Kupił Mercedesa za 24 tys. z długiem 47 tys. zł. Urzędnicy ścigają uczciwego

Koszmar mieszkańca Zgierza, który kupił używane auto, bez problemu je przerejestrował i jeździł nim przez rok. Nagle dostał z ZUS wezwanie do zapłaty... 47 tysięcy złotych długu pod rygorem licytacji komorniczej pojazdu. Okazuje się, że polskie prawo nie zabrania sprzedaży zadłużonych aut, a urzędni
z- 106
- #
- #
- #
- #
- #
- #
















Akurat to robię zawsze jak kupuję używany samochód (policja robi to w gratisie i praktycznie zawsze od ręki) a sama reakcja sprzedawcy na taką propozycję może być ciekawa...
A wizyta na policji jest po to, żeby nie mieć później sprawy o paserstwo bo "dołożyłem starań żeby nie kupić kradzionego"...
@Miesiaczny_Prosze: Jeśłi sprawdzałeś na policji to nie masz żadnego wyroku za paserstwo - ale auto tracisz :(
- Strata auta + zarzut o paserstwo
vs
- Strata auta + powstaje twoje roszczenie względem sprzedawcy
to co wybierasz?
@silnikAtrakcyjny: Wie, wie... I się cieszy bo będzie z kogo kasę ściągać :(
1. auto
2. dowód rejestracyjny auta
3. sprzedawca lub przedstawiciel auta (np. pracownik komisu)
Przy okazji jak któryś się nudzi to nie tylko sprawdzi w rejestrach ale naprawde dokładnie przetrzepie auto (typu weryfikacja VIN po kolei w każdym miejscu). Rozmawiałem kiedyś z policjantem nt temat i oni nawet to lubią - siedzi sobie dyżurny za ladą i jednocześnie łapie