Wpis z mikrobloga

boicie sie robic/dokonczyc #prawojazdy /jezdzic? Ja nawet jak ogladam rajdy czy cos to mam wrazenie, ze cos/ktos wyskoczy na droge i kierowca nie zdazy zahamowac. Ja prawka nie dokonczylem, ale przypominam sobie, ze jak robilem praktyke czy jadac z kims patrzylem w lusterko/za siebie, czy mijajac przechodzacych ludzi na chodniku sie nie zahaczylo
#ocd #zaburzeniapsychiczne #zaburzenia #depresja #strach #nerwica
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JackBauer666: a tak gadacie bo myślicie że jesteście wyjątkami, każdy na kursie jeździ trochę na pałe i się stresuje że ledwo panuje nad samochodem, mi dopiero po pół roku jazdy własnym samochodem przeszła ta presja że się zaraz niechcący w kogoś wbije i dopiero po takim czasie przyszedł luz, a wy po 10 jazdach myślicie że będziecie jeździć jak normalny kierowca, że niby inni tak mają
  • Odpowiedz
  • 0
@xiv7: niestety nerwica itd towarzyszy mi cale zycie i w moim poscie wcale nie przechwalalem sie, ze bylbym mistrzem kierownicy, wrecz przeciwnie. Mam lęki i natrectwa jak sprawdzanie czy woda w kranie zakrecona, gaz, drzwi czy okna zamkniete, swiatlo, urzadzenia, klucze, telefon, portfel w kieszeni
  • Odpowiedz
@JackBauer666: ja dokładnie tak samo, nerwica, natręctwa, ale chodziło mi o to że dopiero po pół roku wrzucasz na luz podczas jazdy samochodem a wy co porzucacie szybko kurs myślicie że podczas 10 jazdy będziecie perfekcyjni, nie będziecie się stresować i nie będziecie się bać że nie zapanujecie nad samochodem, ja nawet 3 miesiące po prawku nie jeździłem jak byłem np niewyspany bo się bałem że za mało panuje nad
  • Odpowiedz
@JackBauer666: zdawaj do bólu, nie przejmuj się. Nie masz ograniczonej liczby podejść, a od wyniku tego egzaminu nie zależy twoje życie. Jak nie zdasz to trudno, spróbujesz znowu. Aż zdasz.
  • Odpowiedz
@JackBauer666 Powinieneś przynajmniej zdać egzamin i pojeździć sam kilka miesięcy. Wówczas się przekonasz, czy jest to dla Ciebie.
Ja z zaburzeniami lękowymi miałem do czynienia, gdy już kilka lat jeździłem. Więc jeździłem sobie z takim atakiem paniki w weekendy na uczelnię 80km. Nie było to przyjemne doświadczenie, ale nie miałem wyjścia. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Później dość mocno o-------m, ale wróciłem za kółko. Siostra z kolei przerysowała komuś kilka lat temu samochód
  • Odpowiedz
  • 0
@Fox7er a miałeś jakieś bliskie spotkania trzeciego stopnia z sebixami? Bo niektórzy wożą baseball do obrony i w sumie się nie dziwie. A teraz jeszcze te zjeby nachodzcy robią wiochę na drogach tak że średnia perspektywa. Ja rzadko gdzieś wychodzę/jeżdżę więc na chwilę obecną to więcej kosztów niż korzyści z tego bym miał ale kto wie może kiedyś jeżeli coś się zmieniłoby w żywocie mym
  • Odpowiedz