Hej Mirki,
Dajcie kilka plusów na pocieszenie, a jak ktos już przechodził przez coś takiego to może jakaś radę. Właśnie rozstaje sie z kobietą, po 8 latach związku, na tydzień przed ślubem. Niby nie mamy dzieci, jesteśmy jeszcze dość mlodzi, nikt specjalnie nie zawinił, ale serce pęka i boli jak diabli.
#zalesie #rozstanie #corobicjakzyc
  • 70
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#rozwod #zwiazki #malzenstwo #rozstanie
Jestem 5 lat po ślubie, mamy 4 letniego syna. Zapadła decyzja o rozstaniu (wypalenie uczuć), nie minął tydzień od tej decyzji (więc żadnych mediacji jeszcze ani nic), a żona wzięła dziecko i się wyprowadziła do rodziców na śląsku.
Szukam adwokata we Wrocławiu, który podejmie rękawicę aby zawalczyć o opiekę nad synem.
Ktoś coś poleci?
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Angu od momentu zabrania dzieciaka jesteś na przegranej pozycji bo musisz gonić, ona nie miała podstaw do zabrania, a z taki podejściem przegrywasz. Powodzenia
  • Odpowiedz
  • 10
@Angu biorąc pod uwagę polski system prawny i linie orzeczniczą sądów, to najtańszym, najszybszym, najpewniejszym i najłatwiejszym prawnie do ogarnięcia sposobem będzie przejechanie żony samochodem
  • Odpowiedz
Podróżuje ktoś samemu od dłuższego czasu?
Rok temu jeszcze z drugą połówką, teraz sam. Odwiedziłem już kilka miejsc - Berlin, Londyn, Maltę, ale nie czułem tej samej frajdy co kiedyś, zwłaszcza na Malcie.
Przez pierwsze 2–3 dni było spoko, ale potem zaczynała doskwierać samotność. Brakuje mi dzielenia się tą ekscytacją i radością z podróży z kimś bliskim. Chyba lepiej się czuję jak sobie pójdę na rower i przejadę się ulubioną trasą w
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#zwiazki #rozstanie #logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #milosc #pytanie
Tak mnie naszło gdy zainspirowany #gonciarz myślałem o swoich poprzednich relacjach.
Czy z perspektywy czasu uważacie, że Wasze związki miały czerwone flagi, które od samego początku ignorowaliście?

Często czytałem jakieś historie gdzie autor pisze "było super, nagle przestało". "Nie było żadnych problemów a ona mnie zdradziła".
Uważam, że ludzie nie są takimi

Czy po rozstaniu zorientowaliście się, że od samego początku ignorowaiście czerwone flagi?

  • Tak - były czerwone flagi, które ignorowałam/łem 83.5% (137)
  • Nie - było super, nagle przestało 16.5% (27)

Oddanych głosów: 164

  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Masz szereg cech, które postrzegam jako czerwone flagi, w związku z tym nie chcę wchodzić z Tobą w relację", c'nie?


@quarien: To jest gadka autysty. Jak widzisz coś co postrzegasz jako czerwone flagi to po prostu odchodzisz i tyle.

Relacje w dorosłym życiu są dobrowolne z swojej natury, chyba że dosłownie jesteś czyimś niewolnikiem. Nie chcesz z kimś przebywać to nie musisz.
  • Odpowiedz
Dziewczyna mnie zostawiła ze względu na to że żyjemy w innych miastach i spotkanie się na 4 dni w tygodniu to za mało, plus mój charakter jest zbyt spokojny, (lubie slow life a ona wśród ludzi lub z rodziną plus wyjścia i atrakcje). Proponowałem kompromisy, nigdy mi nie przeszkadzało łączyc te dwa światy, lecz ona chce by ktoś był taki jak ona i przychodziło mu to naturalnie. Zaproponowałem również żebyśmy zamieszkali razem/w
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Olać,nie ma sensu czegokolwiek robić z opisu wynika że cokolwiek nie zaproponujesz to źle, ona już decyzję podjęła najwidoczniej nie pasujecie do siebie a te kompromisy i propozycje mieszkania razem są jak najbardziej w porządku i rozsądne więc nie ma się co obwiniać,nawet jeśli byś chciał spróbować ją odzyskać to odpowiedz sobie
Na jedno zasadnicze pytanie: Czy chciałbym być z dziewczyną która jest ze mną tylko jak jest dobrze a jak mam
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem facetem. Chcę złożyć wniosek o rozwód. Czy macie jakieś doświadczenia z opieką naprzemienną nad dzieckiem? Z punktu widzenia rodzica wiem na co się piszę, a przynajmniej tak mi się wydaje. Jednak po dyskusji z ex zacząłem się zastanawiać czy na pewno z punktu widzenia dziecka to rozwiązanie jest ok. Nie chcę z automatu odrzucać jej argumentu stąd pytanie. Ex stwierdziłą że wybierając opiekę naprzemienną zniszczę dziecku życie,
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 15
@mirko_anonim lepszy kontakt z ojcem 50/50 niż brak kontaktu lub jedynie weekendowy. Jeżeli nie planujesz wyjazdów to walcz, mówię z doświadczenia dziecka wychowywanego bez opieki ojca.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ja mam opiekę naprzemienną. Córka jest szczęśliwa. Mieliśmy okres przejściowy, bo dodatkowo wracaliśmy zza granicy do Polski i nie widziałem się z córką 3 miesiące. Płakała, tęskniła. Teraz wymieniamy się co tydzień (+ ew dogadujemy jak komuś coś wypadnie) i najlepsza decyzja ever. Dziecko ma oboje rodziców, Ty nie masz poczucia winy że nie jesteś częścią jej życia. + za kilkanaście lat nie powie Ci „zostawiłeś nas, nienawidzę Cię”. Walcz,
  • Odpowiedz
#zwiazki #rozstanie #zalesie #depresja

Jeszcze kilka dni temu nic tego nie zapowiadało. Plany na przyszłość, o mieszkaniu razem, dzieciach, może zaręczynach. Tak luźno i teoretycznie ale zawsze. Jedna kłótnia, po której się dowiaduje że tak naprawdę przelała ona czarę goryczy bo już wcześniej było kilka rzeczy które jej we mnie przeszkadzały mimo że nie mówiła mi o nich. Nie dała mi możliwości bym nawet
Angi_Angel - #zwiazki #rozstanie #zalesie #depresja 

Jeszcze kilka dni temu nic tego...

źródło: temp_file27761020117412936

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po 4.5 roku rozstałem się z dziewczyną.

Zawsze była dla mnie cudowna, ale przesądziła tutaj różnica charakterów i wartości.

Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzić, czuje się zagubione, boje sie ze nikogo nigdy nie znajde.

Logicznie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

przesądziła tutaj różnica charakterów i wartości.


@artur-brzozowski1: W jaki sposób doszliście do tego, że macie różne charaktery i wartości dopiero po 4,5 latach związku? To nie jest żaden przytyk, po prostu mnie to ciekawi. Taki charakter i wartości idzie poznać w pierwszych miesiącach tak na dobrą sprawę a na pewno przez pierwszy rok.
  • Odpowiedz
Dowiedziałem się wczoraj po 4,5 roku że narzeczona już nic do mnie nie czuje i mogę być jej przyjacielem, z jednej strony to przeczuwałem ale i tak zabolało jakby ktoś umarł. Najgorsze jest dla mnie to, że ona chce próbować jeszcze do końca marca czy się coś poprawi ale ja czuję, że to nic nie da i tylko się nakręcam i wpadam w zwątpienie i mam wrażenie że to potęguje ból, do
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czarnaperla1: Mirek zakończ od razu bo to tylko dawanie jej czasu żeby sobie ogarnęła nowe życie. Będziesz się tylko męczył i łudził że coś się zmieni, a po stażu prawie pięciu lat w ciągu 1,5 miesiąca nic się nie da zmienić. Głowa do góry Miras, może to szansa na coś lepszego.
  • Odpowiedz
  • 170
@mirko_anonim przecież argumentami które tutaj wypisałaś jasno dajesz do zrozumienia, że decyzja już podjęta, tylko czekasz na słowa wsparcia. Oczywiście decyzja prawidłową, jeśli nie wyobrażasz sobie życia w pakiecie z bratem (co dla mnie zrozumiałe i wcale nie jest to czymś złym), więc kończ to jak najszybciej, jeśli jesteś przed 30.
  • Odpowiedz
A dopiero teraz szczerze chcę dla niej jak najlepiej i czuję jakąś taką wewnętrzną troskę o nią.


@mirko_anonim: na pocieszenie dodam, że nawet gdybyście do siebie wrócili, to nic by się nie zmieniło i po chwili znowu wróciłbyś do starych schematów i tak w kółko.
  • Odpowiedz
#rozstanie #zwiazek #zalpost

Ja lvl 29 Ania lvl 27. Rozstaliśmy się niedawno. Wszystko było git, dopóki nie zaczęła odwalać.

Teraz po 4mc wszedłem w nowy związek a ta że zdradzałem ją wcześniej.

Jakieś porady?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak jak z każdym wcześniejszym rozstaniem. Krótszy, dluzszy- co za różnica? Koniec końców tak samo się to przechodzi z tym, że właśnie krócej bądź dłużej. Nie ma czegoś takiego w związkach jak zmarnowany czas, bo te relacje zawsze w jakimś stopniu na Ciebie wpływają i budują jako człowieka, zawsze się czegoś nauczysz. Nie będziesz młodsza , ale nie ma co popadac w głupotę i sobie wmawiać, że już nikogo nie znajdziesz, do
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Z wiekiem jest coraz trudniej sobie radzić. Mnie ostatnie rozstanie praktycznie zdmuchnęło z planszy na kilka lat i szczerze powiedziawszy, nie wiem, czy znalazłbym w sobie jeszcze kiedyś siłę, żeby przerwać kolejne. Może ciągle trzyma mnie żałoba.
Potrzeba stabilizacji z czasem robi się coraz ważniejsza. Też często się zastanawiam, że jak się miało sypać, to nie mogło przed 30? Wtedy wszystko wydawało się łatwiejsze, i przede wszystkim łatwiej było
  • Odpowiedz