Sam jesteś swoim własnym nauczycielem. Szukanie nauczycieli nie może rozwiązać twoich własnych wątpliwości. Obserwuj sam siebie, żeby znaleźć prawdę – wewnątrz, nie na zewnątrz. Poznanie samego siebie jest najważniejsze.

Twoje wątpliwości w stosunku do nauczyciela mogą ci pomóc. Bierz od swojego nauczyciela to, co jest właściwe i bądź świadomy swojej własnej praktyki. Mądrość powinna być obserwowana i rozwijana przez ciebie samego.

Nauczyciel w rzeczywistości nie może rozwiązać naszych problemów. Zachęca tylko do badania ścieżki.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł
Tytuł oryginału: Altered Traits (2017)

Autorzy książki to dwoje przyjaciół od czasu studiów na Harvardzie – psycholog i dziennikarz Daniel Goleman (autor bestsellera "Inteligencja emocjonalna") oraz neurobiolog Richard J. Davidson który przyczynił się do powstania nowego kierunku badań określonych jako Contemplative Neuroscience. Oboje są zwolennikami duchowości wschodu i wieloletnimi praktykami medytacji. Obaj nosili się z zamiarem napisania tej książki
Dreampilot - Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało...

źródło: comment_1665323309ZFSOGrBke20fTTdnp8JhQN.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdy praktykujesz ze świadomością, przychodzi moment, gdy zdajesz sobie sprawę, co dzieje się w umyśle, gdy jesteś świadomy. Nie widzisz tego na początku, ponieważ świadomość jest tak krótka, to chwila. To nic więcej niż chwila.

Jednak kiedy coraz bardziej zaznajamiasz się z tym, zaczynasz zauważać, że w świadomości nie ma myśli. To jak rodzaj pustki lub czystej kartki papieru.
Czasami myślę w języku tajskim i zdanie, które ma wielkie znaczenie dla mnie to „*Mai
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Co sądzicie o koncepcji "non-duality"?

Spotkałem się z opinią, że taki stan to jedna z najlepszych rzeczy, jaka może przytrafić się w życiu, ponieważ brak doświadczanego rozróżnienia między "ja" a "światem zewnętrznym" znacząco redukuje cierpienie z różnych źródeł. Można go osiągnąć tymczasowo na psychodelikach lub podczas medytacji, a wieloletnia praktyka medytacyjna powoduje, że staje się coraz bardziej bezwysiłkowy i obecny w naszym podstawowym stanie umysłu.

- Mieliście może jakieś doświadczenie z
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Co sądzicie o koncepcji "non-dualit...

źródło: comment_16648917447OVZxqINcB4g6TVeGgJLkJ.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@AnonimoweMirkoWyznania: to jest dość szeroki temat, ale może przejdę od razu do meritum. W świadomości niedualnej nie odróżniasz po prostu siebie od nie siebie. Wszystko jest tak naprawdę Tobą, inni ludzie (którzy dla Ciebie są lustrami - pozwalają Ci poznać siebie samego takim jakim naprawdę jesteś), rośliny, zwierzęta minerały. żeby przekuć tą koncepcje w praktykę, trzeba sprawdzić to postrzeganie na sobie, w codziennym życiu. Jak tego dokonać? Sposobów może być
marazmus - @AnonimoweMirkoWyznania: to jest dość szeroki temat, ale może przejdę od r...

źródło: comment_16648954434suUCLfUSwb8N7c7dhFPmH.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
@Dreampilot: Dopóki istnieje ciało dopóty będzie istniała "zlokalizowana" forma Swiadomości i umysł nieświadomy czyli nawyki więc ciało dalej będzie się kierowało potrzebami ciała i nawykami, które przyswoiło. Powinny zniknąć natomiast wszelakie cierpienie spowodowane poprzez zachowania powstałe z lęku, chciwości, pożądania. Jako, że odkrywając prawdziwą naturę doświadczenia znika dualistyczne odczuwanie rzeczywistości i nasze zachowanie w stosunku do innych ludzi wynika wyłącznie z poczucia bycia Jednością.
Dlaczego dalej działa racjonalnie i
  • Odpowiedz
Hejka Mirki i Grażyny potrzebuje kogoś kto zna się w teorii i praktyce buddyzm duchowość wędrówka dusz etc, chodzi i pare szczegółów bo chyba coś obczaiłem i chcę się upewnić.. czy to co myśle ( ͡° ͜ʖ ͡°)

jam możecie dajcie na priv lub komentarz i kiedy dostępni.. parę szcz. cos mam fajnego..

#psychologia #rozwojosobisty #depresja #przegryw #religia
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@BrudnyTalerz: to zatem Twoja prawda, ja nie mam z tym problemu, każdy ma swoją ( ͡° ͜ʖ ͡°) od siebie mogę tylko dodać, że jak się jest uważnym obserwatorem swojego życia, to można dostrzec że wiele rzeczy nie jest dziełem przypadku i jednak istnieje coś więcej.
  • Odpowiedz
Buddha uznawał, że nie potrafimy doświadczać prawdziwego szczęścia w naszym życiu. Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że nawet gdy warunki materialne stają się bardziej komfortowe lub ogólnie osiągamy jakiś sukces w naszym życiu, to tak naprawdę nie o to w tym chodzi, coś jest nie tak, odczuwamy jakiś brak.

Buddha porównał tę sytuację do wiadra lub innego pojemnika z dziurami w środku. Im więcej się wlewa do środka, tym więcej z niego ucieka. Zatem
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@KrolWlosowzNosa:

Buddha mówił, że tego rodzaju rozwój duchowy, posiada dwie strony tego samego medalu. Jedną stroną jest spokój, cisza, stabilność umysłu. Drugą stroną jest jasność i wgląd jak też przejrzyste dostrzeganie co jest czym. Te dwie charakterystyki [umysłu] nie mogą być rozdzielone


Dokładnie tak. Od okresu klasycznego samatha i vipassana (w sanskrycie śamatha, vipasyana) zawsze są wymieniane razem.
  • Odpowiedz
Jeśli chodzi o moją praktykę, myślałem, że jeśli nie ma mądrości, mogę ją zdobyć siłą. Ale to nie podziałało. Wszystko zostało takie, jakie było przedtem.
Wtedy, po głębokim namyśle, zobaczyłem, że nie możemy medytować nad czymś czego nie mamy.

Tak więc co najlepiej zrobić? Najlepiej po prostu praktykować w spokoju umysłu. Jeśli nie ma niczego co mogłoby wywołać w nas zatroskanie, wtedy nie ma czego leczyć.

*Jeśli nie ma problemu, nie ma potrzeby rozwiązywania go.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedy medytujemy, doświadczamy ciszy i uspokojenia, w którym umysł zwalnia.

*Gdy patrzymy na kwiat, ze spokojnym umysłem, to patrzymy na niego takiego, jaki jest.*

*Kiedy nie ma zachłanności, niczego do zdobycia lub pozbycia się, wtedy to, co widzimy, słyszymy lub doświadczamy zmysłami jest prawdziwie piękne.* Nie krytykujemy, nie porównujemy, nie staramy się posiąść i mieć na własność; wtedy *pojawia się radość i zachwyt nad pięknem dokoła nas i nie mamy już potrzeby, aby cokolwiek
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Imagine you are in the driver’s seat of a car. You have been sitting there so long that you have forgotten that it is the seat of a car, forgotten how to get out of the seat, forgotten the existence of your own legs, indeed forgotten that you are a being at all separate from the car. You control the car with skill and precision, driving it wherever you wish to go,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Trzeba postępować w taki sposób, jak czyni to dobry kucharz.
Dobry kucharz zrobi dobry posiłek, a słaby kucharz – kiepski, niezależnie od użytych składników.

*W ten sam sposób medytujący, gdy umiejętnie praktykuje, może wytworzyć [coś w umyśle], niezależnie od tego, jakie ma składniki. *Może stworzyć dobry posiłek dla umysłu, dobrą spokojną medytację. Ale nie można każdego dnia używać tego samego podejścia.

Dzisiaj bardzo dobrze podziałało na mnie skupienie się na pustce. Być może tego popołudnia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dawno nic nie wrzucałem, dlatego dziś coś luźniejszego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ajahn Chah nauczał ludzi, nie tylko wygłaszając mowy, lecz także tworząc odpowiednią atmosferę i odnosząc się do konkretnych sytuacji. Kiedyś powiedział o kimś: „On jest mnichem od pięciu lat, więc zrozumiał pięć procent.”

Słysząc to, młody mnich stwierdził:
-„Zatem ja muszę mieć jeden procent zrozumienia, poniew
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żył kiedyś mistrz Zen, który nauczał budując schody od podstawy góry do świątyni , która była na jej szczycie. Nic nie mówił , tylko nosił kamienie i budował te schody. O dziwo [ po naszemu] miał wielu uczniów, gdyż sama jego obecność była niezwykle inspirująca w trakcie wspólnej praktyki życia i budowy ;)
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: @matabora:
Pewien pustelnik ujrzał przechodzących w oddali pięciu poganiaczy wielbłądów i rzekł do siebie:
Oto pięciu wielbłądników.
Pięciu wielbłądników zobaczyło z daleka eremitę, a pierwszy powiedział: O, tam jest pustelnik.
Drugi zaoponował: A może to pasterz?
Trzeci na
  • Odpowiedz
Pierwszym buddyjskim krokiem, mądrą reakcją, jest po prostu zaakceptowanie, że otacza cię taka, a nie inna rzeczywistość.

Odpuść, niech sobie jest. Nie próbuj manipulować swoimi emocjami w danym momencie. Nie dorzucaj negatywnego nastawienia do tego, co odczuwasz w danej chwili. Jeśli ktoś opłakuje utratę swojego dziecka lub jest głęboko rozczarowany rozpadem związku, w który był mocno zaangażowany lub jeśli się obawia, powinien być szczery w stosunku do swego lęku. Takie jest życie, tak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OstatnieKontoKtoreJuzNieUsune: zależy czy dręczą cie tzw myśli natrętne, a faktycznie wcale nie chcesz tego robić, a te myśli, to tylko ściągacze uwagi, czy faktycznie masz mega dola i zdiagnozowaną depresję.
W pierwszym wypadku, myśli natrętnych (ich treść nie ma znaczenia) medytacja pomaga bardzo. W drugim raczej konsultacja że specjalistą przed rozpoczęciem medytacji.
  • Odpowiedz
Nie śpiesz się, starając się popchnąć czy przyśpieszyć swoją praktykę. Medytuj uważnie i stopniowo, krok po kroku.

Odnośnie spokoju - jeśli chcesz wypełnić się spokojem, zaakceptuj to; jeśli nie staniesz się spokojny, zaakceptuj także to.

Taka jest natura umysłu. Musimy znaleźć naszą własną praktykę i niezmiennie się jej trzymać.

Ajahn
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach