Nie może jednak powoływać się na prawo do obrony koniecznej ten, kto przewidując możliwość zamachu i mogąc tego uniknąć, doprowadza do sytuacji umożliwiającej jego dokonanie, wychodzi mu "naprzeciw", prowokując niejako napastnika do zamachu.
-SN
Wszystko co zrobił po opuszczeniu domu z bronią już legalne w świetle prawa nie było.



















@tomasz-jedon: A nie było?