✨️ Co zrobić w sytuacji z agresywnymi psami?
Co byście mireczki zrobili w takiej sytuacji - moja różowa spacerowała z psem (25kg wagi) kiedy kilka bloków dalej podbiegły do niej 2 małe kundle oczywiście bez smyczy, oba wagi ok 5-9kg i zaczepiały naszego psa. Na co moja różowa powiedziała "właścicielom" żeby zabrali swoje psy na smycz bo nasz pies się wyrywa i zaraz może być problem, na co baba z typem (ok.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czołem Mirki. Mam tu konto od ponad 15 lat, zazwyczaj tylko czytam i scrolluję w piwnicy, ale dzisiaj muszę przerwać milczenie.

Grzejecie słusznie afery z bananowymi oskarkami z Dubaju i patusami drogowymi, ale prawda jest taka, że na drogach zabija coś jeszcze. J----e smartfony i przebodźcowanie. Jakiś czas temu chłop zapatrzony w ekran wymusił na mnie pierwszeństwo (bo mu telefon zadzwonił, zniknęła nawigacja i zgapił swój zakręt w lewo). Ja przeżyłem, mój Bandit
istre_dd - Czołem Mirki. Mam tu konto od ponad 15 lat, zazwyczaj tylko czytam i scrol...

źródło: WhatsApp Image 2026-05-26

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 19
@mlodygustaw: jechałem poza zabudowanym prosto, koleś przede mną zahamował i zjechał na pobocze (z mojej perspektywy stanął). I gdy byłem blisko, ruszył ostro skręcając w lewo, aby wjechać w jakąś żwirową drogę. Wszystko to zrobił, mając włączony prawy kierunkowskaz.
  • Odpowiedz
Cześć

Opisuje swoja przygodę z #wizzair trochę dla przestrogi przed zbliżającym się sezonem urlopowym a trochę jako #zalesie

W zeszłym tygodniu miałem poranny lot z Wizzair. Na lotnisko przybyłem zgodnie z rekomendacją 2 godziny przed zamknięciem bramki. Odprawiony on line, musieliśmy „tylko” zdać bagaż. Parę minut po 4:00 udałem się do stanowisk Wizzaira i ujrzeliśmy ogromną kolejkę, spowodowana tym, że na pierwsze 10 lotów z lotniska aż 8 to
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DobryMuzinHeniu: powiem tak: zamiast wkurzać się, że wydałeś 110 zł, ciesz się, że poleciałeś. Zamiast szukać minusów, poszukaj plusów. Równie dobrze mogłeś nie zdążyć, oczywiście, racja po Twojej stronie, co z tego, skoro nie poleciałbyś? Taka sytuacja zdarza się pewnie raz na cholera wie ile przypadków, po prostu pech. I teraz albo będziesz kopał się z koniem, wkurzał albo machniesz ręką, zadowolony, że jednak w tak skrajnej sytuacji udało wyrobić
  • Odpowiedz
@DobryMuzinHeniu: a próbowałeś cos tam działać z lotniskiem? W tej sytuacji obsługa klienta ma 100% racji, to nie Wizzair zawinił a obsługa lotniska, ktora nie jest zatrudniana przez Wizzaira. Najpierw nie ogarnęli wystarczającej ilości obsługi do nadawania bagaży, a pozniej jeszcze wcisnęli ci fast track. Żadna z tych rzeczy nie została wykonana przez Wizzair.
  • Odpowiedz
Czyli dla urzędnika poświadczającego, że 162 letni żymiański "właściciel" kamienicy żyje nie ma kary,
Ale jak ja się spóźnię z zapłata ZUS, albo nie dopłacę czegoś fiskusowi to musze list żalu pisać, że nie miałem zamiaru okradac państwa pols...przepraszam.. żymiańskiego.
Teatr dla Goja XD
#zalesie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drogi pamiętniczku... Dziś są moje 40 urodziny. Zrobiłem sobie szybkie podsumowanie moich "osiągnięć" i wyszło mi, że jestem frustratem w kryzysie wieku średniego z 2 hipotekami, długami u rodziny, 3 dzieci i niczego poza nimi w życiu nie osiągnąłem.
Znajomych mam całych czterech, umówić się na głupie p--o graniczy z cudem, o albo oni nie mogą albo ja.
Robota mnie w-----a, niestety rynek pracy mam taki, że obecnie nikt nie zapłaci mi
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jaHejter: najśmieszniejsze, że jak się przyjrzeć tym cymbalom, to większość to jakieś totalne gruzy, które nawet szybkie nie są, tylko zrobione tak, żeby były głośne xD
  • Odpowiedz
Czy można być większym #damskiprzegryw niż ja?
Nie mam jeszcze 30 lat, a już czuję się jakbym przegrała całe życie. Niedawno straciłam pracę, wcześniej (nadal) walki z depresją, Aspergerem i dyssocjalnymi zaburzeniami osobowości. W podstawówce byłam regularnie gnębiona, bo „dziwna”, „niemrawa”, „odklejona”. Dzieci potrafią być bardziej okrutne niż dorośli.
Do tego jestem kibicką Wisły Kraków, co dla wielu ludzi brzmi jak jakiś żart, bo przecież BABIE „nie wypada” interesować się
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zssrauamaiw:

depresją, Aspergerem i dyssocjalnymi zaburzeniami osobowości

Do tego jestem kibicką Wisły Kraków


XDDD przepraszam, strasznie komicznie to złożyłaś, a poza tym to życzę dużo siły i do zobaczenia na derbach
  • Odpowiedz
Z jednej strony uwielbiam lato i słońce, ale jednocześnie wiem, że to właśnie wtedy normictwo przeżywa najlepszy czas w życiu na wyjazdach, zabawach, czy nawet tak po prostu wychodząc gdzieś po pracy. A ja gniję. I gniję. I gniję. I nie potrafię wyjść z tego więzienia bez krat. Te ostatnie 6 lat to po prostu są k---a kompletnie zmarnowane, wyparowały z mojego życia. Okres 23-29 lat nie istnieje w mojej pamięci. Przegniłem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ToJestNiepojete: Jestem w tym przedziale wiekowym i w sumie trochę strach, że za ileś lat dojdę do podobnego stwierdzenia, choć wciąż jest nadzieja że tak nie będzie...

I szczęścia nie kupisz, chyba że sam własny kwadrat czy auto ci da szczęście, ale tu raczej nie w tym leży rzecz, tylko w braku relacji z ludźmi [przyjaźni, związków, związanymi z tych przeżyciami i potrzebami etc. etc]...
  • Odpowiedz
@Salasamobojcow2000: Pamiętam jak już w liceum wyobrażałem sobie jak na studiach wszystko się zmienia, jak zostaję innym człowiekiem. Oczywiście nic z tego nie miało miejsca. W sumie tylko pogłębiło się moje s----------e. Później po studiach wierzyłem, że posiedzę trochę w pierwszej robocie, zdobędę doświadczenie i pójdę przed siebie. Takiego c---a... Więc uważaj na siebie.

Szczęścia w postaci bliskości, relacji z ludźmi się nie kupi. Ale może przynajmniej brak presji finansowej
  • Odpowiedz
Kariera w każdym innym zawodzie: nauka we własnym zakresie, cieżka praca w domu, trenowanie, ćwiczenie

Kariera w medycynie: Poznać profesorka i lizać mu dupe, innej drogi nie ma, jak nie jesteś dynamiczny to możesz zapomnieć o jakiejkolwiek "karierze". Nienawidze tego j------o nepotycznego medycznego kołchozu gdzie liczą się tylko znajomości i nie ma żadnych opcji rozwoju

W takim IT to siedzisz sobie w domu i n----------z kod i sie uczysz, a w medycynie g---o mozesz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RenoJackson: w IT nie płacą 200k za miesiąc za wypisywanie recept.

Pokonkurowałbyś sobie z dwoma miliardami hindusów pracujących po 16 godzin dziennie za odpowiednik minimalnej w Polsce to byś inaczej spojrzał na IT.

A co do nauki medycyny w domu, to podobno Religa nauczył się robić przeszczep serca z publikacji naukowych więc skoro jeden potrafił to każdy jest w stanie uczyć się medycyny w domu.
  • Odpowiedz
@RenoJackson: już widzę jak z takim podejściem robisz karierę w IT. Byś narzekał, że po co robiłeś studia skoro każdy ma wiedzę z programowania z czata.
  • Odpowiedz
Mam dziewczynę z którą mieszkam. Ona ma pracę i radzi sobie calkiem dobrze. Ja natomiast nnie zarabian i nie dokładam sie do czynszu i troche mnie to boli bo chciałbym jakos jej pomôc w prowadzeniu domu. Mam pracę w glovo ale marne pieniadze są z tego. Ona mi mówi, że jest wszystko w porządku i nie musze sie przejmować pieniędzmi, ale ja jako mężczyzna jednak sie tym przejmuje. Co powinienem zrobic? #
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poszedłem do dermatolożki w Medicover za darmo (pakiet od pracodawcy) i zostałem potraktowanych jak śmieć. Wizyta trwała dosłownie trzy minuty, pani z uśmieszkiem politowania zobaczyła moje znamiona, które budziły mój niepokój (w tym jedno, które się zmieniło, jest bolesne), burkała coś pod nosem nie potrafiąc złożyć jednego pełnego zdania, sprawiając tym samym, że czułem się jak intruz. Nie wiem czy patrząc pięć sekund przez dermatoskop na znamię można coś kategorycznie stwierdzić, ale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio kilka razy przejechałem się PKP i to jest jakaś masakra. Jak jeden z drugim chcecie sikać w pędzącym pociągu na stojąco, jak trzęsie na prawo i lewo. Nie dość, że obsika deskę to jeszcze przy okazji sam siebie (bo nie da się tego nie zrobić w takich warunkach). A potem idź do łazienki po takim durniu (bo inaczej ciężko takiego nazwać). Inb4 brzydzę się siadać po kimś - TO SOBIE ROZŚCIEL
fanmarcinamillera - Ostatnio kilka razy przejechałem się PKP i to jest jakaś masakra....

źródło: IMG_0875

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach