@Kudy: albo początek na rolce był już krzywy i nie zauważyli tego, albo z-----i pierwsze cięcie, albo to po prostu idioci xD rozumiem jak na gilotynie 2-3mm uciekną (chociaż to i tak dużo) ale nie ponad 4 centy xD na Twoim miejscu robiłbym grube dymy
@Kudy: no niestety tak już jest jak się niekompetentne osoby za coś biorą i nie sprawdzają tego co robią, a my później musimy kombinować xd u mnie w pracy też na trumpfie działam, TruPunch 3000 i TruBend 5170, fajne maszyny
@Kudy: nie wiem jak krawędziarki innych firm, bo nie miałem z innymi do czynienia ale trumpf naprawdę wysoko poprzeczkę postawił jeżeli chodzi o możliwości ustawień itp. no i serwis to jest pełna profeska
@Kudy: a to u nas też mamy tej firmy jakąś starą, nawet nie wiem jaki to model i rok, ale służy tylko i wyłącznie do rzeczy, których szkoda robić na tych nowych aby nie poniszczyć stempli i matryc
Zeszły czwartek, ostatni trening z ekipą. Teraz tylko samotne biegi.
Dzisiejsze 22,92 wynikały z tego, że źle skręciłem w lesie i nadrobiłem kilometrów :D Ale w sumie dobrze wyszło, bo to pierwszy raz na dystansie półmaratonu od października kiedy doznałem kontuzji na zawodach.
W moim mieście jeden z mieszkańców wrócił z Włoch i źle się czuł. Poszedł więc do lekarza rodzinnego do przychodni (!) Lekarz powiedział że podejrzewa korona wirusa i że pacjent pilnie musi być zawieziony do Poznania na oddział zakaźny. Co zrobił pacjent? Tak. S--------ł do domu. Więc z domu odbierała go karetka w asyście policji xD
Dżizas, ale mi dogrzało. No ale znowu wstałem o 6 żeby nie biegać, za to po pracy - w las. 4x10 minut tempa, w zasadzie pod górę, a właściwie to pod Bukową Górę - dziś zmachało mnie to konkretnie.
Swoją drogą fajnie tak czasem pobiec w inną stronę niż zwykle, stadardowo wiem, że "z parkingu na drugi parking są 2 km, potem 2 km do torów i 2300
3703862,13 - 14,10 = 3703848,03 Nie będę się jakoś rozpisywał, bo znowu zapomnę… Standard były pobudka o 04:21, pitu pitu z kotami i 10 minut przed piątą wystartowałem. Pogoda była piękna, temperatura nawet znośna - na termometrze 14°C, Słońce dopiero zaczyna o grzać a poranny mgły jeszcze lekko chłodziły otoczenie. Szło nawet w miarę – jak zwykle start miałem słaby, potem zacząłem lekko nadganiać. Tempo falowało jak zawsze, ale starałem się żeby
btw. to jest wykrawarka od trumpf? czy źle widzę?
u mnie w pracy też na trumpfie działam, TruPunch 3000 i TruBend 5170, fajne maszyny