W drugi dzień świąt byłem w odwiedzinach u babci, tradycyjnie zebrała się również rodzina w tym moje kuzynostwo z dziećmi i jedna z kuzynek powiedziała przy stole, że ją bawi, że ja do tych dzieci zwracam się per kolego, w stylu „Kolego, wracamy do domu? A koleżanka to nie jest głodna?”, co szybko obróciłem w żart, a prawdziwy powód to po prostu ja nie pamiętam jak te dzieci mają na imię 🥲
mandanda
















