oraz rozsypanie prochów w ważnym dla zmarłego miejscu.
No i git. Nie ma co się łudzić, że w przyszłości ktoś będzie dbał o nasz grób. Czy ktoś zna w ogóle miejsce pochówku kogoś z rodziny np. 5 pokoleń wstecz? Poza tym i tak np. za 300 lat obecne cmentarze w większości mogą nie istnieć i ktoś mógłby znajdować czyjeś kości lub w lepszej wersji urnę z prochami. Tak jak teraz znajduje się

















źródło: 1000014682
Pobierz