Włochów poznałem swego czasu przy okazji kolaboracyjnej płyty z kapelą Lento - jedne ich wydawnictwa leżą mi lepiej, drugie gorzej, generalnie jest tak, jak to ujął kiedyś mój dobry kolega - bardziej w nich lubię Mammut niż Ufo.
Castle Rat - Wolf II Wg metallum grają oni #doommetal , ale jeśli tak, to bardzo krótkie te utwory są. PS. okładka przypomina mi przełom lat 80-90-tych zeszłego wieku :D #metal
To mój ulubiony album z kategorii tradycyjnego czy tam epickiego doomu - od dawna i pewnie już na zawsze. Nie są to może jakieś bardzo ważkie słowa, bo styl ten nie jest jakimś szczególnie przeze mnie eksplorowanym, ale naprawdę dobrze słucha mi się tej płyty.
Author & Punisher to solowy projekt Tristana Shone’a z USA, łączący industrial metal z eksperymentalną elektroniką i własnoręcznie budowanymi maszynami dźwiękowymi. Jego brzmienie opiera się na ciężkich, mechanicznych strukturach, łączących drone, doom metal i surową, maszynową rytmikę industrialu.
Choć zespół pochodzi z USA, to w tym konkretnym utworze na wokalu pojawił się Wrest z blackmetalowego projektu Leviathan, co nadało całości wyjątkowo mrocznego i lodowatego klimatu.
Paradise Lost - Forever Failure z płyty pt. Draconian Times (1995)
Z ich pierwszego gotycko-doomowego wcielenia najbardziej cenie sobie Icon i Gothic, Draconian Times jakoś mniej mi chyba było dane za młodu słuchać i nie nasiąknąłem tą płytą, a późniejsze nadrabianie już nie zdołało "dogonić" dwóch wymienionych
@cult_of_luna: bo to ich najlepsza płyta zaraz obok Eve.