W naszym klasztorze jest jedna mniszka. Jest wiele miłych mniszek, ale jedną z nich znam od około 17 lat. Jest zawsze bardzo miła. To jest w pewnym sensie niemożliwe. Więc zapytałem ją: "Jak możesz być zawsze taka miła?". Odpowiedziała: "To miłe uczucie być miłym. Przyjemnie jest być miłym człowiekiem."

Czyż nie jest to prawda? To był dla mnie moment wglądu. Bo powiedziała: "Robię to, bo to przyjemne uczucie kiedy jest się miłym".
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przestronny umysł mieści w sobie wszystko. Jest niczym przestrzeń w pomieszczeniu, której nie narusza ani to, co do niej wkracza, ani to, co ją opuszcza. Zaiste, mówimy „przestrzeń w tym pokoju”, jednak w rzeczywistości to ten pokój jest częścią przestrzeni – cały budynek znajduje się w niej. Kiedy budynek zniknie, przestrzeń ciągle tam będzie. Otacza budynek, a jednocześnie możemy ją zamknąć w jednym pokoju. Będąc świadomym takiego poglądu, możemy rozwinąć zupełnie nową
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przestrzeń sama w sobie jest wręcz czymś mistycznym. Istnieje ona zawsze tam gdzie między wieloma współrzednymi można wyznaczyć jakiś obszar. Pusta przestrzeń jest źródłem fluktuacji kwantowych, w której cząstki powstają i znikają. W pewnych warunkach jest źródłem energii, chodzi mi głównie o granice horyzontu zdarzeń, ale nie tylko. Wynika z tego że jest ona źródłem wszelkiego istnienia, pustka właśnie. Wynika z tego że istniejemy tylko dlatego że było to prawdopodobne. Pustka jest
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa Neuronauka udowodniła że obejmowanie wzrokiem dużych przestrzeni, panoram, podziwianie widoków prowadzi do zmniejszenia aktywności sympatycznej części układu nerwowego (odpowiedzialnej za reakcję walcz lub uciekaj kiedy dochodzi do zwężenia świadomości podczas reakcji stresowej tzw. channel vision). Pewnie dlatego ludzie lubią chodzić po górach, szukają fajnych punktów widokowych itp. Tak samo może działać samo tylko wyobrażenie sobie rozległej przestrzeni. Nic dziwnego zatem że idea przestrzeni jest zawarta w tradycjach duchowych.
We wczesnym
  • Odpowiedz
Czym jest życie? Życie to jedzenie i picie wszystkimi zmysłami. Życie jest też robieniem wszystkiego, by nie zostać zjedzonym.

Co nas zjada?

Czas!

Czym
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa Z tym "zjadaniem" obiektów zmysłów przez zmysły to chodzi o zaspokajanie pragnień zmysłowych i jest to dość łopatologicznie ujęte (obecnie pragnienia i potrzeby przedstawia się jako piramidę od najbardziej podstawowych do tych wyrafinowanych i wzniosłych). Jak wiadomo dla buddyzmu (i nie tylko) pragnienia są problemem ponieważ wiążą z bolesną egzystencją (patrz Cztery Szlachetne Prawdy).
Mowa tu o pan-indyjskim etosie ascetycznym (buddyzm, hinduizm, dżinizm) -- adept musi umrzeć dla tego świata
  • Odpowiedz
Czym jest przyszłość? Przyszłość jest tym, czego nie pamiętamy. Nie możecie pamiętać przyszłości, ponieważ się jeszcze nie wydarzyła. Zatem musi się wydarzyć w teraźniejszości zanim stanie się przeszłością - wspomnieniem do zapamiętania. Nie znamy przyszłości, ale to implikuje nieskończone możliwości, prawda? Możemy ignorować teraźniejszość, martwiąc się o przyszłość: “Co zrobię, kiedy moi ukochani mnie opuszczą? Co zrobię, jeśli zachoruję na raka? Co zrobię, gdy stracę wszystkie pieniądze? A co, jeśli nie zostanę
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: ogólnie myślenie o przeszłości i przyszłości to życie urojeniami i ucieczka od teraźniejszości - podsycanie i ekscytowanie się rzeczami, które już nie mają albo jeszcze nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości.
  • Odpowiedz
Cześć! Jeśli interesuje Cię filozofia wschodu i chciałbyś wesprzeć jej rozwój bo myślisz, że może wnieść dużo dobrego u nas to polecam wsparcie na edukację Ewy:
https://zrzutka.pl/5ve6ca

Lama Ewa robi bardzo dużo dobrego w ośrodku buddyjskim Karma Kamtsang (Grabnik, koło Warszawy). Można ją wesprzeć w edukacji aby jeszcze sprawniej mogła działać dla dobra innych. Dla tych którzy interesują się buddyjską tantrą to w mojej ocenie, że ten ośrodek jest bardzo dobrym miejscem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pma1: myślę, że Pani Ewa będąc dobrym buddystą, mając dwa lata wolnego czasu, może się 'zaciągnąć' do buddyjskiego klasztoru, nauczyć języka, pogłębić praktykę, a kasę że zrzutki przeznaczyć szczodrze potrzebującym.
12000$ na kurs języka, kurde, trochę sporo.
Poza tym są jakieś pisma buddyjskie, których nie prztlumaczono jeszcze na angielski?
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa Kanon tybetański jest obecnie sukcesywnie tłumaczony. Jest organizacja non-profit "84000" której dalekosiężnym celem jest przełożenie całego kanonu. Sprawdź sobie apkę 84000 na telefon – za jakiś czas będzie cały konon w kieszeni.
A poza tym odpowiadając bardziej konkretnie to moim zdaniem studiowaniem źródłowych tekstów buddyjskich tradycji tybetańskiej bardziej zainteresowani są tylko mnisi albo badacze akademiccy. Praktykujący opierają się bardziej na bezpośrednich naukach różnych Rinpoche, na wykładach, książkach przez nich pisanych
  • Odpowiedz
Innym razem możesz świadomie zignorować rozproszenie. W twoim umyśle pojawia się mały świat. Mówisz: „Nie chcę w to wchodzić”, ale z jakiegoś powodu ten świat się nie oddala. Zdajesz sobie sprawę, że powodem, dla którego się nie oddala jest to, że zwracasz na niego uwagę.
Nawet jeśli ci się on nie podoba, zwracanie na niego uwagi wystarcza, aby się utrzymywał - jak smoła. Dotykasz smoły ręką i utknąłeś. Próbujesz oderwać się drugą
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:
Czuję się jak wytarty wiatrem wędrowiec w drodze po zarastających bluszczem i drzewami aglomeracjach, który natrafia na relikty świetności dawnego portalu. Podnoszę kawałek pergaminu ze spalonej biblioteki, a nad moim schylonym karkiem, w sczerniałym niebie, pulsuje krwiście czerwony neon Wykop2.

Ale tak, dobrze mieć na uwadze to, co ma się na uwadze. Ostatnio coraz lepiej udaje mi się obserwować samego siebie, co skutkuje tym, że wiele myślowych śmieci jedynie
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: ten mały świat nie pojawia się sam z siebie tylko jest częścią twojej własnej psychiki, która domaga się rozwikłania. Uciekanie od swoich problemów nie rozwiąże ich ostatecznie i zawsze będą wracały póki ich w pełni nie zrozumiesz i nie zintegrujesz tej części Ciebie, która stworzyła ten mały świat.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie w poniedzialek. Nie miejcie żalu, że już nastał, nie jego wina.
Pamiętajcie, to nie poniedzialek jest ciężki, to nasz sposób myślenia o nim, takim go czyni ????



Mądrość pojawia się z chwilą, kiedy zaczniemy akceptować wszystkie odmienne „stworzenia” zarówno wewnątrz naszego umysłu jak i w świecie zewnętrznym, a nie wówczas, kiedy ciągle manipulujemy rzeczami, tak aby nam przez cały czas odpowiadały i aby były przyjemne i abyśmy nigdy nie musieli zostać skonfrontowani
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mariusz po wielu godzinach medytacji osiągnął wreszcie stan nirwany.

Nirwana w dosłownym tłumaczeniu oznacza „zgaśnięcie”. Natomiast Buddyści, termin ten tłumaczą jako przerwanie drogi cierpienia, które bierze się z ludzkiej niewiedzy. Jest to powód, dla którego to właśnie medytacja jest coraz chętniej praktykowana. Pozwala na spojrzenie w głąb siebie i na zlikwidowanie błędnego rozumienia rzeczywistości. Zdecydowanie warto zapoznać się z dodatkowymi informacjami, które są związane z tym obszernym pojęciem. Bardzo często to początek
Ksemidesdelos - Mariusz po wielu godzinach medytacji osiągnął wreszcie stan nirwany.
...

źródło: temp_file.png4892112882431579693

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach