261838 - 25 - 21 - 37 - 50 - 24 - 36 - 20 - 617 - 52 - 38 - 25 - 35 = 260858

Zbierałam tyłek, żeby napisać o przejechanym Pierścieniu Tysiąca Jezior i w końcu wena ostatecznie mnie opuściła, więc dodaję starocie z nadzieją, że regulaminowa policja przymknie oko;)
To lecimy z podsumowaniem od 26 czerwca do 4 lipca.
Z ważniejszych:
25 - 26 czerwca świętuję rok i
Pobierz
źródło: comment_aJlkBoOOOxawxZWG8iJ3dXCZYaqWINFW.jpg
288452 - 629 = 287823

Pierścień Tysiąca Jezior 2018 - kategoria SOLO

Dystans: 611km (przejechałem 628.77km)
Czas łączny: 25:54:00 (czas jazdy: 22:39:11)
Suma przewyższeń: 4,324m (faktycznie > 5000m)
Pozycja GENERALNA: 37/158
Pozycja SOLO: 18/39

Wynik całkiem niezły, ale nie jestem zadowolony z pozycji jaką zająłem. Wszystko przez #garmin, który zdecydowanie ma jakieś problemy z pracą na długich dystansach. Już przed #augustow
zaczął działać coraz wolniej. Odświeżenie pozycji na mapie zajmowało mu
Pobierz
źródło: comment_4XcNJLzfPR4PerUpyN479g95HsIjJdN1.jpg
289450 - 39 - 14 - 616 - 49 = 288732

Tydzień po hasłem wyprawa po nową życiówkę.
Piątek - jadę pod namiot, start rano więc dłużej będę mógł pospać.
https://www.strava.com/activities/1669209113
I do knajpki na obiad https://www.strava.com/activities/1669629718
Sobota
Nowa życiówka - Pierścień Tysiąca Jezior 2018. Start w 18 grupie o 9.25. W planach było ukończyć przed upływem 30h. Przy starcie w głowie miałem cały czas "tylko się nie podjaraj i nie goń
Pobierz
źródło: comment_Ts9nO6T3zQm9d2p85rNdsGZ27HWyGSSZ.jpg
836 - 312 - 305 - 268 - 225 - 207 - 78 - 64 - 31 - 63 - 28 = -745

Dystanse z wyprawy + jakieś śmieci, bo równik się kończy. Niestety po wyprawie, a przed Alpami mam praktycznie zero czasu. Jeszcze dziś jadę po nowy aparat, bo stary w zasadzie umarł, więc będzie dwieście i pewnie do soboty jak dojedziemy nad Gardę spokój. A wpisy z wyprawy po prostu
13 503 - 401 - 4 = 13 098

Przy okazji wyprawy @metaxy ego dookoła Polski napomknąłem @Mortal84, że planujemy wraz z #rowerowywroclaw pojechać do Warszawy trasę ~350km. Ten zasugerował, że nie zaszkodziłoby dokręcić do 400km. Przyznam, myślałem nad tym, ale bardzo mnie bolała myśl o wstawaniu o patologicznej godzinie. Niemniej postanowiłem dać sobie szansę i wstać wcześniej niż trzeba było.

Budzik budzi mnie o 02:10, 40 minut później wsiadam na
Pobierz
źródło: comment_d8A7h0DseQfsGLaeisLYryarG5Ucmjbh.jpg
14640 - 360 - 5 = 14275

Życiówka do Warszawy połączonymi siłami #rowerowywroclaw – @Dewastators, @kolkohyt, @krzysiekdw oraz #rowerowalodz @mosci_k, @sargento i @Zelazko_MPM.

Wczorajszy dzień był niemal idealny na taką wyprawę – długi (!), wiatr przeważająco zachodni ( ͡° ͜ʖ ͡°), temperatura rzędu kilkunastu stopni (dla mnie idealna) i prawie bez deszczu z chmur – był tylko taki spod kół, gdyż jechaliśmy za deszczem.
Pobierz
źródło: comment_x1dxgz66KokHdrJZuYB9H7A1r55qpCI2.jpg
@qmox: Oprócz tego kościoła, który mi się bardzo spodobał, jest tam wiele starych budynków, w stylu chyba eklektycznym (ekspertem nie jestem xD), zabudowa, jak się domyślam poprzemysłowa:

https://www.google.com/maps/@51.6644293,19.351254,3a,75y,22.71h,90.28t/data=!3m6!1e1!3m4!1sy1aq87f0egQbs7Ja2H4hDg!2e0!7i13312!8i6656

https://www.google.com/maps/@51.6642505,19.3571292,3a,75y,150.44h,98.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1sn-RVw3F-TpSafXGHmjU4Eg!2e0!7i13312!8i6656

To też ciekawe:
https://www.google.com/maps/@51.6639517,19.3602484,3a,75y,18.14h,110.05t/data=!3m6!1e1!3m4!1s0VsvUjo5dil96bxOgKff_w!2e0!7i13312!8i6656

Może to nie są jakieś urywające dupę zabytki, ale przyznam szczerze, że spodziewałem się syfu, kiły, mogiły. A tutaj trochę ładnych, zadbanych budynków, trochę niektórych trochę nietypowych moim zdaniem
16756 - 544 - 21 = 16191

Maraton Podróżnika 2018



Był to mój trzeci start w MP, a że jest to impreza która bardzo przypadła mi do gustu, to wziąłem udział, pomimo że w tym roku do bazy zawodów było daleko (prawie 600 km od domu) i zaplanowana trasa była generalnie płaska i bez gór. Z drugiej strony właśnie to, że maraton odbywa się zawsze w innej części Polski jest dla mnie
Pobierz
źródło: comment_BxbM2PhLW3Z7Av6AeWsHJzH52ytnjsfM.jpg
29079 - 402 = 28677

W końcu zebrałem się i pobiłem swój stary rekord wynoszący 337 km w 24h, ustanowiony chyba z 10 lat temu. Na starej kolarce, bez specjalnej formy wraz z kumplem wybraliśmy się z Łańcuta w Bieszczady (Smerek) i z powrotem. Tym razem postanowiłem przekroczyć magiczną barierę 400km. Wyruszyłem o 12.22 z okolic Łańcuta. Najpierw etap "górski" w stronę Dynowa, tu odbiłem na Domaradz i przez Czarnorzeki zjechałem do
Pobierz
źródło: comment_rbv5rUaJOshsQPonyN3o5x2ami8CW8JB.jpg
45565 - 24 - 300 = 45241

24, czyli wyjazd po @metaxy'ego. Początkowo chciałem się zebrać wcześniej, wyszłoby wtedy pewnie około 70 km, z czego połowę z metaxym, ale się nie udało. Napisałem, że wyjeżdżam, ubrałem się, wyglądam przez okno i przed oczami widzę nieciekawą chmurę wobec czego postanawiam zaczekać jeszcze kilkanaście minut. Okazuje się, że na dobre, bo leje jak z cebra ponad godzinę. Kiedy wreszcie ustaje, @metaxy jest już
Pobierz
źródło: comment_LgaNO2AFmNNbsTInPUkb4649lh8Tncgj.jpg
66988 - 380 = 66608

Pacan w Pacanowie

"Długości i szerokości"

Ktoś pewien mi tak pożyczył przed wyjazdem, a że długości wszelkiego rodzaju lubię, to wybrałem drugą, nieco dłuższą wersję trasy.

Pobudka o 24 w piątek/sobotę, niespieszna kawa, lekkie śniadanie żeby żołądka nazbyt nie obciążać i chwilę po pierwszej w nocy ruszam.
Do Olkusza trochę ciemno, trochę straszno ale gnam niestrudzony. W Srebrnym Mieście przywitał mnie dosyć niespodziewany, momentami mocny ale szczęśliwie
Pobierz
źródło: comment_a2P7D3mg0KgnFHenB4Mo5du1FgtsVm0f.jpg
77098 - 41 - 24 - 19 - 53 - 222 - 107 - 73 - 304 - 24 = 76231

Podsumowanie od 29. maja do 4. czerwca
41, 19, 24 - zsumowane pracodomy
23 - przedpracowa szlajanina
53 - babska ustawka
222 - z #szosowawarszawa po #rowerowykrakow gdzie kilkukrotnie się gubię i odnajduję;)
107 - Odprowadzić @metaxy'ego, @Mortal84'a i @Cymerek'a żeby móc znów napisać że #jechalemzmetaxym i bo
Pobierz
źródło: comment_8torWJlGzkiQIVqa6dHoArgvVrNEZfty.jpg
80510 - 442 = 80068

Wyprawa "dookoła" Polski: dzień I (31.05.2018)

Czyli 20+ Krakowiaków i 10+ Warszawiaków


Wspaniała była to jazda nie zapomnę jej nigdy. Tłusta czterysetka na początek wyprawy z #krakow do #warszawa.

Nie będę się rozwodził jak sprawa wyglądała, bo wielu już relację napisało, więc mieliście okazję poczytać u innych kto gdzie i kiedy.

Cieszy mnie niezmiernie, że udało się zmobilizować ponad 20 osób z Krakowa i "okolic"
Pobierz
źródło: comment_GMFVkdpSzByf9vGXvf3tpviNzg9EaaT1.jpg
84279 - 370 - 233 - 103 = 83573

Czwartek
Start wyprawy @metaxy "dookoła" Polski jak zawsze zaczyna się do Warszawy. W tamtym roku towarzyszyłem i w tym roku też postanowiłem, chociaż @metaxy nie ułatwił zadania, bo wyznaczona trasa przebiegała dalej od Łodzi niż w roku ubiegłym. A więc wyjazd o 3 rano z Łodzi by samotnie przejechać ponad 150 kilometrów, przez Tomaszów Mazowiecki, Opoczno i Końskie, w okolice Skarżyska Kamiennej. Na
Pobierz
źródło: comment_fV90iLghAsvIEuQneCRqXTZ3c26juLbW.jpg
@radoslaw-szalkowski magia gassow polega tym ze jest tam maly ruch samochodow, co w porownaniu do zwyklego dnia i ruchu w mieście i innych trasach wyjazdowych robi roznice. Jak byśmy w zwykly dzien roboczy jechali tak drogą trzypasmowa do centrum to by zajelo to nam 2x wiecej czasu i dwie osoby by zostaly przejechane przez auta a jechalbysmy w towarzystwie klaksonow.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 195
91374 - 437 = 90937

Wyprawa, dzień I, 31.05.2018

Tradycyjna, coroczna trasa do Warszawy połączona ze startem wyprawy @metaxy'ego "dookoła" Polski. 

Pobudka o północy, po niecałych trzech godzinach snu. Kawa, pokaźna porcja makaronu i o 1.00 można ruszać. Punkt wspólny mamy wyznaczony w Olkuszu. Po drodze zgarniam nowego kolegę ze Stravy, a kawałek dalej @makyo i Stefana.

Na stacji na obwodnicy Olkusza meldujemy się po nieco ponad półtorej godziny, a kilka
Pobierz
źródło: comment_hZ5E4H0xhIgPDkHUpJLLfYGBdM8e0gcN.jpg
92737 - 420 - 314 = 92003

I cyk rekordzik a nawet dwa :)
Pierwszy - 420km
Drugi - 734km w 46h

Takiego peletonu z #rowerowykrakow długo nie zapomnę! Jesteście fajną, zgraną ekipą, bardzo przyjemnie się z wami śmigało po szosie :) Żeby nie faworyzować peletonu z Krakowa podziękuję również #rowerowawarszawa która wyjechała pomóc w dojechaniu do stolicy, dzięki! :) jak i również #rowerowalodz dodawaniu otuchy w chwilach kryzysu ;)

Wszystkich Mirabelek
Pobierz
źródło: comment_Jcz6HJsVJPpGrPxmllId27hd9w3IbWFL.jpg
96229 - 301 = 95928

Pierwsze #300 , miało być więcej kilometrów jednak słońce niszczyło mnie strasznie, chwilami kiedy asfalt po którym akurat jechałem był z tych ciemnych licznik pokazywał mi 41 stopni a przez 80km ani razu nie spadło poniżej 36. Jechałem sam i bałem się, że w końcu mnie odetnie. W dodatku logistycznie dałem dupy strasznie, nie sprawdziłem na street view całej trasy i 20km musiałem cofać bo trasa prowadziła
Pobierz
źródło: comment_V9SR5pjConjGOt6GNDdlNfCfRZCTJQsX.jpg
@Mortal84: dzieki waszym życzeniom! 3 dni przed juz nie mialem opuchlizny. Ale ruszalem z resztkami krwiaka. Po rtg i usg wiedzialem ze kości i mięśnie są całe. Liczylem sie z tym ze zacznie bolec i przerwę. Okazalo się ze wszystko ok.

@czy_kitku_wolno_do_nieba: dzien wczesniej wieczorem zapchalem sie pizza i rano tylko mala kanapeczka i 2 banany na plecy. 2 litrowe bidony z oshee zielonym ( bo lubie) wystarczyly na 100km
96722 - 370 = 96352

Do Kielc!

Wyjazd wraz z #rowerowyrownik i #rowerowykrakow

Start przypadł przed trzecią z Olkusza gdzie umówiłem się z Mortalem i mięliśmy zaczekać na resztę. Ale że zacząłem dosyć mocno marznąć to postanowiłem kawałek wyjechać co by rozgrzać się conieco. Ekipę jadącą z Krakowa pod czujnym przewodnictwem @metaxy złapałem na wyjeździe z Kosmolowa (najpierw szum, później mrowie świetlików lamp rowerowych i cały peleton minął mnie nawet nie zauważając:D).
Pobierz
źródło: comment_obi4zVHrlxsCvaZV3VRgI9MigT6xLKYS.jpg
97445 - 416 = 97029

Po dwóch latach w końcu sięudało z #rowerowykrakow wyruszyć na stolicę.

o 21:44 pociąg z Kielc. Na dworcu już czekają na mnie @zukikiziu oraz @mosci_K . Szybka wizyta na jedzenie w KFC chyba to było, już nawet nie pamiętam i w drogę na miejsce zbiórki.

Łącznie było ok 20 osób - jeśli ktoś wie ile dokładnie proszę o potwierdzanie.

Jazda niesamowita. Tempo było mocne, na granicy tego
97938 - 411 - 4 - 17 - 11 = 97495

Kraków-Warszawa vol. 4
Coraz dłuższa, coraz liczniejsza, coraz szybsza coroczna wycieczka do Warszawy. 15 godzin samego kręcenia korbą, kilka godzin postojów na jedzenie i dolewkę do bidonów, dużo rozmów, doborowe towarzystwo, trochę bólu, spalona skóra, upał (ale nie aż tak tragiczny jakby się wydawało;)), jedna okropna droga w Budach Augustowskich, zaskakująco mocno drętwiejąca dłoń, dwa kryzysy, Kotwica-Rodzynka klub, a finalnie
Pobierz
źródło: comment_SlH7aLWsoEuzDuyUkaDn6iMDneibCNNQ.jpg