246 700 - 350 = 246 350

Wczorajszy przejazd Katowice - Warszawa

Wyjechałem jeszcze po ciemku, jakoś po 3 rano. Początkowo kierowałem się na Częstochowę gdzie dotarłem jakoś przed godziną 7. Zjadłem tortillę śniadaniową w macu. Trochę się pokręciłem zanim go znalazłem, bo ten w którym zawsze bywałem był jeszcze nieczynny.
Następny "checkpoint" to pierwsza niezaliczona gmina w miarę w kierunku Warszawy a mianowicie Kobiele Wielkie, gdzie wybija mi około 130km. Mniej więcej dotąd wiatr
byczys - 246 700 - 350 = 246 350

Wczorajszy przejazd Katowice - Warszawa

Wyjech...

źródło: comment_oZlKTgrnize1v4F8tMXF3XHnqm4Cfoh1.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 114
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: A na pewno podałeś przejechany dystans? Tak teraz patrzę w ten mega zaawansowany kod i wygląda jak byś niczego tam nie wpisał. Ale nie prowadzę statystyk tego, nie zbieram danych. Więc nawet nie wiem.


W każdym razie lepiej późno niż wcale. Kod poprawiłem, od razu poprawiłem pobieranie ostatniego dystansu.

  • Odpowiedz
@cree: pociąg z katowic do bratysławy kosztuje 160 zł + 40 zł za rower. Ilość miejsc jest ograniczona, podejrzewam, że podobna sytuacja będzie z Budapesztem. P.S. u nich z koleją jest gorzej niż u nas, szczególnie jeśli chodzi o przewóz rowerów.
  • Odpowiedz
@cree: ostatnio dzwoniłem do PKP Inter City i pytałem o możliwość przewozu roweru na trasie Praga - Warszawa i się dowiedziałem że nie ma takiej możliwości.
  • Odpowiedz
98 116 - 400 = 97 716

TL;DR: #krakow - #warszawa na #rower, czyli #400km - historia prawdziwa. Będzie długa litania, więc przygotujcie się na ziewanie.

Chyba najpoważniejsza wycieczka z cyklu #rowerowykrakow do tej pory. 2:45 start z domu - niestety zupełnie bez snu, bo mój organizm nie pozwala mi pójść spać wcześniej niż 1-2 w nocy. Nawet ze współlokatorem uskuteczniliśmy delikatnie %,
metaxy - 98 116 - 400 = 97 716



TL;DR: #krakow - #warszawa na #rower, czyli #400km ...

źródło: comment_cHNsWbL5XYNSujfiq7eBa8aIbAvrkq5d.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adammik: Faktycznie to problem. Wpisy powyżej 300 km powinny być dodatkowo weryfikowane. ( ͡° ͜ʖ ͡°) W każdym bądź razie metaxy na tę chwilę w tej edycji prowadzi. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Jak tylko poprawi się pogoda wybieram się na #rower i to tak z #300km minimum. Dlatego chciałbym się dowiedzieć co jest ciekawego lub gdzie się wybrać w promieniu zaznaczonym na mapce poniżej... Głównie to #podkarpacie dlatego wołam #rowerowyrzeszow Myślałem o tym, żeby wybrać się nad Solinę, ale chciałbym po drodze lub dalej zwiedzić coś jeszcze ciekawego... @wykop czekajcie na moją kartkę, tak jak
B.....s - Jak tylko poprawi się pogoda wybieram się na #rower i to tak z #300km minim...

źródło: comment_o34Hb8a0lfoubFu4Vr3D4XeB0INru8Az.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

poczekaj pajacu aż z wakacji wrócę


@kozio23: No poczekam, poczekam. I tak zawsze czekam, pajacu ;]

@KokiX: Różnicę poczujesz na pewno, ale do 200zł nadal będzie to ciężki klamor. Przy tak ograniczonym budżecie musisz być bardzo ostrożny, by nie kupić gruzu, do którego co chwilę będziesz dokładał.

Ja przez długi czas pomykałem na 2x5 i dawałem radę. Teraz mam 2x8 na szosowej kasecie i jest lepiej. To wszystko
  • Odpowiedz
  • 3
150 km pociągiem, potem #300km na #rower a ja jak na idiotę przystało zapomniałem bidonu... Niech żyje bezmyślność...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@metaxy: Większość butek 1,5l pet pasuje do uchwytu na bidon. Do tego kupujesz małą butelkę z nakrętką "smoczkiem", łączysz nakrętkę z dużą butelką i masz bidon pierwsza klasa :)
  • Odpowiedz
Przewyższenia: 3,898m


Prędkość: 22.6km/h (rozczarowanie)

@cree: Proszę Cię z tym rozczarowaniem... Jakbym ja się dotoczyła 10 godzin później, to pewnie ze średnią 15 km/h ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Szacunek spódnicy z gór!
  • Odpowiedz
139 742 - 217 - 88 - 325 = 139 112

Dość spontaniczny wypad do rodziny na Kujawach. Planowałem dojechać tam w ciągu jednego dnia, co się udało i ustanowiłem w ten sposób swój rekord dzienny na rowerze :) Porządniejszy kryzys miałem około 200km, przy dojeździe do Zduńskiej Woli. Po większym posiłku i 15min. drzemce na polance odzyskałem siły dalej jakoś poszło. Trochę dokuczał ból karku (mam z nim problem przy dłuższych dystansach)
byczys - 139 742 - 217 - 88 - 325 = 139 112



Dość spontaniczny wypad do rodziny na ...

źródło: comment_MfmYKr4SIc74nsPXFizBuJX4sYv44Bb3.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@endrzer: Szukaj pod hasłem ROSWHEEL. Ogolnie jest OK. Nie jest jednak calkiem nieprzemakalne. Przy malym deszczu sie sprawdzi, jednak przy ulewie lub dlugotrwalej jeździe w deszczu trzeba się już martwić o telefon:) mi sie trochę popruło ale to z mojej winy bo przeładowałem je i musiałem zamykać na siłę wiec raczej moja wina;) Jestem jednak na tyle zadowolony że planuję kupić nowe:)
  • Odpowiedz
@byczys: dzięki. wydaje się być tym czego szukam.

Jeszcze dwa pytanka:

1) jak jest z używaniem podczas jazdy: folia dobrze przewodzi dotyk? Czy podczas jazdy da radę szybko wyjąć telefon i odebrać połączenie?

2) Czy nie owadzasz o nią kolanami jak jedziesz?
  • Odpowiedz
161 535 - 311 = 161 224

TL;DR druga 300-tka w życiu - życiówka, bo poprzednio było 303. Wyprawa #krosno - #krakow przez #czchow i nad Zalew Rożnowski pooglądać zamki nad Dunajcem i standardowo pozaliczać gminy.

Pobudka 4 rano, półtorej godziny zbierania się, wmuszonego śniadania itd. więc start ciut przed 6 rano. Przez 2-3h mgła gęsta jak śmietana, więc przemokłem do spodu. Potem wyszło słońce, pojawiło się zupełnie
metaxy - 161 535 - 311 = 161 224



TL;DR druga 300-tka w życiu - życiówka, bo poprze...

źródło: comment_TCZdQqSnzWmL7A7IvkDezGtAIaMgyGnh.jpg

Pobierz
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pehuen: Gdyby każdy człowiek myślał tak jak Ty, to dalej lepilibyśmy domy z gówna. Wydaje mi się że wcale nie chodzi o osiągi a o CELE, które osoby z prawdziwą pasją realizują. Zapewne nie wiesz ile radości, i satysfakcji przynosi pokonywanie samego siebie, a przy okazji zwiedzanie ciekawych miejsc. Dystans 300km dla wytrenowanej osoby nie jest nadludzką barierą nie do przebycia(do tego "zagrażającą zdrowiu"). Jeśli ktoś jeździ z głową i
  • Odpowiedz