Dodatkowo baby głównie naciskają na ślub, a potem baby w 70%+ składają wniosek o rozwód.
I pcha się potem taka to rządu, zarządu, odpowiedzialnych stanowisk, w własną ci*ą zarządzać nie potrafiła.
Jakby statystyki rozwodów były 1-2% a nie 40%+ no to bym się zastanowił nad małżeństwem,
Ale obecnie to nie na sensu, tylko konkubinator warto jeszcze.





















Bandy nieudaczników co grają w h----d 40% szans na rozwód mają obecnie zwiazki, i demografia szoruje w okolicy 1.08 na babe, czyli się nawet skutecznie nie ruchają, nawet tego nieudaczniki nie umia.
A potem lezą i marnuja czas w sądach, i zawracają gitarę,
Państwo powinno zacząć zwijać usługi dla obywateli, nie ma dzieci to trza oszczędzać,