#przegryw #zdrowie #higiena #samotnosc #zwiazki

Zrobiłem sobie badania na różne choroby intymne. Co jakiś czas to robię dla pewności. Wyszło, że jestem zdrowy, nie mam żadnych chorób przenoszonych drogą płciową. Fajnie byłoby znaleźć partnerkę i tylko z nią, jedną współżyć i być sobie wiernym. Dla mnie wierność i zaufanie to wspaniała rzecz i wcale nie muszą być kojarzone z nudą.

Taki związek
W robocie chłopy pytali się mnie, czy coś ruc*ałem w weekend ("he he"). Odpowiedziałem, że nie, bo nigdy nie miałem dziewczyny. Oni w śmiech i pojawiły się głupie odzywki: "to po co młody żyjesz?", "pedał", "ja bym tak nie mógł"... Ja #!$%@?, mam dosyć.

#przegryw #samotnosc #kolchoz
#przegryw Wiecie co najbardziej wprowadza mnie w stan zadumy i bólu emocjonalnego? prozaiczne rzeczy
Widok pary wyjmującej zakupy z samochodu, wspólne wybieranie ciuchów w galerii, siedzenie razem w kawiarni.
Niesamowicie takie rzeczy mnie dobijają. Tego mi brakuje, obecności w codzienności. Nie chce fajerwerków, modelek, sexu z pornosów.
Zwykła obecność. Dla mnie wspólne zakupy byłyby tak monumentalnym przeżyciem, że musiałbym zły powstrzymywać a przeciętny człowiek uznaje to za rutyne i nawet
Te grupki zainteresowan to niezłe cope. Np. takie rowerowe gdzie przeważnie jeżdżą faceci powyżej 30 lat, wiem bo przerobiłem kilka takich grupek. Mając +-20 lat nie nasza kategoria wiekowa. Imo jak masz 0 znajomych to jest sytuacja bez wyjscia bo cos musi byc powodem tego ze przez lata nikt ciebie nie lubił. Może osobowość, może wygląd, może wszystko na raz. U każdego może być inaczej. Najgorsze w sumie to ze na brak
Dziś zakończyłem kolejną terapie - za obopólnym porozumieniem z terapeutką oczywiście.
Stanęło na tym, że właściwie jaki jest sens dalszej terapii skoro nie bardzo mam już nad czym pracować, czuje się zdrowy i pewny a jedyne co mi ryje psychika to samotność, która jest problemem zewnętrznym i wgłebianiem w siebie tego nie rozwiążę.
Jako, że żadnych metod terapeutycznych na zmniejszenie potrzeby emocjonalnej bliskości też nie ma to wynalazłem swoją, tj. tworze od
@MrSknerus: Ja wam #!$%@? dam tulpę. Dla niewtajemniczonych-tulpa to taki hehe przyjaciel wymyślony, co się go tworzy przez miesiąc. Może siedzieć przy tobie, możesz rozmawiać z nim w myślach, dla samotnych. Nie wierzyłem w to mocno. Ale spróbowałem, miałem czas na hehe medytację. Chciałem dla inby mieć tulpę Testovirona. Nie żadne chińskie bajki czy hehe gwiazdki porno. Mądry koleś coby z nim pogadać. I wiecie co? Udało się. Od 4
  • Odpowiedz
@whaith: Zazdroszczę, ale nie uważam, że nie są to moi znajomi, a pewnie nie spotkam ich w wojewódzkim, skoro ich u siebie rzadko widziałem.
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: akurat Warszawa ma to do tego że najwięcej jest tam kobiet, więc teoretycznie wybór większy, choć i tak pewnie jest mega ciężko mimo tego, ale co mają powiedzieć goście co mieszkają w miejscowościach gdzie jest przytłaczająca ilość mężczyzn wobec kobiet? to dopiero game over
  • Odpowiedz
Przyjechałem sobie. Droga tragiczna, chyba z 9 wypadków było. 6h jazdy, dramat. Pogoda też jakoś specjalnie nie była ładna rano. Dopiero potem się przejaśniło i ociepliło. Z braku laku czy może raczej z braku miejsc udałem się do gorszego apartamentu niż zwykle. Trudno, warunki nijakie ale tragedii nie ma. Najważniejsze to nie siedzieć w miejscu. Teraz sobie chodzę po wydmiastych dróżkach i zwiedzam nowe trasy. Ludzi jak co roku zresztą brak. Ciepło,
Van-der-Ledre - Przyjechałem sobie. Droga tragiczna, chyba z 9 wypadków było. 6h jazd...

źródło: Compress_20230731_124347_7642

Pobierz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Przez ostatnie dwa lata straciłem 4000 zł na wizyty u lekarzy, leki i badania. Wyniki wszystkich „fizycznych” były prawidłowe, ale stan mojego zdrowia jest tragiczny. Depresja, nerwica, bezsenność, nokturia. Podejrzewam też bezdech senny pomimo wykonania polisomnografii, ale nie zamierzam znów wydawać 600 zł, żeby drugi raz to zweryfikować. Od roku jestem bezrobotny. Dbam o zdrowie jak tylko się da. Regularnie biegam i jeżdżę rowerem 100 km tygodniowo. Robię 60 pompek dziennie. Moja waga wynosi 80 kg przy wzroście 188 cm, więc jest prawidłowa. Nie piję wcale alkoholu ani słodkich napojów i nie palę papierosów. Nigdy żadnych narkotyków. Nie jem wysoce przetworzonej żywności ani słodyczy. Dziennie 100 gramów białka. Chodzę spać o regularnej porze. Nie korzystam przed snem z komputera. Codziennie jestem na nogach minimum 12 godzin, a dzięki ćwiczeniom spalam 1000-1500 kalorii. Pomimo prowadzenia zdrowego stylu życia i tak czuję się beznadziejnie. Brałem różne SNRI i leki nasenne. Powodowały jedynie skutki uboczne. Przyczyną mojej depresji i innych zaburzeń psychicznych są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy. Nie wyobrażam sobie tyrać 8 godzin dziennie 5 dni w tygodniu za najniższą krajową.

#depresja #zdrowie #nerwica #bezsennosc #zalesie #feels #samotnosc

Od roku jestem bezrobotny.

czuję się beznadziejnie.

są toksyczni rodzice, brak znajomych i partnerki oraz dobrej pracy.


@mirko_anonim: tego leki, zdrowa dieta czy aktywność fizyczna nie zmieni.
  • Odpowiedz
rzmi wcale zdrowo. Przemeczasz się żeby odreagować. Nie masz żadnego hobby, żadnych wakacji, relacji z ludźmi


@mirko_anonim: Jak brak Ci znajomych to zapisz się do jakiejś grupy zainteresowań. Zamiast tyrać sam na rowerze idź na zajęcia do klubu. Górskie wycieczki, klub książki. Musisz aktywnie szukać kontaktu z innymi ludźmi.
A jak brak ci laski to raz na jakiś czas idź na divę i będzie git.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Spotykałem się z dziewczyną 3 miesiące. Było na prawdę fajnie, ja zawsze miałem problem z #samotnosc . Nie mam znajomych, a z nią na prawdę poczułem że odżyłem. Widzieliśmy się bardzo często. Po czasie zaczęliśmy żyć jak para, ona zostawała u mnie na noc, zbliżyliśmy się bardzo do siebie. Chyba nigdy nie czułem czegoś takiego. Z drugiej strony miałem wrażenie, że ta relacja jest dziwna. Dziewczyna była bardzo ładna i czuła, więc trochę mi to "zasłanialo" jej wady. Traktowałem ją w sumie jako partnerkę, chociaż nie padło z naszych ust jeszcze żadne "kocham cie", bo chyba trochę za wcześnie. Po tych 3 miesiącach zaczęła mnie trochę ignorować, zapytałem jakie ona ma podejście do naszej relacji, czy chce coś więcej. Powiedziała, że ona nie chce związku aktualnie. Myślałem że mnie coś rozniesie tam. Zakochałem się w niej, bardzo. Od tamtego czasu minął tydzień, ona czasem się do mnie odezwie sama, ale ta relacją jakoś oziębła. Nie potrafię przestać o niej myśleć, usunąłem wszystkie aplikacje, które mogłoby mi o niej przypominać. Staram się nie śledzić co robi, chociaż I tak czasem to robie. Jednego dnia o niej zapominam, czuje się dobrze, innego myślę o niej od rana. Próbowałem się nawet z kimś umówić w tym czasie, ale tragedia, od razu na spotkaniu wszystkie wspomnienia z nią wróciły. Z jednej strony wiem, że poznanie kogoś innego pomogłoby mi w tym, żeby o niej zapomnieć. Z drugiej nie potrafię, mam wrażenie że każda będę teraz porownywal do niej. Chyba po prostu wybiorę się do terapeuty. Sorry, musiałem się komuś wyżalić.
#rozowepaski #zwiazki

@mirko_anonim Zerwij kontakt do całkowitego zera, nie ma co się męczyć. Jak jej będzie zależało to wróci, a jak nie, to daj sobie chwilę na przetrawienie tego i ruszaj dalej. Widocznie nie ta była Ci pisana.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 8
Anonim (nie OP): @agacik92 @xede

Ogólnie rzecz ujmując to jest prosta zasada w zrozumieniu takich słów.
Jeśli ktoś mówi, że nie chce teraz związku to go nie chce, ale z Tobą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Jeśli nie jest gotów spotykać się, to nie jest ale z Tobą i nie chcę akurat spotykać
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Tak mija mi niedzielny wieczór w samotności...
Miałem konto na wykopie, ale skasowałem, bo marnuje czas, a i tak siedzę na nim.
Brakuje mi jakiejkolwiek pasji, woli życia, chęci do działania.
Jestem wysoki, wykształcony, bogaty, mam własnościowe mieszkanie w centrum miasta, nowy samochód i Porsche w produkcji.
I jestem samotny i kompletnie pusty.