Chciał płacić niższy podatek, więc ogłosił się artystą. Fiskus sprowadził go na

Grafik 3D przekonywał KAS, że jego modele to sztuka, a komputer to po prostu "współczesne dłuto". Wszystko po to, by płacić 5,5% podatku zamiast 14%. Skarbówka była jednak innego zdania. Czy czeka nas fala "nowych artystów" uciekających przed podatkami i ZUS-em?

- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 153
- Odpowiedz





Komentarze (153)
najlepsze
Jprdle, a na czym jeszcze mogło mu zależeć? Na przeprowadzeniu przyjemnej konwersacji listownej z urzędem?
Plik STL jest nośnikiem tego co w nim zapisano. Podobnie jak kamień z ktorego powstała rzeźba, płótno na którym powstal obraz, glina z której powstała figurka, dysk twardy na ktorym zostal zapisany utwor muzyczny, czy papier na którym został zapisany wiersz.
W takim rozumieniu jedynie wykonawcy sceniczni są artystami - inni nie bo zapisują swoje prace na mediach ktore nie
Nie będę wymienial każdego istniejącego na świecie formatu zapisu plików muzycznych, tekstowych, czy graficznych, dla każdego ułomka który nie zrozumiał przekazu.
@Zenon_Zabawny: jak znajdziesz takiego, który pozwoli się oglądać podczas takiej wymiany to znać.
@yasioo111: tak jak by teraz płacili jakikolwiek.
@kabiz:
źródło: image
Pobierz@kabiz: Spokojnie, PO zacznie rządzić i tak będzie. Musimy tylko iść na wybory i wywalić tych z PIS
Podaję sprawdzony przepis na bantustan, dorodny, dobrze odlebany:
- wprowadź skomplikowany system podatkowy,
- bądź zdziwiony, że ze skomplikowanych przypadków ludzie próbują wybrać dla siebie korzystniejsze formy opodatkowania,
- przymykaj oczy na optymalizacje wielkich firm na miliony i miliardy,
Anarcho-tyrania – to sytuacja, w której państwo traci zdolność do skutecznego egzekwowania prawa wobec poważnych przestępstw, koncentrując się zamiast tego na bezwzględnym ściganiu drobnych wykroczeń. Działanie to ma na celu utrzymanie pozorów porządku i sprawczości instytucji państwowych, mimo faktycznego osłabienia ich wpływu na cokolwiek.
Kontrola wieku w dostępie do neta wpisuje się w to idealnie.
W Australii już testują odcinanie młodzieży od szkodliwych (czyli nie mainstreamowych) poglądów.