Wracam do domu. Matka krzyczy od progu, drze ryja.
- co znowu? - pytam. - do ciebie! - odpowiada.
Niczym barman, puszcza kopertę wzdłuż stołu i wraca do robienia mizerii. Walkę o uwagę matki przegrałem z ogórkami gruntowymi, ignoruje mnie kompletnie. Zabieram list i zamykam się w pokoju.
„Z przyjemnością informujemy, że zakwalifikował się pan do drugiego etapu rekrutacji na stanowisko asystenta w Urzędzie Miasta.”
@J-23cm: bardzo quality, bez słabych punktów i trzymające poziom aż do końca często pasta nawet jak się dobrze zacznie to potem autora poniesie fantazja i wychodzi gimbusiarskie gówno a tutaj widać kunszt
Do teraz nie mogę uwierzyć co się #!$%@?ło w Sopocie w 1979 roku xD
Bolandia, głęboka komuna, pewnie większość kraju musi wychodzić na dwór, bo nie ma na chacie kibla, a tutaj przyjeżdża na koncert zespół Boney M, porobiony fetą murzyn #!$%@? w najlepsze jakieś kujawiaki i inne obertasy w 1/2 stroju astronauty, no #!$%@?, abstrakcja mocno xD
Zauważcie, że jak każdy Azjata, ten koleś zna kung-fu i w pierwszej chwili przyjmuje postawę, żeby się #!$%@?ć. Dopiero jak upewnił się, że ciężarówka nie zna karate, to dał spokój i odszedł.
Jest to jednak niezwykłe, że jak zakonnica je chipsy w reklamie, to to jest obraza uczuć religijnych, a jak ksiądz rucha ministranta, to to jest sprawa wewnętrzna kościoła i wycieczka do innej parafii ¯\(ツ)/¯
(...) Reklama wywołała burzę w sieci. Komentowali ją nie tylko internauci. Do sprawy odniosło się także Włoskie Stowarzyszenie Słuchaczy Radia i Telewizji (AIART). Szef Giovanni Baggio przyznał, że reklama uderza we wrażliwość milionów praktykujących katolików, „stosując trywializujące porównanie
Dziś mija dokładnie 39 lat, od dnia kiedy podczas parady szwedzkich neo-nazistów (w Växjö) - Danuta Danielsson, polska imigrantka, której mama przeżyła Majdanek walnęła torebką w ten zakuty, nazistowski łeb. https://en.wikipedia.org/wiki/The_Woman_with_the_Handbag #feelgoodman
Plusujcie potężną krakowską Kładkę Bernatkę. + Osobne pomosty dla rowerzystów i pieszych. + Pięknie oświetlona. + Świetnie usytuowana komunikacyjnie. + Po obu stronach Kraków, a nie Warszawa + Łączy, nie dzieli.
Stolica może jedynie patrzeć z zazdrością i sypać głowę popiołem. Oddajcie nam Syrenkę bo nie zasługujecie na nią.
Jutro z radością wstanę o 5, żeby odwieźć mojego syna na pierwsze zawody z zapasów. Chłopak trenuje już 2 lata i stwierdzam, że sport totalnie pomógł nam w życiu. W pierwszej klasie syn miał problemy z kolegami. Uwzięli się na niego, dokuczali mu, były przepychanki i inne takie. Nie pomagały rozmowy z rodzicami i wychowawca. Chłopak wychodzil często ze szkoły z płaczem, że on tam więcej nie pójdzie. W drugiej klasie zapisałam
@TonyMalin ej stulejko nie placz, chlopak po prostu nie da sobie na leb wejsc i to mu wyjdize wylacznie na dobre i uchroni przed glupimi sytuacjami.
Nie kazdy jak dostanie troche sily i pewnosci siebie to od razu idzie grzac innych bo niektorzy maja rodzicow, ktorzy pomagaja ksztaltowac dobre postawy.
@hevelx: Braun miał rację xD Fajnopolak ma w dupie to co sobie krzyczy Braun byle nie miało wpływ na rządy, przykro fajnopolakowi by było gdyby na jego kraj miał wpływ ruski agent i pionek Kremla a do tego ultra katolik wszak wolność od Religi to gwarant konstytucyjny
Trochę chwali post ( ͡º͜ʖ͡º). Jestem architektem i autorką projektu remontu elewacji i odtworzenia detalu budynku przy ul. Prądzyńskiego 37, we Wrocławiu. Wyszło super i cieszę się, że wspólnota zrobiła to zgodnie z projektem, który był droższy niż zwykłe odmalowanie elewacji. Zdjęcie od Wrocławskieinwestycjebudowlane (mnie możecie znaleźć jako @nakwaracie_archiekura) Wiadomo, że chciałoby się też, żeby wymieniono cała stolarkę okienną, oczywiście było to ujęte
Matka krzyczy od progu, drze ryja.
- co znowu? - pytam.
- do ciebie! - odpowiada.
Niczym barman, puszcza kopertę wzdłuż stołu i wraca do robienia mizerii.
Walkę o uwagę matki przegrałem z ogórkami gruntowymi, ignoruje mnie kompletnie.
Zabieram list i zamykam się w pokoju.
„Z przyjemnością informujemy, że zakwalifikował się pan do drugiego etapu rekrutacji na stanowisko asystenta w Urzędzie Miasta.”
Od kawy bez limitu i srania na
często pasta nawet jak się dobrze zacznie to potem autora poniesie fantazja i wychodzi gimbusiarskie gówno a tutaj widać kunszt