Jak pierwszy raz zamawialiśmy internet, kiedy mama rozmawiała z konsultantką przez telefon, kazałem mamie się spytać czy są tam jakieś gry ( ͟ل͜)

Dostaliśmy odpowiedź że są trzy ʕʔ
#wspomnienia
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kto w latach 80-tych jeździł na handel na Węgry ten zna smak i zapach leczo gotowanego na polskiej konserwie. Jakież to było zajebiste danie. Dobra mięsna konserwa i jakościowe świeże węgierskie warzywa. Wszystko przygotowane na butli gazowej na świeżym powietrzu. Do tego pyszny, biały i puszysty węgierski chleb. Kto jeździł wtedy na Węgry ten wie. Wszyscy Polacy to gotowali. #wspomnienia #polakwegierdwabratanki #wegry
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przypomniało mi się właśnie że kiedyś jak były telefony stacjonarne i jak sam byłem w domu to odbierałem i jak to nie była mama to nic nie mówiłem i odkładałem słuchawkę albo kończyłem rozmowę bo się wstydziłem więc rodzice mogli przegapić wiele ciekawych informacji xDˣᴰ
#wspomnienia #telefony #nocna
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tomwick55:
Mój dawny znajomy, będąc w early 20's, naopowiadał koleżance bajek, że zostanie pilotem. Puknąć, puknął, ale pomyśl sobie, że on teraz z tym musi żyć i patrzeć sobie w twarz w lustro. Pilotem oczywiście nie został, pracuje w UK na budowie. Teraz opowiada bajki, ale o założeniu firmy i też czasem coś puknie. Także łap inspirację jeżeli odczuwasz frustrację z braku bliskości, czy coś ( ͡º ͜ʖ
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 20
@Jerry664: jak niby? Teraz większość z nich ma normalne życie, relacje, robotę. Ja gniję bez relacji, bez znajomych na bezrobociu w powiatowym u matki I ojca. Muszę do wielkiego miasta wyjechac, bo tu to tylko sznur czeka.
  • Odpowiedz
@NevermindStudios mnie nikt nie brał do takich robót, ale też nikt mi nie pomagał, nie utrzymywał, nie dał dachu nad głową na czas studiów. Jeśli miałeś pomoc, to też trzeba docenić. Gdybyś nie miał, to i tak tyrałbyś ciągle, żeby wiązać koniec z końcem.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

6 dni minęło od śmierci taty. Do czasu przyjazdu karetki reanimowała go siostra. Później przez 40min oni. Kiedy ja przyjechałem było już po wszystkim.
Dzisiaj był pierwszy "normalny" dzień. Wcześniej było załatwiane dokumentów, pogrzeb, latanie po urzędach.
Dzisiaj nic. Rano procesja, odwiedziny grobu i tyle. Więcej czasu na rozmyślanie.
Wszystkie emocje się we mnie mieszają. Śmiech jak dzieciaki zrobią coś głupiego, smutek jak pomyślę o tacie, złość że go już nie ma.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Życie nie czeka na koniec żałoby. Życie kręci się wokół kasy. Jak się komuś zamarzy prawilny, kościelny pogrzeb z nowym miejscem na cmentarzu to już sobie zacznijcie odkładać tak min 10tysi.
Dzisiaj dzień zaczęliśmy w ZUSie, były dwie emerytury, jest jedna renta wdowia. Później ubezpieczalnia, zostały jeszcze banki. Na szczęście rodzicie mieli wspólne konto gdzie kasa się nie blokuje po śmierci jednego współwłaściciela.
Na plus, że wszyscy wszędzie bardzo mili. Złożyli kondolencje, wyjaśnili co
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach