#przegryw Kolejne przemyślenie na dziś siedzę w swoim pokoju, popijam czwartą taterkę (bo piąta to już byłby problem, a jutro do roboty) i w końcu doszedłem do pewnego przełomowego wniosku. Myślę, że po 30 latach życia i zerowych kontaktach z płcią przeciwną rozgryzłem pewien fundamentalny mechanizm.
Chodzi o czarowanie Harrego.
Mówiąc wprost – nie jest to zwykła, prymitywna czynność. To złożony proces fizyczno-informacyjny, w którym energia potencjalna zamieniana jest w czystą abstrakcję.
Siedzę tak dzisiaj w prlowskim fotelu, popijam trzecią taterkę (bo lepsze to niż płakać w pustkę) i doszedłem do pewnego przełomowego wniosku. Myślę, że w końcu rozgryzłem naturę relacji damsko-męskich. Mając 30 lat na karku i zero praktyki, mam wręcz unikalną, nieskażoną perspektywę. To nie jest tak, jak nam wmawiają w kolorowych magazynach czy na psychologii społecznej.
Kluczem jest balans energetyczny.
Wyobraźcie sobie, że związek to taki system naczyń połączonych, ale nie takich zwykłych,
@Bubsy3D: To co kolega powyżej napisał ale ja nie mam rodzeństwa akurat, po za tym po prostu niski level mam dlatego dalej gram. Umrę i tak, po co to przyśpieszać, skoro nie jest skrajnie źle i jeszcze można coś przeżyć? Nawet jak w pewnych sferach mi się nie wiedzie.
Mirki i Węgierki jak oszczędzacie? Mam odłożone 112 tys zł. Czy jest jakiś lepszy w miarę bezpieczny instrument finansowy niż 3 letnie obligacje? (Nie jestem zainteresowany kobietami za $ alko, używkami i innymi bezbeckimi radamitylko oszczędzaniem)
@Iukasz-stanisIawowski: nie no wigwamy to klasyk jeszcze przed wielkim boom z knurzyskiem, taka trochę pre-szkolna, ale bez szkolnej... ogólnie jakby TAK było nagrywane na mlecznym gównie, to wyświetlenia by były kosmiczne i sradek by był lubiany XD tutaj jak w starej szkolnej, włączasz kamerę i nagrywasz zoo w patologii w naturalnym środowisku bez większej ingerencji (czasem polanie wódki, czasem grill)... tak powinna wyglądać Szkolna
Jestem 30-letnim facetem, noga rozmiar 43. Od jakiegoś czasu dorabiam sobie sprzedając… damskie skarpetki.
Cały "sekret" polega na tym, że najpierw muszę je sam… użytkować.
Sprawa