91 959,51 - 14,1 - 14,5 - 12,7 - 12,8 - 14,1 = 91 891,31
Kolejny boży tydzień, 68km na liczniku. Po zawodach na 400m miałem zakwasy 3 dni na dwugłowych i pośladkach, potem w środe poćwiczyłem z kettlami i znowu zakwasy xD
W tym tygodniu luźniej i tylko z akcentów:
- 8km po 3:37/km
Kolejny boży tydzień, 68km na liczniku. Po zawodach na 400m miałem zakwasy 3 dni na dwugłowych i pośladkach, potem w środe poćwiczyłem z kettlami i znowu zakwasy xD
W tym tygodniu luźniej i tylko z akcentów:
- 8km po 3:37/km








































Wczoraj musiałem króciutko pobiegać - zaspałem wykończony po powrocie z Rammsteina, a do tego trzeba było wcześnie zacząć dzień przez wzgląd na wycieczkę. Cud, że choć te 3 km zaliczyłem ¯\(ツ)/¯
Ale dzisiaj niedziela, rodzina wykończona łażeniem po Atenach - więc jak wstałem koło 5, to postanowiłem sobie potruchtać po okolicy. Chwilę mi zeszło na planowaniu trasy, ale w końcu zdecydowałem że polecę coś mniej ambitnego.
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierzźródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz