Nie wiem do ilu osób dotrze ten wpis, a przede wszystkim ile osób jest zainteresowanych czytaniem wypocin jakiegoś 30letniego randoma z wypoka, ale mam mocno #feels no i niestety #zalesie. Wróciłem na home office z Krakowa do mojego rodzinnego miasta powiatowego w którym się urodziłem i wychowałem. I dzisiaj wstałem wcześniej żeby pojechać do centrum po świeże pieczywo i ta wycieczka uruchomiła mi w głowie lawinę sentymentów,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Codziennie ta sama rutyna.


@mkk141: i feel u. Trochę wpadamy to na własne życzenie. Człowiek szuka bezpieczeństwa, a to sprawia, że tworzy swoją własną zamknięta przestrzeń. No ale właśnie ceną za tą iluzje bezpieczeństwa jest brak życia, które z definicji jest nieprzewidywalne, dzikie.
Dobra wiadomość jest ze każdy ma potencjał do buntu i życia na własnych zasadach. Zła taka, że większość nigdy się tego nie podejmie, a z latami rutyna
  • Odpowiedz
@tomwick55: Dziwne, że mnie wołasz, a ja za 4 dni odpowiadam dopiero. Jak nie ja. Ta wypowiedź moim zdaniem miała na celu bardziej jak @first napisał wypunktowania gościa co nie dało się jego lubić. Ogólnie Bułgar jak w przypadku Jóźwiaka gościa od FEN, Turek handlarz aut, Polak złodziej czy Jugol ma na celu pewne cechy złe uwypuklić, ale i Włoski Nierób, Żabojad, Helmut, Hiszpański Enrique to też podkreślenie niefajnych
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ranek, wstaję... Znów spóźniony i wczorajszy - myślę o tym, czy nie wypiłem jednego piwa za dużo wieczorem. Po prysznicu jeszcze ociekający wodą dzwonię po przewóz osób: "Dzień dobry, tu i tu, krótki kurs, ale niech kierowca zaczeka jakby mnie nie było, śpieszę się"... Wytarty ubrany opuszczam mieszkanie - kierowca czeka przy ulicy samochodem GB z kierownicą po prawej stronie. Pyta gdzie jedziemy. "Tu i tu, pod komisariat policji... Pan na mnie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ona i on, niebo i grom, losów ciągła zmienność
ona i on, morze i ląd, jedność i odmienność...
Miłość sama przyjdzie nieproszona,
wtedy każde szybko, bardzo szybko się przekona

Przypomniałem sobie, jak 20 lat temu oglądałem to przed szkołą xd
#feels #wspomnienia #heheszki
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kraj jak zwykle podzielony. Jedni twierdzą, że czasy szkolne i studenckie to beztroska, najpiękniejszy okres życia. Drudzy wspominają je jak obóz pracy ,ciągły brak czasu, wieczne obowiązki i poczucie uwięzienia. Prawda, jak zwykle, leży gdzieś pośrodku. Moje wspomnienia szkolne są mieszanką obu tych perspektyw. Trochę ciepła i nostalgii, trochę sytuacji, o których wolałbym zapomnieć.

Jedno z takich wspomnień dotyczy gimnazjum. Ktoś wpadł wtedy na genialny pomysł, by lekcje zaczynały się o 7:10. Zimą
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak przy okazji rozpoczęcia roku szkolnego naszły mnie wspominki :).

W podstawówce rodzice posłali mnie na lekcje fortepianu.Właściwie do dzisiaj nie wiem, po co, ale przez 2 lata chodziłem 2 razy w tygodniu do szkoły muzycznej. Ani tego nie lubiłem, ani nie miałem ku temu jakichś szczególnych predyspozycji.

Ale wiecie, co było w tych lekcjach fajnego? To były zajęcia indywidualne. Jeden jedyny raz w życiu, kiedy miałem lekcje 1:1 z nauczycielem. Fortepianu nie znosiłem,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sylwke3100: Moją tytę (Małopolska) wspominałem potem kilka lat. Były w niej duże Lay's bekonowe np. Z jednej strony człowiek cieszył się z małych rzeczy, z drugiej aż przeraża, jak to wyglądało ćwierć wieku temu, że trochę śmieciowego żarcia, a człowiek aż podskakiwał.
  • Odpowiedz
Dawno dawno temu był w McDonalds tydzień azjatycki. Teraz tygodnie czy tam miesiące azjatyckie się nie umywają, bo dają tylko wersję klasyka z sosem sojowym i ciesz się orientem.
Pamiętam burgera beef lang zu. Podłużna bułka jak na zdjęciu, stek trochę ostrzejszy, sałata sos wasabi. Przyjemnie piekł. Wakacje sprzed lat, był remont mieszkania, więc nie było hajsu na wakacje na wyjazd to w upalne lato sobie człowiek za małolata wyszedł i zjadł.
Jarkendarion - Dawno dawno temu był w McDonalds tydzień azjatycki. Teraz tygodnie czy...

źródło: Screenshot 2025-08-27 at 19-55-09 McDonalds Beef-Lang-Zu Einer der beiden Burger aus der ak… Flickr

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jarkendarion ja pamiętam że była jakaś tortilla orientalna, smakował zajebiście, trochę jak taki ostry sos bolognese czy coś w tym stylu. Zniknęło i nigdy nie wróci, to jak sos seczuański Ricka
  • Odpowiedz
  • 1
@jim_carrey: Ja lubię californię twister, bo ta pasta z avocado i colesław robią z sosem robotę i wszystko nie jest suche.
Ale najczęściej robię sobie kurczakburgery w domu.
Protip ode mnie:
Zamarynuj filet z kurczaka z sosem czosnkowym własnej roboty czyli 50/50 majonezu i jogurtu z czosnkiem w proszku i ostrą papryką w proszku na pół dnia w lodówce. Potem obtocz z mące kukurydzianej z odrobiną czosnku i papryki w
  • Odpowiedz
pamiętam jak kiedyś miałam fajne zwyczaje np. zawsze co rok 01.09 (albo w w pierwszy dzień września w którym byłam w biurze) kupowałam wrzosa i szłam sobie do jednej knajpy na rosół, fajne to były czasy

#nostalgia #wspomnienia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja na studniówce nie byłem. Tak samo kilka innych trukeli z klasy. Też co z nimi gadałem. Pamiętam jak z nasz szydzono jak to tak. Nie miałem nawet z jaką Julką iść. Ani z rodziny żadną. Ktoś sobie wynajął laskę, ale to śmieli się jeszcze gorzej z takiego typa i jaja robili. Alkoholu nie było oficjalnie, a jedynie kto pił to oskariat. Gadali o tym w szkole przez ponad tydzień po niej,
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lavinka: Nie.To właśnie wtedy trzeba sobie zabezpieczyć loszkę na poczet długoterminowego związku,gdy jeszcze nie narobiła przebiegu,ale mało który chłopak ma wtedy to w głowie...
  • Odpowiedz
#wspomnienia #feels #szkola #kiedystobylo #nostalgia #dziecinstwo
Znalazłem u babci na strychu moje starocie z primary school (podstawówka w Anglii) i przypomniało mi się jak każdy miał gruby zeszyt z ponumerowanymi pytaniami na początku i potem ten zeszyt się dawało innym do domu żeby się wpisywali, pytania dosłownie o WSZYSTKO ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nazywało się to
Megatron_John - #wspomnienia #feels #szkola #kiedystobylo #nostalgia #dziecinstwo  
Z...

źródło: temp_file1152929609231166518

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś w technikum zaprzyjaźniłam się z moim byłym przyjacielem, poprzez rasizm.

W 1 klasie, jak jeszcze nikt nikogo nie kojarzył przypadkiem usiedliśmy chyba w 3 salach komputerowych obok siebie.
Mieliśmy czarnego kolegę i raz, w jakieś 1-sze dni szkolne, pod nosem powiedziałam jakiś żart o czarnych, jak mówił.
Kolega siedzący obok to podłapał i zaczęliśmy się wymieniać żartami.
Świetnymi funflami byliśmy. Potem doszła do naszej klasy koleżanka, która stała się moją ówczesną przyjaciółką. Byłam wtedy ich
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wrrronika Kiedyś jeszcze w gimbazie był taki Michał co zawsze był przygotowany na lekcje, zawsze miał zadania domowe, dobrze się uczył itp. Pewnego dnia pojechałem na rower i koło Biedronki jak chciałem przejechać na drugą stronę ulicy(jechałem po ścieżce rowerowej przy chodniku) patrzę na prawo- nic nie jedzie, na lewo też no to jadę, a że światło miałem zielone to niczego się nie bałem i później jeszcze przez park jechałem i
  • Odpowiedz
Wiecie, że kiedyś na Wypoku poznałem fajną dziewczynę... spoko nam się pisało i w ogóle, chyba ze dwa lata to trwało. Niestety, nic z tego nie wyszło, ale miłe wspomnienia zostały... Ciekawe, czy dałoby radę to powtórzyć... hmm...

#takietam #wspomnienia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od kilku lat próbuję sobie przypomnieć tytuł pewnej bajki, która leciała w TV w latach dziewięćdziesiątych (a może była nawet starsza). Niestety moje wspomnienia są zbyt mgliste, żeby udało mi się ją odnaleźć. Jedyne, co pamiętam, to to, że podczas napisów końcowych młody wojownik wykonywał choreografię i obracał w dłoniach kulę światła na tle nocnego nieba. Wydaje mi się też, że w tej bajce pojawiały się jakieś kolorowe, pomarszczone stworki jako antagoniści,
LeVentLeCri - Od kilku lat próbuję sobie przypomnieć tytuł pewnej bajki, która leciał...

źródło: SI

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach