Jak znaleźć kogoś dla siebie? Byłem dziś na terapii (u tej co jestem teraz chodzę drugi rok). Mam już 33 lata i nie wiem co mogę jeszcze zrobić. Na terapię jeżdżę do najbliższego miasta bo mieszkam na zadupiu na podlasiu i moja terapeutka nawet w moich okolicach nie była. Mam firmę ogrodniczą, buduje parki, mam motocykl i objechałem pół Europy przez ostatnie 5 lat a nigdy nie miałem dziewczyny. Czuje się upośledzony
@ltJohnny: Ja bym poradził ogólnie poszukać sposobu, żeby poprzebywać z kobietami nawet takimi, które ci się średnio podobają - może jakieś motokluby, zjazdy, wycieczki, kurs tańca czy lepienie garnków, żeby się trochę obyć i oswoić i może jakichś znajomych poznać, ogólnie spróbować jakoś życie towarzyskie rozruszać nie myśląc nawet o szukaniu dziewczyny póki co.
@ltJohnny: przykre to mówić, ale jak chcesz zwiększyć szanse na znalezienie partnerki, to musisz celować w miasta wojewódzkie. To tam jest duża nadreprezentacja singielek. Jest tam również więcej możliwości, by się poznać. Kola najróżniejszych zainteresowań, eventy, lokale, studenci. Tam znajdziesz oceany wolnych dziewczyn. Jak coś sobą reprezentujesz, to szybko wpadniesz takiej w oko.
Masz jednak firmę i wnioskuje, że jesteś uwiązany z obecnym miejscem zamieszkania. Fakty demograficzne są jednak nieubłagane, kobiety
na łysienie są sposoby, dobiera się maskujące mini-peruki.
@Vena_cava1995: W ten sposób można jedynie zrobić z siebie błazna, łysienie to naturalny proces który może dopaść mężczyzn i nie absolutnie nic wstydliwego w tym. Jeśli już to problem jest taki, że to między innymi wszelkiej maści przegrywy wmawiają łysiejącym facetem, że to coś złego.