369861,65 - 7,42 - 12,57 - 9,51 = 369832,15

Niedziela, poniedziałek i dzień wczorajszy. Długo się zastanawiałem czy dołączyć ale w sumie może być ciekawie :).
Pogoda niestety daję mi się we znaki i z tempem jest słabo, ale się nie poddaję :D

Tempo I biegu: 4:43 min/km
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

369911,19 - 35,24 = 369875,95

Dzisiaj było wyjątkowo fajnie.Z tempem nie szarżowałem bo po pierwsze mi się nie chciało a po drugie nigdzie mi się nie spieszyło bo udało się wstać jeszcze przed budzikiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dobrego dnia Mordy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

369961,32 - 10,79 = 369950,53

Dzisiaj trochę później żeby nie było takiego upału, ale po wczorajszym i tak ciężkawo szło. Przy dużym deficycie kalorycznym nawet z takich wycieczek bez celu robią się mocno męczące treningi.

#sztafeta #ruszmirko

Wpis
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

369978,44 - 10,52 = 369967,92

Upał nie odpuszcza. Wychodziłem to było 27 stopni w cieniu, ale trenować w takich warunkach trzeba. 16 czerwca start w półmaratonie i czuję w kolanach, że będzie podobna pogoda ¯_(ツ)_/¯

Dzisiaj lekkie 10km w tempie 5:30/km. W piątek zaplanowałem jakieś 16-18km by sprawdzić jak się zachowa organizm na tym pięknym słoneczku ( ͡° ͜ʖ
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

370086,55 - 9,78 = 370076,77

I kolejny raz złamałem swoje postanowienie. Pisałem ostatnio, że już więcej rano nie biegam. Coś poszło nie tak.
Miał być tydzień regeneracyjny i się udało (w miare) cały bieg był na przełomie 2giej i 3ciej strefy tętna. Bieg lekki, lecz siły w ogóle nie miałem. Nawet gdybym chciał nie mogłem przewracać szybciej nóżkami. Nie wiem co się stało.
#bieganie #ruszstatek

#
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

3703791,39 - 8,04 = 3703783,35

Nie ma że gorąco, trening musi być.
Weszło 2x15' w mniej więcej drugim zakresie XD.
Tylko że coraz ciemniejszy jestem ( ͡° ͜ʖ
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Yozix Na pewno. Pull upy i chin upy uruchamiają inne mięśnie. Ja mam słabego bicka, bo nie ćwiczę i nigdy nie ćwiczyłem na siłce. Tak naprawdę ten plan jest na każdą partię ciała zrobiony i ja pierwszy raz zabieram się za coś takiego.

Zawsze skupiałem się na pompkach.
  • Odpowiedz
370452,30 - 25,16 - 17,88 - 14,59 = 370394,67

Dzisiaj było świetnie, ale za to wczoraj porwałem się z motyką na słońce (dosłownie) - bieg w samo południe przy takim słońcu to nic dobrego.

Wczoraj jeszcze przez przypadek wyłączyłem sobie na chwilę Stravę, a jakaś #rozowypasek na rowerze prawie mnie potrąciła xD

Wczoraj
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

370457,72 - 8,66 = 370449,06

No dzisiaj fajne ciepełko. W sumie zastanawiałem się od początku czy prędzej zwymiotuje czy jednak dostane wylewu ()

Po drodze mijałem biegacza w
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@randall: @pestis: jednak żyje :), zabrałem ze sobą jednak wodę 0,5l i nie było tak żle jak myślałem. trochę to upierdliwe ale przy upałach 30oC to chyba rozsądny kompromis. Wczoraj udało sie wydreptać 13,2km ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
370500,62 - 6,11 = 370494,51

Miał być tydzień regeneracyjny. W Gdyni upał, jak wychodziłem z domu było 30 stopni. Więc na łatwy bieg zabrałem cały bidon wody i wybiegłem do lasu, który jest zaraz za moim mieszkaniem. Od 2 lat mieszkam w tym samym miejscu, od 3 na tej samej ulicy i jeszcze praktycznie ani razu tam nie byłem xD więc dużo w kółko było kręcenia. No i okazało się, że nie jest
stateknaniebie - 370500,62 - 6,11 = 370494,51

Miał być tydzień regeneracyjny. W Gdyn...

źródło: comment_qINuGoJ6dAOiW42MtMNGWXd1tLCKoilw.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stateknaniebie: Pokazałbyś zdjęcia a nie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A co do zwiedzania swoich okolic po długim czasie... Mieszkam z Tatą od 6 lat (no w sensie domek rodzinny a nie miejsce gdzie studiuję), mam 3 km do jeziora, kąpałam się w nim tylko zimą w ramach morsowania; a obiegłam je pierwszy raz jak byłam ostatnio w domu. XD
  • Odpowiedz
@Kinja: Nie lubię swoich zdjęć w publicznych miejscach :D Nawet na fejsuniu mam wszystko poblokowane, oprócz profilowego.
Kiedyś myślałem, że wszędzie daleko jest z domu rodzinnego, a teraz na wielkanoc byłem pierwszy raz na dłużej u rodziców (czyli dwa dni) odkąd zacząłem biegać, to podczas treningu obiegłem dwa razy miejscowość i jeszcze musiałem się pokręcić chwilę :D
@pestis: o j--------i
  • Odpowiedz