Wujku, jeśli to czytasz, to chcę żebyś wiedział.
Nie winię Cię. Naprawdę. W 1998 roku nikt nie mógł tego przewidzieć. Informatyka była przyszłością. Komputery były magią. A Ty chciałeś dla mnie jak najlepiej.
Pamiętasz? Pierwsza Komunia. Biała alba, świeczka, rodzina przy stole. I Ty z wielkim pudłem. Komputer. Pentium, Windows 98, monitor CRT który ważył więcej niż ja.















Czyli propaganda sukcesu Miszalskiego i uderzanie w obywateli, którym się nie podoba Miszalski?