66 424,84 - 10,00 = 66 414,84
Znowu taśma, znowu 6x800m w tempie docelowym półmaratonu. Jeff najwyraźniej uważa, że jak coś działa, to trzeba to wałkować do bólu. W założeniach 800m miało być 4:15min/km, ale podkręciłem do ~4:08/km. Jeff się nie zorientował.
Trening wszedł bez dramatu, noga kręci, forma jest, tylko psychika już lekko zmęczona widokiem tego samego okna od kilku tygodni. Jeśli prognozy nie kłamią, to w ten weekend chyba wyjdę potruchtać
Znowu taśma, znowu 6x800m w tempie docelowym półmaratonu. Jeff najwyraźniej uważa, że jak coś działa, to trzeba to wałkować do bólu. W założeniach 800m miało być 4:15min/km, ale podkręciłem do ~4:08/km. Jeff się nie zorientował.
Trening wszedł bez dramatu, noga kręci, forma jest, tylko psychika już lekko zmęczona widokiem tego samego okna od kilku tygodni. Jeśli prognozy nie kłamią, to w ten weekend chyba wyjdę potruchtać
















Akuku! Minęły dwa tygodnie celibatu biegowego. Było ciężko wytrzymać, ale na początku stycznia sytuacja ze skórą była tak fatalna, że sam nawet uznałem że nie można dalej świrować. Poszedłem
do innego dermatologa, który podważył diagnozę i zalecenia poprzedniego (w sumie słusznie - przez 3 tygodnie stan bardzo się zaostrzył) i dostałem zupełnie nowe zalecenia, do tego leki immunosupresyjne i jakieś maści recepturowe. Muszę przyznać, że było to
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz