Jestem zmęczony samotnością przy jednoczesnej fobii społecznej. Jestem po prostu zmęczony strachem o przyszłość, tym że może być jeszcze gorzej jak aktualnie czasami ledwo co sobie radzę. Nienawidzę swoich myśli, tej klatki, jaką tworzą, nad którą nie mogę zapanować. Mam dość tego wszystkiego, czuję się wyczerpany z życiowej baterii momentami, chcę się tego pozbyć, ale nie da się. Cza cierpieć za to wszystko za co nie miałem dużego wpływu.
#samotnosc
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zawalcz o siebie, jeśli potrafisz ; może najpierw mógłby Ci pomóc powrót do przeszłości myślami ale nie po żeby się katować negatywnie tylko żeby zrozumieć co się takiego stało kiedyś, że ma to teraz realny wpływ na twoją teraźniejszość , określ czego się najbardziej bałeś, (np.braku akceptacji innych, kompleksy fizyczne,bycie niewystarczającym, wiek dziecięcy ) czy ktoś Cię zranił,kto dokładnie spowodal jakieś obawy (albo co, jakieś wydarzenie). A już daalej dobrze robi trudny
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dajcie jakieś dobre życiowe rady - jakiej kobiety do związku szukać w mojej sytuacji? Ewentualnie jakich unikać? Mam 36 lat, wygląd baby face, kobiety mówią że jestem przystojny a nawet bardzo, skończyłem dobre studia. To są plusy. Minusy: od urodzenia lekka niepełnosprawność ruchowa i słabe ogarnięcie życiowe. Ze względu na stan zdrowia nie daję rady pracować na pełny etat a tym bardziej w nadgodzinach chociaż mam możliwości, więc zarabiam i żyję skromnie. Mieszkam na wynajmie, planuję wziąć kredyt. Nie mogę liczyć na pomoc rodziców. Poza tym jestem typem samotnika. Lubię spokój i harmonię. Byłem raz w krótkim związku będąc już po trzydziestce, więc raczej przegryw. Chcę związku bo razem łatwiej jest żyć.
#samotnosc #zwiazki #przegrywpo30

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhh. Chłop siedzi w piwnicy, słucha Kazika Staszewskiego i rozważa nad swoim #!$%@? życiem oraz przyrównuje je do swojego marnego żywota, a także realiów obecnych czasów. Youtube zasugerował mu "Gdybym miał kogoś" i ta piosenka najbardziej w niego uderzyła. Uderzyła, bo trafnie opisywała jego odczucia. Tak samo, jak podmiotowi lirycznemu tak i mi potrzeba bratniej duszy. Kogoś, kogo mógłbym kochać lub lubić, kogoś z realnego świata, kogoś, kto nauczyłby mnie kochać, pomógł mi wyjść z tego całego bałaganu, mroku, demonów i rozgardiaszu mej chorej, spaczonej psychiki. Kogoś, kto by zniszczył całą pustkę, jaką czuję. Kogoś, kto by we mnie uwierzył. Kogoś, kto przywróciłby mi duszę. Niestety jestem zdany na samego siebie, a zatem nie czeka mnie nic dobrego, cały czas myślałem, że nikt i nic mnie nie złamie, ale nie pomyślałem o sobie samym. Zawodzę sam siebie i rzucam sobie kłody pod nogi tak dobrze, że nikt tego nie zrobi lepiej.
"hymn bałwochwalczy temu, co mą duszę
bogom wyrwawszy znów wcielił w człowieka"
"kto by mnie ziemią
związał byle wiązem
szczęścia czy smutku
Z.....k - Ehhh. Chłop siedzi w piwnicy, słucha Kazika Staszewskiego i rozważa nad swo...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Brakuję mi starych czasów Internetu. Kiedyś Internet był projektowany tak by jak najbardziej ludzi łączyć, wszelkie portale społecznościowe wręcz zmuszały do Integracji.... Dziś? Największą popularnością cieszą się portale które trzymają się zasad "Zrób wszystko by się pokazać" oddzielając ludzi od jakiejkolwiek integracji. Instagram? Wylęgarnia ludzi którzy na siłę chcą pokazać że są kimś, TikTok? Wyjdź poza jakiekolwiek ramy a automatycznie zostaniesz zjedzony przez anonimowych dzieciaków. Wykop? Napisz że nie jesteś programistą 15k
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@comamtuwpisac: Z wielkiej przestrzeni malutkich grupek internet przekształcił się w skapitalizowaną maszynę korporacji jak IG czy Tinder. A za tym poszła kreacja człowieka marzeń, ułudy, którą każdy żyje, i z którą każdy chce być zgodny. Do tego internet jako źródło informacji stał się całkowitym ściekiem. Wylęgarnia libkopierdów a z drugiej strony, w głębinach internetu - wyznawców teorii spiskowych. A będzie zapewne jeszcze gorzej.
  • Odpowiedz
@comamtuwpisac:
Internet w większości zaanektowały korporacje i takie właśnie są skutki - postępuje centralizacja i komercjalizacja. Małe portale coraz bardziej tracą na znaczeniu, a te duże projektowane są w taki sposób, żeby człowieka uzależnić, żeby jego organizm domagał się coraz to nowych dawek dopaminy z ich scrollowania. Niezależni twórcy w większości muszą iść z prądem i zwracać uwagę bardziej na to, jak wstrzelić się w gusta przeciętnego odbiorcy (również zresztą
  • Odpowiedz
"Żyję po części w amoku a wszystko to dzięki tej palecie barw
Którą zażywam tu prawie codziennie, od zieleni po biel tabletek
Czasem kruszę zioło w bletki, wtedy jest lepiej
Jak nie kumasz mojej fazy lepiej nawet nie zaczynaj
Gubię talent tyle razy aż wybija ta godzina"
#depresja
#przegryw #samotnosc
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czemu tinder to tak bardzo inna rzeczywistość? Nie mam tak absolutnie żadnego powodzenia. W najlepszym okresie (gdy lajkowałem większość) miałem prawie 100 par z czego prawie żadna nie napisała/odpisała, usuwały parę lub krótka wymiana zdań to było max. Nie poznałem nikogo czyli 0 efekt. Według wykopowych ekspertów pewnie coś źle robię, odstraszam je, generalnie coś ze mną jest nie tak. Jednocześnie nigdy nie miałem problemu z gadką z kobietami, nie stresowałem się, itp. W moim otoczeniu dosłownie każda jest zajęta ale to nie przeszkadza żeby wspólnie spędzać czas. Miałem kilka dziewczyn, które poznawałem w normalny sposób, czyli chodziliśmy na te same zajęcia, dojeżdżaliśmy tym samym busem, itp. Póki chodziłem na studia, jakieś dodatkowe zajęcia, itd. to nigdy nie myślałem, że mogę mieć problem ze znaleznieniem bo zawsze ktoś był do wyjścia na piwo, na impreze, na spacer, z jedną trzymałem się typwo koleżeńsko, z inną szło dalej. Potem dorosłość-praca, przeniosłem poznawanie do internetu i dostałem mokrą szmatą w twarz. Po co ktokolwiek poleca apki do randkowania? Ja osobiście nigdy nie słyszałem żeby ktoś w ten sposób się poznał. Zawsze to były miejskie legendy "koleżanka koleżanki koleżanki poznała kiedyś ale już nie są razem hehe ale da się anon!". Poza tym co innego brzmi "da się tam poznać" z perspektywy kobiety a mężczyzny. To samo wszyscy moi znajomi ze szkoły/studiów/pracy, oni nie poznali się przez apki. Na żywo nie mam za bardzo okazji gdzie poznać. Mam ten sam problem co wszyscy ~30 latkowie, nie mam gdzie kogo poznać -> apki randkowe -> dalej nie mogę nikogo poznać.

#tinder #badoo #sympatia #randki #facebookrandki #facebookdating #zaadoptujfaceta #fotka #zwiazki #relacje #podrywajzwykopem #przegryw #tfwnogf #blackpill #redpill #dickpill #samotnosc #wykop30plus #milosc #stulejacontent

---
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Czemu tinder to tak bardzo inna rze...

źródło: comment_16553900970U9KymjJFPAT6J1XGa5StY.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bo wszyscy wiedzą że najlepsze kanały do poznania drugiej połowy to grona znajomych a najlepszym czasem to jest szkoła i ewentualnie studia. Z tymi portalami randkowymi to jest zresztą mniej więcej tak samo jak z szukaniem pracy/zleceń na portalach ogłoszeniowych, najgorsze możliwe miejsca a sensownej pracy szuka się innymi kanałami. Nie traktuj nawet Tindera na poważnie, bo to nie jest miejsce do poznania drugiej połowy, choć pozornie za takie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moje starokawalerstwo nie dobrze rokuje(37 lat mam). Mam solidne zakola, na dodatek pojawia mi się już siwizna, zmarszczki, brzuszek pomimo że staram dbać o dietę, kręgosłup mi wysiada. Psychicznie również coraz gorzej, antydepresanty przestają działać a to nie pierwsze jakie dostałem od psychiatry, rozważam już czy nie zamienić je na spożywanie alkoholu. Znajomi z pracy już dawno pochłonięci życiem około domowym i zajmowaniu się rodziną, więc nie mam z kim wyjść, po pracy zostaje mi gnicie w domu. Z samotności nawet posłuchałem się rad psycholgoa i przygarnąłem psa ale nic mi to nie pomogło, pochłaniało tylko czas i resztki energii na zajmowanie się nim więc znalazłem dla niego nowego właściciela.

Teraz jeszcze ta inflacja daje mi srogo po dupie, bo jako że muszę utrzymywać się sam z mojej pensji ledwo starcza mi do pierwszego. Za kilka miesięcy będę musiał nawet zacisnąć pasa na zakupach żywności. Dobrze chociaż tyle że kredytu nie mam bo mam mieszkanie po zmarłej babce, inaczej bym musiał zamieszkać pod mostem. Nie wiem jak dalej potoczy się moja sytuacja, już dawno dotarło do mnie że jestem w czarnej dupie. Jeszcze trochę ponad dekadę temu łudziłem się że jako singiel będę miał łatwe życie a tu dupa, samotność już dawno zmiotła mnie z planszy a teraz jeszcze ten kryzys z inflacją i coraz większe problemy zdrowotne

#depresja #samotnosc #zalesie #inflacja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przesadzanie kwiatków albo oglądanie w samotności filmów sprawia mi większą przyjemność niż np. wyjście z kimś na zakupy, a potem się dziwić, że nie mam znajomych, eh


#samotnosc #aspolecznosc ##!$%@?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw
#samotnosc
#gehenna
#depresja

Uswiadomilem sobie że nigdy nie potrafilem cieszyc sie ze zwyklych rzeczy jak inni ludzie, pomimo tego ze chcialbym cos robic i zająć mysli to caly czas mysle o sobie w najgorszych mozliwych wariantach. Chyba przez to ze nic mnie nie cieszy jestem strasznie nudny i szybko tracę motywacje i chęci do czegokolwiek. Dziewczyna juz nie mogła ze mna wytrzymać i
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xud9: Zawsze cięgnie do tego czego się nie ma. Ja np. bardzo bym chciał chwili samotności.

A tak w ogóle to przeglądając Twoje wpisy myślę, że dobrze by Ci zrobiło gdybyś odstawił alkohol. To gówno tylko niszczy ciało i umysł. Ja od 10 lat nie tknąłem nawet piwa z alkoholem i jest zajebiście. Polecam
  • Odpowiedz
Wyobrażacie sobie to że są tak odważni ludzie, którzy potrafią zagadać na insta? Nie mówię o spermiarstwie tylko o takiej chęci zapoznania się z kimś. Abstrakcja
#przegryw #samotnosc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach