Duzo mlodych stazem, co przychodzi to sa mikole do tego stopnia, ze mogliby jezdzic za darmo, byle chwycic nastawnik w dlon.
Dodajmy emerytow, ktorzy nie powinni juz jezdzic, a napieprzaja nadgodziny w swojej firmie + na zleceniowkach w innych firmach, bo w domu po 40 latach jezdzenia















Myślę o jakichś zmianach w swoim życiu w kontekście zawodowym, krążąc po pomysłach wpadłem na maszynistę i jestem ciekaw czy ktoś mógłby mi pomóc w rozwianiu wątpliwości na temat tego zawodu. Generalnie chciałbym się dowiedzieć jak wygląda taka praca, czy byście polecili taki kierunek? Czy żałujecie wyboru? Jakie są wady i zalety takiej pracy? Będę wdzięczny za pomoc, bo brakuje mi trochę praktycznego
Pracuje na towarach, jak dla MNIE najwieksze minusy to :
- Jesli pracujesz w systemie 12h pracy na 12h przerwy, to dojazd do pracy jak i powrot do domu nie wliczany w czas pracy. Ten punkt najbardziej daje w dupe, bo nie raz jest tak, ze konczysz sluzbe i masz do domu taksowka 2h, na drugi dzien juz masz kolejna sluzbe i nikt sie nie przejmuje tym,
Co do depresji w przeszlosci, to nie mam pojecia, nie wiem