No więc spotkałem się z tinderówką... czekała już na mnie w umówionym miejscu, jednak po spostrzeżeniu jej z daleka zdziwiłem się; wyglądała jakoś inaczej. Właściwie to tinderowo-zdjęciowy standard, ale w tym przypadku naprawdę można było się zaskoczyć - na zdjęciach włosy do ramion, raczej brunetka i okulary; na żywo długie blond włosy, bez okularów. Twarz też nieco inna, ale to akurat normalne; każdy chce na fotach wypaść jak najlepiej i nawet ja

budep











