Żadna zrzutka w ostatnim czasie nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak ta - Ładujemy Felka. Nie będę tu spojlerować, bo historia "pecha" tego chłopca jest szczegółowo przedstawiona w opisie zrzutki. Nie jestem w żaden sposób spokrewniona z rodzicami tego dziecka, ale strasznie mnie ruszyła ta historia. Codziennie lub co drugi dzień sprawdzam jak idzie ta zrzutka. Jeżeli chcecie i możecie to wpłaćcie chociaż parę groszy - w ten sposób uratujemy nie

agacik92











