#anonimowemirkowyznania
Ostatnio doszedłem do prostego wniosku, że istnieją tylko dwa fundamentalne problemy: śmierć i cierpienie (stany o ujemnym hedonicznym tonie). Tak na dobrą sprawę śmierć może być problemem tylko do tego stopnia, w jakim powoduje cierpienie u osoby umierającej/obawiającej się śmierci i jej bliskich, ale być może nasze zrozumienie tematu jest płytkie, więc lepiej postępować tak, jakby klasycznie postrzegane "ja" było warte zachowania.

1. Czy są jakiekolwiek dobre argumenty sugerujące, że jest inaczej?
2. Jak najlepiej się uporać z tymi dwoma problemami?

#
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Ostatnio doszedłem do prostego wnio...

źródło: comment_1655499918xGwD1F7PKcr9qOO5tfn0md.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: Dołożyłbym istnienie ego, które powoduje w nas narcyzm, co za tym idzie też cierpienie, oraz przede wszystkim cholernie nas ogranicza. Wszyscy myślimy ciągle o swoim wyobrażeniu, co często odzwierciedla się w fobiach społecznych, depresji. Zbyt skupiamy się na sobie jako pępku świata, a to jest nie tylko największym problemem ludzi jako jednostek indywidualnych, ale też jako całego gatunku, oddziałowującego w ogromnym stopniu na naszą planetę, problemem który doprowadzi nas
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Dlaczego postrzegać śmierć w kategorii problemu? Jestem w stanie zrozumieć tylko jeden sensowny scenariusz w którym można postrzegać śmierć jako problem. Jeśli nie jesteśmy pewni w co wierzymy, w co chcemy wierzyć, lub co wiemy. Lęk przed nieznanym i tym co czeka nas po śmierci. W innym wypadku śmierć jest albo ukróceniem wszelkiego cierpienia, czyli de facto jak to określiłeś - problemu, lub jest też kolejnym etapem życia naszej
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Chciałbym spróbować wyleczyć swoją #nerwica i #depresja przy użyciu psychodelików (#psylocybina, #lsd, #dmt, #5meodmt), ketaminy i MDMA.

Czy i jak mogę uzyskać pozwolenie na legalne użycie tych substancji w Polsce w celach terapeutycznych?
Jeżeli nie, gdzie w Europie mogę przejść profesjonalną terapię z
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Chciałbym spróbować wyleczyć swoją ...

źródło: comment_1655247553OeOcW3oEdvMnDDL3jD19Iu.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: śmierć ego dużo daje, a jak się ogarnie że nie ma stąd ucieczki, energia nie znika tylko zmienia postać, hermetyczne środowisko to człowiek zaczyna poważnie brać pod uwagę reinkarnację.

Ale wiesz że sam sobie sprawiasz ilość cierpienia? Sam jesteś kowalem swojego losu. Życie jest cierpieniem ale nikt nie powiedział że nie da rady wznieść się ponad to cierpienie
  • Odpowiedz
Niedojrzałe jest myślenie, żę jest jakis spisek bigpharmy i specjalistów by ludzie nie mogli się sami leczyć psychodelikami. Absurdem jest zakładanie, że kiedykolwiek będzie można po wizycie u psychiatry pójść do lasu i nazbierać grzybków. Żaden ze specjalistów nie weźmie za taką formę leczenie odpowiedzialności. Kluczem do farmakoterapii jest dawka i kontrola skutków ubocznych.


@www_h: Huh, dobrze, że biorą odpowiedzialność za każdą kolejną nic nie wartą terapię czy faszerowanie xanaxem.
  • Odpowiedz
@anzii: Nikt nie sprawdza tych paczek. Możesz zamówić bez problemu wszystko z naszej polskiej cebulki.

Tych paczek jest za dużo, nikt nie jest w stanie sprawdzać tych paczek. A nawet jeśli to po co miałby to robić inpost? To jest prywatna firma, liczy się hajs a to są dodatkowe koszta.

Co więcej, kurierami też latają śliskie towary. Kiedyś na telegazetach ogłaszali się ludzie sprzedający tytoń bez akcyzy. Mój dziadek zamawiał
  • Odpowiedz
Dla wszystkich co chcą spróbować psychodelików (bez MAO inhibitorów jak w przypadku ayauasci) ale biorą SSRI

SSRI Reduces Negative Effects of Psilocybin, With No Impact on Positive Mood Effects in Study

The MindMed-sponsored study, carried out by the University Hospital Basel Liechti Lab, showed that pre-treatment with the SSRI escitalopram had no relevant impact on the positive mood effects of psilocybin. However, it significantly reduced negative effects such as anxiety and adverse
  • Odpowiedz