
Proces Sebastiana M. zmierza do końca. Widać desperację jego obrończyni.

Seba jeszcze płynie, ale kra już nad nim zamarza. Zaczyna powoli docierać, że jego dotychczasowe, bananowe życie się skończyło. Ostatnie 3 lata wydawały mu się koszmarem a to dopiero początek kary. Wielka pała sprawiedliwości powoli zaczyna się podnosić aby zafundować mu bolcowanie życia.
z- 91
- #
- #
- #
- #
- #
- #
















