✨️ Edukacja i pamięć o historii

Pamiętam, jak przed laty nauczycielka polskiego miała do nas pretensje, że jako uczniowie szkoły średniej nie wiedzieliśmy, jaka tamtego dnia była rocznica (wprowadzenie stanu wojennego). Rozumiem, że licealiście wypadałoby kojarzyć tę datę, ale czy to nie była przede wszystkim porażka systemu edukacji, że nikt w klasie tego nie wiedział? Na historii nigdy nie doszliśmy do wydarzeń współczesnych, za to prawie każdy wiedział, czym była mastaba i
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wielu nauczycieli jest po prostu słabych. Mojej babie od (rozszerzonej) historii w liceum można było wciskać kity jako fakty historyczne, a ona to łykała jako dodatkowe informacje na szóstkę (wiecie, że Alessandro Del Piero był faszystą, ziomkiem Mussoliniego?). Z kolei zapytana o jakieś daty/wydarzenia czy poproszona o rozwinięcie tematu migała się od odpowiedzi. Na sprawdzianach oczekiwała odpowiedzi w formie punktów wykutych na podstawie podręcznika. Jeśli coś było w formie opisowej i wykraczało
  • Odpowiedz
@MuszeZalozycKontoByFiltrowacGowno: o tej nauczycielce można by pasty pisać, tyle że nie warto ( ͡° ͜ʖ ͡°) Była jednak barwną postacią, trzeba jej to oddać, bo do ignorancji dochodził specyficzny sposób bycia i charakterystyczne powiedzonka. Parodiowanie jej to było złoto.

Niestety słabych nauczycieli było więcej, a tych ogarniętych jak na lekarstwo. Tych drugich faktycznie się szanowało.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pokrzydowo, styczeń 2006.

Mówcie co chcecie, ale ja jakoś tęsknie za tą Polską. Często zastanawiam się jak się te miejsca zmieniały na przestrzeni lat, ten kraj w latach 2004-2009 miał jakiś swój klimat.

Podobnie jak widzę zdjęcia jakichś budynków starych, czy choćby miejsc jak ten kiosk, to mnie nachodzi myśl co z tymi ludźmi co tam pracowali/żyli. Jak się potoczyło ich życie etc. - fascynujące się zdaje, że każde drzwi i każde okno opowiada
Rzewliwywykolejeniec - Pokrzydowo, styczeń 2006.

Mówcie co chcecie, ale ja jakoś tęs...

źródło: 550739985_1359646848861799_7239320817214006368_n

Pobierz
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Człowiek czasem się zastanawia, czy przypadkiem nie cofamy się zamiast iść do przodu. W PRL-u narzekano na kolejki i ocet na półkach, ale mieszkanie dostawało się naprawdę, a nie na wizji kredytowej reklamy w telewizji. Praca była pewna jak to, że zimą spadnie śnieg, a dziś musisz pisać CV jakbyś składał podanie o audiencję u papieża. Wtedy ludzie mieli mniej towarów, ale więcej poczucia, że coś im się należy po prostu dlatego,
AlexHunter - Człowiek czasem się zastanawia, czy przypadkiem nie cofamy się zamiast i...

źródło: 08D51B42-D00C-44E2-A613-DA60CF5FB32C

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ale mieszkanie dostawało się naprawdę,


@AlexHunter: Zapytaj rodziców jak to wyglądało, zamiast czerpać wiedzę na wykopie

Chyba, że rodzice z lepszych sfer partii, to nie dziwota, że jesteś tak odklejony
  • Odpowiedz
Kurna na TTV leci odkurzona wersja "Idź na całość". W obecnych czasach taki troche cringe po tylu latach.


@olowpb: Właśnie dla tego między innymi ''odświeżanie'' starych programów obecnie w większości nie ma jakiekolwiek sensu. Już nawet nie mówiąc o tym, że większość podmiotów biorących się za takie przedsięwzięcia nie robi tego dobrze.
  • Odpowiedz
Kilka krótkich wspomnień mojego dziadka o sowietach i Niemcach, którzy okupowali jego rodzinny Kościan. Gdy wybuchła wojna, dziadek miał 11 lat.
1. Matka mojego dziadka była lokalną, dość znaną krawcową i biegle władała językiem niemieckim. Kiedy Niemcy weszli do Kościana, żony oficerów zamawiały u niej suknie itd.
2. Czasami dzięki temu udawało się coś załatwić - kiedy dziadek jako dziecko zachorował na płuca, to oficer użyczył rodzinie samochodu (bodajże marki Opel) i
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@m_ney: ojciec mojego dziadka, mąż tej krawcowej był powstańcem wielkopolskim i taką ma też tabliczkę przy grobie. Rodzeństwo mojej prababci, dwoje braci zginęło w wojnie polsko-bolszewickiej, a ich najmłodszy brat walczył pod Monte Cassino. Jeden z wujków, Julian, przeszedł z armią pół Europy, walczył m.in. w Ardenach, mam pełno zdjęć, nawet gdzieś z Iranu. Wujowie należący do skautów rozbroili niemiecki garnizon, ich imieniem jest nazwana jedna z ulic, "Rezerwy skautowej".
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Codziennie ta sama rutyna.


@mkk141: i feel u. Trochę wpadamy to na własne życzenie. Człowiek szuka bezpieczeństwa, a to sprawia, że tworzy swoją własną zamknięta przestrzeń. No ale właśnie ceną za tą iluzje bezpieczeństwa jest brak życia, które z definicji jest nieprzewidywalne, dzikie.
Dobra wiadomość jest ze każdy ma potencjał do buntu i życia na własnych zasadach. Zła taka, że większość nigdy się tego nie podejmie, a z latami rutyna
  • Odpowiedz
@tomwick55: Dziwne, że mnie wołasz, a ja za 4 dni odpowiadam dopiero. Jak nie ja. Ta wypowiedź moim zdaniem miała na celu bardziej jak @first napisał wypunktowania gościa co nie dało się jego lubić. Ogólnie Bułgar jak w przypadku Jóźwiaka gościa od FEN, Turek handlarz aut, Polak złodziej czy Jugol ma na celu pewne cechy złe uwypuklić, ale i Włoski Nierób, Żabojad, Helmut, Hiszpański Enrique to też podkreślenie niefajnych
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach