Nie mam juz pojęcia co robić...
Ja 29lv, spotykam się z jedna dziewczyna 7/10 (23lv, studiuje) od prawie roku, ogólnie jest spoko, widzimy się raz może dwa razy na tydzień zawsze u mnie. Posprząta cale mieszkanie, pójdzie do sklepu i ugotuje, nie zrzędzi o jakies wychodzenie na miasto czy do klubów, przywiezie dla mnie słoiki od mamy żebym mial jakiś zapas obiadów domowych jak mi się nie chce gotować. Jak nie mialem
  • 122
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idealnie byłoby spróbować z ta nowa przez jakiś czas i dopiero po sprawdzeniu czy się zgrywamy zerwać z pierwszą


@gymw8nhnzd: pewnie bait ale brzmisz jak kawał kanalii.
  • Odpowiedz
Dla wszystkich co radzą iść pracować na fizola, kłaść płytki, robić hydraulikę, albo zostać złotą rączkę. Wy chyba nigdy nie robiliście w pracy fizycznej. Praca fizola nie jest lekka. 8 lat przepracowałem na budowie, w zimie zimno, w lato gorąco, przez resztę roku leje deszcz i wieje wiatr. Robota w brudzie, kurzu, syfie i ubóstwie. Bez ogrzewania, bez dachu nad głową, albo bez okien. Towarzystwo nieciekawe, często starzy alkoholicy albo jakieś ćpuny
  • 133
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 883
@callver34: +1
Ja przepracowałem miesiąc na truskawkach w Niemczech i była to moja pierwsza praca. Teraz, 9 lat pracy biurowej później, nadal jestem tamtym doświadczeniem nauczony, że praca fizyczna to jest coś, czego za wszelką cenę trzeba unikać, a jak ktoś twierdzi inaczej, to zwyczajnie wiem, że w życiu takiej pracy nie wykonywał, więc sobie ją romantyzuje.
  • Odpowiedz
A pamiętacie jak jeszcze niedawno wykopki płakały, że Glapa za wolno stupki podnosi i od razu powinien na 20%? XD

Paaanie, ja jestem bezpieczny, ochłodzenie gospodarki? No, najwyżej kredyciarze pójdą pod most, trochę roboli zdechnie z głodu, reszta pojedzie na ogórki i będzie git, ważne żeby nie „szmacić” polskiego kapitału i oszczędzających (ma 25k oszczedności)

A teraz się okazuje, że jak w blue collar job był gigantyczny deficyt, tak teraz jest duży
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mandanda: Nie za bardzo wiem o czym piszesz, bo to właśnie typowy robol nie ma oszczędności.
Specjaliści mają po kilkadziesiąt tys. oszczędności, nawet jak zwalniają to masz 3 miesiące wypowiedzenia plus odszkodowanie.

Praca za pół stawki to nadal 10 - 15 tys.
  • Odpowiedz
@cyk21: Jak specjalista nie będzie budował domu, robił kostki czy ogrodzenia to robol nie będzie miał co do gara włożyć...robolem może zostać każdy - w drugą stronę to nie działa.
  • Odpowiedz
Gdyby w Polsce nie było płacy minimalnej to pracodawcy płacili by 1000zł na miesiąc. Dlaczego? Bo mogą. Rynek pracodawcy, więcej chętnych i zdesperowanych niż roboty. Polska to nie cywilizowany kraj tylko jeden wielki januszex i kołchoz z tanią siłą roboczą, więc tutaj niektóre rzeczy trzeba regulować odgórnie.

#przegryw #pracbaza #pracait #programista15k #kolchoz #januszex #januszebiznesu
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

We wszelkiego rodzaju fizycznych pracach, w których trzeba mieć konkretne umiejętności/kwalifikacje jest jak najbardziej rynek pracownika.


@Typowy_huop: Nie jest. Pozorny rynek pracownika w blue collar wynika z tego, że jak kto coś umiał to wyjechał, albo robi na swoim. Nie przekłada się to na wynagrodzenia, ani na warunki pracy u januszy (pozdrawiam fanów niewidzialnej ręki rynku, problem, że ta ręka jest bliżej psychologii niż matematyki i twardych reguł). Janusz zatrudni
  • Odpowiedz
W okresie przedświątecznym i przedsylwestrowym to nawet nie ma się co spodziewać żadnego odzewu na wysłane CV. Julki HRówki już myślami są na imprezach sylwestrowych, na nartach lub w ciepłych krajach które zasponsorują im ich beta cuckoldy i nie w głowie im dzwonienie do przegrywów. Zobaczymy może po nowym roku coś się ruszy.

#przegryw #pracbaza #pracait #rekrutacja #rozmowakwalifikacyjna #kolchoz #
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ViniciusZunior: a ty dalej te posty non stop piszesz. Listopad i grudzień to najbardziej zarobione miesiące w rekrutacji bo trzeba ściągnąć ludzi żeby wykorzystać budżet bo inaczej Ci go obecną. Jak szukać pracy to najlepiej w grudniu bo można najwięcej wynegocjować.
  • Odpowiedz
  • 44
@OP typ co wrzucił filmik, który trwa 0m0s, nagrany pionowo, ale jednak poziomo.

No jakoś mnie nie dziwi, że jesteś stałym bywalcem Urzędów Pracy ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W życiu bym nie chciał być szeregowym gliną co się musi użerać z menelstwem i patologią. Ale w sumie mógłbym być takim detektywem kryminalnym który odwiedza miejsca zbrodni i wypadków a potem próbuje rozkminić co się stało.
  • Odpowiedz
@ViniciusZunior: mam znajomego robiącego na produkcji z zakładzie poligraficznym. jak u mnie w biurze premia ma ostre kryteria i wiem za co dostanę i ile, tak u niego wszystko zależy od humoru szefa. normalką było, że nie dostawał jej, bo szef ubzdurał sobie, że coś źle zrobił albo że nie spełnił wymagań, mimo że tyrał jak wół na nadgodzinach i w niedziele. xd polska powiatowa to jakiś gułag.
  • Odpowiedz
Już dostaje p-------a z tym szukaniem pracy. Człowiek wysyła cv do tych wszystkich firm i się nic nie odzywają a w wymagania spełniam wszystkie tylko nie mam doświadczenia a szukam pracy w dziale administracji oraz jakiegoś asystenta gdzie wymagania to Microsoft Office i średnie wykształcenie. A jak chce tylko pracować w stałych godzinach i aby nie była to praca fizyczna, jeszcze ja mieszkam w gzm a nie na jakimś zadupiu. Macie jakieś
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Paulus7911: Wysyłać, obserwować i czekać, aż sytuacja się poprawi. Mimo potężnego wyparcia ogółu społeczeństwa w wieku produkcyjnym i mimo pozornej ilości ofert, mało kto teraz tak na prawdę zatrudnia. Z twoim CV "na biurku" wylądowało tysiąc innych, również od ludzi z doświadczeniem (i do nich też nikt się nie odzywa) + kilkaset od butloszczochów, spawaczy i kelnerów, którzy masowo ślą na wszystko, łącznie ze stanowiskami menadżerskimi.
  • Odpowiedz
@Paulus7911: Koliego jedna uwaga i wskazówka, cv to scam. Oni ich zwykle nawet nie sprawdzają, zwykle na dane miejsce już jest ktoś oczekiwany, tylko by było po bożemu to dają ogłoszenie, inna sprawa to że przez takie cv januszexy gromadzą i sprzedają dane. Na jedno miejsce jest kilkaset cv chętnych, mowa o powiatowych realiach. Najlepiej jest dążyć do bezpośredniego kontaktu, dzwonić lub jechać fizycznie do firmy. To daje większe prawdopodobieństwo
  • Odpowiedz
Co się o------o na rynku pracy?

Ogłoszenia z wymogiem angielskiego i dodatkowo innego języka (zazwyczaj niemiecki, francuski) na poziomie C1, a płaca 5k brutto i poza luxmedem, multisportem żadnych benefitów.

Praca jako helpdesk IT prawie za najniższą, oczywiście wymagane podstawy programowania, linuxa i angielski minimum B2 i oczywiście doświadczenie kilkuletnie. Benefity tak samo jak wyżej.

Tymczasem
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tortcebulowy: Kryzys się o-----ł. I to jest temat globalny, a nie tylko polski. Sytuacja jest o tyle mocno nietypowa, że niby ofert full, ale zlądować pracę graniczy z cudem. Mówię o jakiejś sensownej pracy za sensowne pieniądze. Wygląda to na masowe badanie rynku, badanie jak można jeszcze upodlić i przeczołgać kandydata za jak niską ofertę i masowe, paniczne udowadnianie inwestorom i giełdzie, że wszystko git, idziemy do przodu. Ci co
  • Odpowiedz
Ja p------e
Ale cyrk w robocie
Rok temu pracowala ogarnieta osoba i nie bylo takiego burdelu jak teraz, wszystko bylo calkiem dobrze zorganizowane.
Teraz jest 2 osoby na miejsce 1 ogarnietej osoby, jakby zatrudnic 2 meneli nie byloby roznicy xD

Trzymajcie sie w tych kolchozach
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracbaza #gospodarka
Jestem na rynku pracy od 2010 roku, kiedy bezrobocie wynosiło ze 14% i pamiętam rozbudowaną rekrutację żeby się zatrudnić za minimalną, czyli jakieś 8 złotych za godzinę. Jednak tak złego nastroju w wielu branżach, jak obecnie nie widziałem nawet w szczycie Covid-19 i to pomimo, że sam byłem w firmie ostro redukującej wtedy. Teraz naprawdę zewsząd negatywne informacje. Już pomijam media, ale w każdej znanej mi
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Santiago_de_Var: Moja obecna firma tego nie robi, bo też w Polsce nie jest szczególnie rozbudowana, ale wiem, że są organizacje, które prowadzą puste rekrutacje. Chodzi o utrzymanie firmy w świadomości potencjalnych pracowników, ale też budowa bazy CV/aplikantów i wreszcie stały monitoring rynku. Trzymam kciuki! Oby to jeszcze odbiło!
  • Odpowiedz
Zastój, redukcje, zwolnienia, zmniejszenie produkcji, zmniejszenie zamówień, wszędzie to samo.
A z rekrutacjami, to tylko korpo mydlenie oczu pracownikom, że nie mogą nikogo znaleźć, podczas gdy chodzi tylko i wyłącznie o dociskanie śruby tym którzy jeszcze zostali. Jak się w końcu mieszkańcy kołowrotka pokapują, co jest grane, następuje restrukturyzacja, przenosiny, i kołowrotek zaczyna się kręcić od nowa tylko pod inną nazwą.
  • Odpowiedz
co jest dla was najwiekszym problemem w tej pracy?

czy naprawde tak bardzo nie lubicie uczyc sie nowych rzeczy w wolnym czasie? czy moze lubicie, a bardziej nie starcza wam przez to na obsluzenie innych tematow tak dobrze jakbyscie chcieli (zdrowie, relacje)?

ja tam z jednej strony czuje cisnienie bo out, z drugiej strony czuje satysfakcje kiedy naucze sie czegos nowego (przy czym nie ograniczam nauki tylko tematow zwiazanych z IT, staram sie uczyc
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Aqvis: ok 30 [*] ( ͡° ʖ̯ ͡°)... ale chociaz podobno wygladam mlodziej xD

a doksztalcam sie w zakresie finansow, dbania o zdrowie (zywienie, sport, profilaktyka, leczenie - zeby tez wiedziec na przyszlosc z czym sie trzeba liczyc, miec np jakas poduszke finansowa konkretniejszych rozmiarow w razie w), polityki, historii polski i swiata... pewnie jeszcze w jakis tam innych co akurat teraz nie pamietam. po prostu
  • Odpowiedz