Mówią, że podczas tripu #psychodeliki, a zwłaszcza #lsd trzeba po prostu pozwolić im działać ignorując wszelkie mechanizmy obronne, które dosłownie pilnują, aby nasz stan świadomości znajdował się między pewnymi ramami poczytalności, a szelkie zaburzenia że spektrum nerwicy to po prostu stan permanentej i nieświadomej reaktywności).Już pomijam, że te wszystkie substancje psajko to zawsze bilet w dwie strony, ale jedna rzecz wywołuje u mnie wątpliwość. Czy interpretacja jakiegoś
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Psychodeliki – zastosowanie i perspektywy [Podcast Na Zdrowie #026]

Psychodeliki – przyszłość w leczeniu zaburzeń psychicznych czy może tylko chwilowa moda? Na te pytania nie znamy odpowiedzi, wiemy jednak, że o psychodelikach jest coraz głośniej, coraz częściej się je bada i coraz więcej mówi się, że są w stanie pomóc uporać się z zaburzeniami zdrowia psychicznego. Z odcinka dowiesz się czym psychodeliki są i jak działają, jakie jest ich
SVCXZ - Psychodeliki – zastosowanie i perspektywy [Podcast Na Zdrowie #026]

Psychode...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mindrape ze swojego doświadczenia (nie znam badań na ten temat) powiem że dziurawiec działa najlepiej w formie nalewki.

Kupujesz ziele w sklepie internetowym, zalewasz spirytusem nalewkowym i odstawiasz na jakieś 2-3 tygodnie.

Trzeba jedynie chronić przed światłem ta nalewkę. Siebie w sumie też, jak się pije dziurawca w cieplejsze miesiące to można się srogo poparzyć od zwykłego słońca (dziurawiec mocno uwrazliwia na światło przez co rekomenduje się go brać tylko zima
  • Odpowiedz
Zgadzam się z tym co piszesz. Kalkulator zaniża. Grzyby zebrane w nieodpowiednim czasie, nieodpowiednie suszenie imho (?). Każdy trip jest inny, inaczej działa. Zawsze miałem różne stany z różnych poziomów (nie udało mi się osiągnąć stanu synestezji np). Raz wziąłem ok 5g i było ok. Na drugi, gdzie tolerancja powinna być najwyższa po spożyciu dzień wcześniej 15g (brak halucynacji) i było ...bosko.
  • Odpowiedz
@ktolapietenjara_22: lsd degraduje się od temperatury (za ciepło), od wilgoci, od powietrza, i od światłą. W różnym tempie te rzeczy działają i w różnym stopniu. Jednak przechowywane we w miarę chłodnym, suchym, nieprzewiewnym i ciemnym miejscu (w przypadku blotterów wystarczy nawet w książce zamknąć i na półkę dać, byleby nie nad grzejnik, albo przy oknie gdzie słońce grzeje) to może leżeć latami całymi praktycznie bez utraty mocy.
  • Odpowiedz
@grap32: Zważ na to, że sama sucha, rozumowa informacja, to nie to samo co przeżycie, uświadomienie sobie tego na głębszym poziomie. Coś co brzmi banalnie, po prawdziwym doświadczeniu tego nabiera wagi. Sądzę, że dlatego to było odmieniające dla OPa.
  • Odpowiedz