Śmierć po porodzie i zarzuty dla lekarzy. "Stwierdzono szereg nieprawidłowości"

To miała być planowa, standardowa cesarka w prywatnym szpitalu w Bielsku Białej. Po porodzie nastąpiły jednak powikłania, a pani Annie nie miał kto pomóc, bo nie było ginekologa, a jedynie właściciel placówki, który jest anestezjologiem. Kobieta zmarła, lekarze mają zarzuty.
z- 5
- #
- #
- #














A tak naprawde to medycyna garazowa. mietek Anestezjolog, Zdzsiek ginekolog, robimy.. dzialamy, zarabiamy...
komplikacje powiklania spychamy. Tylko trzeba je jeszcze rozpoznac.