via Rowerowy Równik Skrypt
  • 133
11 279 + 300 = 11 579

Stara! Jedźmy do Kijowa! Rafał, mamy Kijów w domu!


Czyli pierwsze 300km w 2023.

3 rano pobudka, 2 pociągi na dojazd do Częstochowy przez Katowice i przez Kijów już rowerem do Opoczna. Dość chłodno, po wczorajszych deszczach syf jak cholera na drogach. Na #!$%@? kijaszek wlazł w widelec i chciał mi zeżreć koło. Poza drogami błocko okrutne. W planach było 250, ale gdzieś tam w
źródło: comment_1673167622kcAjK9ZZeWX1bs3ATtDERE.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 44
1 019 898 + 4 + 3 + 4 + 4 + 22 + 3 + 68 = 1 020 006

Ostatnie zaległe przejażdżki.

W czasie jak pewnie robicie ostatnie kilometry w tym roku, ja akurat gnije z bólem wszystkich stawów i wkurzony jestem, bo właśnie miała być grudniowa seteczka w słoneczku. Z resztą dopiero w zeszłym tygodniu miałem gorączkę, a teraz czuję się jak stary dziad XD Ogólnie coś często choroba
źródło: comment_1672488409x9BnwmVFBAnqIUMUqA4xul.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 75
1 018 863 + 301 + 238 = 1 019 402

Przyszło ocieplenie (takie trochę oszukiwane, bo w obydwa dni swoje zmarzłem), więc pierwszego dnia pociąg z Krk do Kędzierzyna-Koźla. Wiaterek z gatunku tych, co każą się zastanowić, czy nie było pójść na łatwiznę i wybrać traskę z wiatrem. Momentami 15km/h, a człowiek wyrąbany jak koń po westernie. Na szczęście w większości trasa po suchym, a to już dużo. Wieczorkiem piwerko u
źródło: comment_16724779713N1QdUiyw72ghnAzaaUbNF.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 49
597 017 + 328 + 6 + 8 = 597 359

Wczorajszy (prawie) Lublin z #drozdzowkarze - w składzie m.in. @cymerek, @metaxy, @MordimerMadderdin, @Znasz_tego_Andrzeja, @rozpa, kogo pominąłem - przepraszam, nie kojarzę wszystkich po ksywkach. Łącznie ok. 20 osób. Piszę prawie, bo ciąłem trochę wcześniej do Nałęczowa, żeby złapać pociąg do Warszawy, na który do Lublina bym nie zdążył przez różne pechowe wydarzenia na trasie (najpoważniejsze Mordimer opisał
źródło: comment_1658691781o5a97iR6oS4tgP2kEbKwEn.jpg
596 279+ 567 = 596 846
Już sporo czasu minęło, odkąd obiecałem kumplom z #rowerowywroclaw, że zabiorę ich nad morze. Okazja i finalizacja planu dokonała się wreszcie wczoraj. Zbiórka o 4:30 na Zawalnej, pojawiają się @cherrycoke2l @krzysiekdw oraz @wspodnicynamtb, a chwilę później dołączają jeszcze @uysy z różową. Wspólnie lecimy przy wschodzie słońca na północ starą DK5. W Żmigrodzie po dobrej zmianie @uysy z partnerką zawracają do Wrocławia, a reszta drużyny
źródło: comment_1658691122rcbZwVWFXASfvisNdpWhAZ.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 135
577 415 + 187 + 366 = 577 968

19 tysięcy zielonych kwadracików

Bilety na Rammstein w Warszawie kupiłem w Rosji w 2019 jak jeszcze ten kraj mieliśmy za "normalny". Koncert przekładany przez covid no i w końcu doczekaliśmy się. Więc wsiadam w pociąg o 20 z Krakowa i po 7h w nieklimatyzowanym TLK ląduję w Bydgoszczy. 3 rano, pada deszczyk, ulice pełne wody. Chwila samotnego zbierania kwadratów, jazda po DK10, która
źródło: comment_1658384367x3b3gXywOirHQDHNunOSLD.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 40
504 848 + 303 + 46 + 11 + 12 + 10 + 20 = 505 250

Dojazdy do pracy, 46km trasa po powiecie gliwickim z dzieciakami ;) i 300km do Krakowa i z powrotem. Dojazd WTRką (trochę nudno i wiało, ale przynajmniej nie ma barierek) i powrót przez Teńczyński Park Krajobrazowy i puszczę Dulowską (dzięki @guru8 za pokazanie fajnych szutrów i ominięcie pułapek ;)

Obwarzanki kupione... W planach był jeszcze punkt
źródło: comment_1656915904xpi6gZeYie0DNDVmoLD1QR.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 87
452 859 + 333 = 453 192

Chłop z lubelskiego pojechał zobaczyć górkę w świętokrzyskim, śmiechu warte xDD.
Drugie #300km w tym roku i w ogóle. Dzisiaj wszystko było super. Pogoda taka nie za zimno, nie za ciepło (no może w środku dnia trochę smaliło od asfatu), akurat. Wiatr tylko momentami wiał w mordę, na szczęście od połowy drogi powrotnej znacznie się uspokoił więc można było rozkręcić nogi. Ogólnie trochę pofolgowałem z
źródło: comment_1656020556rZmxMv3g36j3BGEwmJMTfq.jpg
440 625 + 337 + 191 + 205 + 163 + 179 = 441 700
337 - gminobranie w dolnym odcinku Wisły, między Tczewem a Toruniem. Dość wietrzny dzień z pełnym przekrojem pogodowym. Dużo ceglanej zabudowy w wioskach i miastach, szczególnie Chełmno mi się podobało. W Raciniewie obowiązkowa wizyta przy skoczni im. Pawła Jumpera. Na koniec wizyta w Solcu Kujawskim, dość niewdzięczna gmina do zaliczenia.
191, 205, 163, 179
źródło: comment_1655808648hd0njY9XJo96tkUhvFh02D.jpg
316 881 + 379 + 264 + 78 = 317602
Race Through Poland 4 - niestety rywalizację zakończyłem dnia trzeciego przez mix problemów z rowerem i mentalem.
379 - start o 5 z rynku w Krakowie. Od granicy miasta policja puszcza nas luzem, a cały peleton przyspiesza. Pogoda sprzyja, mocny wiatr w plecy wieje przez cały dzień. Koło 9 pojawia się ulewa, na szczęście nie utrzymuje się za długo. Moja trasa wiedzie
źródło: comment_1653509555QLn2hYSF2NlKtBpyl5gk1u.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 73
307 622 + 302 = 307 924

Pierwsze #300km w tym roku, mianowicie Tour de Silesia w nocy wespół z @arbuzo.
Start 18:05 i jazda na okoliczne górki. Podjazdów co niemiara, ale było całkiem spoko, niemal od samego początku podłączają/podłączamy się do postronnych i tak jechaliśmy sporo czasu. Postronne osoby natomiast niechętnie dawały zmianę xD Co jakiś czas odłączamy się od grupki, tylko po to by nas wyminęli, tylko po to
źródło: comment_1653250072snKRT6Fei6nmKoYNScVFaP.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 41
269 243 + 301 = 269 544

Wywiało mnie dziś w niemal dzikie, na pewno momentami dość strome ale jednocześnie piękne okoliczności Beskidu Wyspowego. Pojechałem zebrać trzy brakujące gminy, które tworzyły uwierającą oczy dziurę na mapie (Wiśniowa, Mszana Dolna oraz Niedźwiedź). Zmęczyłem się okrutnie na tamtejszych podjazdach, spociłem obficie przebijając się przez przełęcze oraz rozwaliłem blok w bucie w sposób powodujący duży dyskomfort na ostatnich 140km. Łachudra (but znaczy się) się potrafiła
źródło: comment_1652566384VNDFgc3r3V51FKbyRwblnm.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 96
255 808 + 303 = 256 111

Gminobranie sandomierskie :D +14 gmin
Rano 10*C... Plandekę zdjąłem dopiero po 2h, gdzieś za Niskiem. Po południu garmin pokazał 27*C (°° . Gorąco jak... Ten klimat w PL jest zbyt umiarkowany xDD. Planem minimum było zamknąć się w 12h netto. Także na spokojnie bez szarżowania, coby obczaić jak takie trzysta daje w palnik. Zaskakująco łatwo
źródło: comment_1652303366ZHwclXJ3fLsZAr6v793l2g.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 75
248 889 + 110 + 6 + 7 + 6 + 6 + 232 + 341 + 125 + 65 + 5 = 249 792

Z ostatniego tygodnia. Tydzień dosyć owocny, jeśli chodzi o rower. To może od początku.

110 - wypad - z panem @AbaddonLincoln po kwadraty w okolicach Warki. Wiatr pomagał, piachy przeszkadzały więc wychodzi na zero, ale towarzystwo przeważa szalę oceny wypadu na zdecydowanie bardzo udany.

6,7 -
źródło: comment_1652176918U9I6RVEfadDSL6o5B9tCGA.jpg
206 051 + 631 = 206 682
Widziałem, że kilku mireczków wspominało o przygotowaniach do Race Through Poland - przyznaję się, że również będę w nim brał udział, a ta jazda była chyba najważniejszym sprawdzianem przez powyższym wydarzeniem.

Celem była Gdynia, zabukowałem pociąg o 11:51, startując o 4.00 miałem niecałe 32 godziny na 630 kilometry, czyli średnia brutto dość komfortowa, nieco poniżej 20km/h.

A zatem ruszam o 4 z Wrocławia, pierwsze pół
źródło: comment_1651580337FtbT996zBjVEzYWRwgb6kD.jpg
Ledwo się maj zaczął, a tu już wylęgła ultrasowska zaraza xD

Jestem też nieco oburzony, że na swojej trasie zrobiłem więcej pionu niż @mati1990 na swoim tauzenie


@Dewastators: Lepiej o tym nie wspominać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Powiem tak, w mojej karierze zwykłem nie mieć takich potrzeb na trasie, dlatego zdecydowałem się uwzględnić to zdarzenie w relacji ;D


Dobry gospodarz zostawia wszystko w domu xD

Przez cały
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 56
194 220 + 102 + 343 = 194 665

Jak zapewne nie wiecie, albo może i wiecie, jakiś czas temu w mojej głowie zrodził się pomysł aby pojechać sobie trasę do Łodzi, zapakować tyłki odziane w ciasne, kolarskie gacie w pociąg i wrócić ku cywilizacji.
Plany te pokrzyżowała wyłaniająca się nagle z zaułka Andrzej tymi oto słowy:
- Cny Mordimerze! Łódź jeszcze znajdziesz, pewnikiem nie jedną. A Moszna jest tylko jedna!
Podumałem
źródło: comment_1651426194xiPOQMdcft2dOySj6cQGC8.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 173
172 943 + 304 = 173 247

Czas założyć Patronite...


Nie no, nie upadłem jeszcze na łeb i mam resztki rigczu... Ale pomysł na tytuł jazdy ponieważ gdzieś na wertepach w lesie wypadł mi powerbank (pewnie położyłem rower na sikpauzie), który miał tę zaletę, że kupiłem go miesiąc temu. Zgubiłem też gdzieś tylną lampkę, więc wieczorem był problem. Skończyło się na zostaniu hieną cmentarną. Zabrałem czerwony migający znicz i sznurkami przymocowałem do
źródło: comment_1650877006YnpyUrRBaENWp79rwNvTQ8.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 111
106 956 + 124 + 342 + 107 = 107 529

Happy birthday to me


Czyli jako że jestem już starym człowiekiem, który póki co jeszcze może, to na 34 urodziny 340km. Pijcie ze mną Doppelherz. Może do 40 jakoś dociągnę ten styl. Ogólnie bardzo miły urodzinowy wyjazd z drożdżówkarzami. Wymyśliliśmy ze względu na pogodę traskę Węgliniec - Kąty Wrocławskie, która normalnie miałaby ze 150km, ale że i tak chciałem zrobić te
źródło: comment_1648454716NGo5jx1qiGONC3ydwak1jn.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 77
75 432 + 170 + 259 + 307 = 76 168

A historii tego pudełka i tak nie zrozumiesz


Dzień przed wyjazdem wywaliło prąd w nocy w Hucie. No i pakowałem się do świeczek i latarki. Rano tylko jem i wsiadam na rower. W pociągu orientuję się, że nie mam przybornika z powerbankiem, ładowarką, kosmetykami, soczewkami, bo na pociąg dojeżdżam w okularach. Ogólnie wszystkiego. Szukam jak zmienić trasę. Dziewczyna mi to później
źródło: comment_1647504184FB2efoS9kISvyvuiB6QmYU.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 64
61 302 + 148 + 325 = 61 775

Miało być wesołe i beztroskie 300, ale takie nie jest...


W Tłusty Czwartek jeżeli tylko jest pogoda staram się pojechać tłusto/grubo, więc było te nieco ponad 300km w planie. Wstaję o 5 rano, o 6 pociąg i już humor popsuty, bo wiadomości, że ruska małpa z brzytwą zaczęła wariować. I cały dzień zamiast beztroskiej jazdy kręcił się wokół sprawdzania newsów, rozmów ze znajomymi
źródło: comment_1646903615nKCw41u3Xqhp2AnuV6D68x.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 121
37 009 + 174 + 327 = 37 510

Dwa dni wyjazdowych #kwadraty korzystając, że za oknem nieco cieplej. Pierwszego dnia poranny pociąg do Włoszczowy. Słonecznie, więc też mroźnie. Ze 20km od startu trąbi na mnie ktoś w SUV, wyprzedza i macha żebym się zatrzymał. Pani koło 30tki mówi że ona też sobie chce kupić taką szosę i że nie zna nikogo kto na takim rowerze jeździ i 10 min poszło na
źródło: comment_1645172586vDZvPeMNcnIW2EI40lxOs9.jpg
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 110
755 408 + 308 + 190 + 308 = 756 214

Zielone do Łodzi


8/16 stolic województw (Kraków + Rzeszów + Katowice + Kielce + Opole + Warszawa + Wrocław + Łódź). Czyli zdobywając Uć udało się zaliczyć połowę - znacznie łatwiejszą z krakowskiego punktu widzenia. Na pewno w przyszłym roku będę chciał się gdzieś zaszyć na północy Polski trochę pozdobywać tamte rejony.

Jakby kogoś interesowało, to można śledzić postępy w zdobywaniu
źródło: comment_1636011393sLthhfVTyx4a7a0hPMh623.jpg
Tak na szybko z świata kolarskiego newsy o których pewnie wszyscy zainteresowani już słyszeli,
Paweł Bernas przechodzi z Mazowsza do JBG2 Team, czyli raczej MTB i takie inne różne, chyba koniec ścigania na szosie, chociaż kto go tam wie.

Drugi to start przyszłorocznego Giro na Węgrzech, trzy etapy w tym ITT w Budapeszcie. Stosunkowo niedaleko, z okolic granicy Śląska z Czechami do Budapesztu 330km więc może jakieś mireczki z ultra #szosa #
@1964: E-podroznik i rozklad pkp twierdzą, że bez przesiadki nie da rady ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Może do maja coś się zmieni. Zobaczymy. Pomysł całkiem niezły. Może nie 300+ w jeden dzień, ale na 2 dni wydaje się już całkiem znośnie

Tak patrzę na mapę i ta Bielsko-Biała tak czy siak wygląda najlepiej. Bez przesiadki, a odległość od celu praktycznie taka, jak z Cieszyna