklepie; działał w trybie demo, brak możliwości powrotu do ustawień fabrycznych).
Wczoraj z nastawieniem pełnym serdeczności, zrozumienia i życzliwości pojechałem załatwić sprawę.
Poprosiłem kierownika, przedstawiłem się z uśmiechem i spokojnym głosem mówię:

-Byłem u was w środę, zostałem dobrze obsłużony, kupiłem telefon modelu x. Niestety sprzedający dał mi model z ekspozycji, o czym świadczy to i
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OstatniZnak: > Kierowca sie zatrzymał i bił brawo?

Nie ale jeśli już zapytałeś, to kierowca nie, ale 64 letni szef ochrony marketu, jednonogi p.Klaudiusz. Przyszedł i płacząc, wydusił z siebie, że widział wszystko na kamerach. Następnie opuszkami drżących palców dotknął mojego policzka, uśmiechnął się bardzo szeroko i wyszedł bez słowa ...
  • Odpowiedz
Czołem. Chciałem wam zadać jedno pytanko. Dlaczego ludzie związani z LGBT zabierają się za ośmieszanie symboli religijnych związanych z kościołem katolickim. Czy istnieje też pojęcie obrażania uczuć osób związanych z islamem czy też buddyzmem? Uprzedzę wasze pytanie. Nie nie robiłem rozeznania w tym temacie. Tak naszła mnie szybka refleksja podczas popołudniowego papieroska.
#kiciochpyta #lgbt #homoseksualizm #katolicyzm #islam #buddyzm #religia
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DrinkOSmaku_Baklazana1: Nie ma w zachodnim świecie kraju, w którym religia inna niż chrześcijaństwo była by dominująca a przez to miała znaczny wpływ na życie obywateli tego kraju. Choć oczywiście

ośmieszanie symboli religijnych związanych z kościołem katolickim

to nie jest dobry sposób walki z kościołem i nie powinien być aprobowany, bo w gruncie rzeczy nic nie daje poza "triggerowaniem" przeciwnej strony. Ale jak widać po "tęczowej zarazie" itp. kościół nie jest
  • Odpowiedz
@justguylol Użytkownicy DMT nie potrafią odpowiedzieć bo to nie daje odpowiedzi ale też nie da się tego wytłumaczyć, sam próbowałem lsd i o ile glowing itp da się wytłumaczyć to resztę trzeba samemu spróbować
  • Odpowiedz
Jeśli to mózg reguluje nasze odczuwanie szczęścia itd to co po śmierci skoro mózg umiera? #


@justguylol: Jeśli tak, to po śmierci pewnie nic. A jeśli to nie mózg reguluje nasze odczuwanie, wtedy po śmierci jednak coś ;)

Z tego co wiem a mogę się mylic wszystkie doznania "miłości we wszechświecie" wynikają z wyrzutu serotoniny (czyli
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: piersza szlachetna prawda to "istnieje cierpienie" a nie "wszystko jest cierpieniem".
To jest bardzo znaczaca roznica, bo 4 szlachetna prawda mowi "istnieje droga do konca cierpienia", gdyby wszystko bylo cierpieniem 1 i 4 prawda bylyby w sprzecznosci.

Polecam ksiazke "4 szlachetne prawdy" na sasanie.
  • Odpowiedz