@MarekKucharz: prymitywne to są dopiero te rzeczy co wrzucasz na mirko. Jako, że przyjechałeś tutaj, to niestety przeważyło szalę zacofania na naszą niekorzyść. Musisz wrócić na Zachód, by znów się uniosła ku chwale Ojczyzny.
Poznałem dzisiaj (znajomy znajomych) prawdziwego rasistę i antysemitę - gość w młodym wieku, który swój światopogląd kreuje głównie za pomocą rolek na TikToku. Trudno mi było je jakoś określić jednym słowem ale nazwałbym je może „mocno stargetowanymi” pod bardzo konkretny, nienawistny przekaz, skierowany głównie na to żeby zdyskryminować drugiego człowieka albo ze względu na pochodzenie, albo religię, albo kolor skóry. Rzadko kiedy ktoś swoimi poglądami czy jakimiś niemądrymi wypowiedziami jest w stanie
@MartwyProsty: otóż nie. Kwestia tego co się ogląda. Lepiej na tiktoku oglądać filmiki podróżnicze czy kulinarne niż na mirko czytać przegryw, patostreamy czy Ukraine.
Jakie są kluczowe prawdy o wpływie AI na współczesną pracę?
Dyskusje na temat sztucznej inteligencji (AI) są wszechobecne, a natłok informacji bywa przytłaczający i mylący. Słyszymy o rewolucji, która ma zmienić wszystko, ale co to tak naprawdę oznacza dla naszej codziennej pracy?
Ten artykuł ma na celu wyjście poza medialny szum i przedstawienie pięciu kluczowych, a być może zaskakujących, wniosków na temat tego, jak sztuczna inteligencja fundamentalnie zmienia sposób, w jaki pracujemy. To spostrzeżenia
@Arkass: a co to znaczy? Pytam, bo wcześniej wrzucałeś jako odpowiedź Dragana, że liczby nie istnieją (co za tym idzie jego praca badawcza również). Jednocześnie sam składasz się głównie z pustej przestrzeni i czasetek, których nie da się zmierzyć dokładnie, a istnienie połowy z nich wydedukowaliśmy z modeli, które są błędne. Mówisz o czasie, mimo że sam proces myślenia nie ma wg naszej wiedzy
Masz encyklopedie, masz podręczniki np. do filozofii, masz wyszukiwarkę Internetową, masz AI. Sam sobie możesz sprawdzić.
@Arkass: ale ja pytam ciebie, bo wszędzie piszesz IMO oraz odnosisz się do rzeczy, których w przytoczonych definicjach nie ma (jak czas w przypadku istnienia). Pomijam fakt definicji słownikowym w ujęciu filozoficznym, która jest bezwartościowa. Cytujesz Dragana, że liczby nie istnieją. Z drugiej strony sam jako aksjomat uważasz to, że myśl implikuje twoje istnienie. Z
Dinozaurów takich jak Wy, do elektryków często przekonać się po prostu nie da ( ͡°͜ʖ͡°), bo Wy wolicie jak Wam śmierdzi i Wolno się zbiera spod świateł - bo tak było całe życie.
Natomiast myślę, że najnowsze Full Self Driving Tesli znajdzie mnóstwo nowych klientów wśród milenialsów i z-tek, którzy zrobią wszystko by móc spędzić dodatkowe parę chwil na swoim telefonie. Tak. FSD pozwala już korzystać
W czasopiśmie "Nature" ukazał się artykuł opisujący cząstki złożone z czterech kwarków typu powabnego. W pracach brali udział m.in. fizycy i elektronicy z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Narodowego Centrum Badań Jądrowych, Politechniki Warszawskiej oraz Wydziału Fizyki UW.
aksjomat [gr. axíōma < axióō ‘cenię wysoko’, ‘przyjmuję za wiarygodne’, ‘wierzę’], pewnik, log. takie twierdzenie danej teorii dedukcyjnej, które zostało przyjęte bez dowodu i stanowi podstawę dowodów innych twierdzeń;
@Arkass: innymi słowy jeśli coś dowiodłeś, to nie jest aksjomatem, bo nie spełnia jego definicji.
Nauka niczego nie „udowadnia”, bo się nie da.
@Arkass Czyli matematyka nie jest nauką? Wszakże dowód matematyczny to
Możesz spytać kogoś, kto doskonale się posługuje matematyką i logiką
@Arkass: och, ja mam tylko doktorat z matematyki. W tej dziedzinie ja jestem wiekszym autorytetem niż on choć na co dzień zajmuję się teorią estymacji.
Mirki, prowadzę studio fotograficzne i zrobiłem wczoraj małżeństwu sesję o 13. Ładna, spokojna, świąteczna, dzieci super współpracowały… wróciłem do domu z poczuciem, że wyszło naprawdę dobrze. I o 16:30 zaczęły spływać pierwsze wiadomości. Nie od nich. Od ludzi z Facebooka.
Ktoś wrzucił moje zdjęcia z sesji do grupy typu „przerabiamy fotki” i poprosił o usunięcie mojego znaku wodnego. Normalnie mnie ścisnęło w środku. Fotografie, które dopiero co zrobiłem, jeszcze nawet nie zdążyłem usiąść
Jako fotograf ślubny pozwól że się Ciebie zapytam o coś. Rozumiem że chciałbyś dostać 5-6 tys. nieobrobionych zdjęć w RAWach i zapłaciłbyś za to pełną kwotę jaka jest w umowie?
@Pan_Janusz: tak, co to za problem? trzymasz te zdjecia, więc jedyna prac z tym związana to przerzucenie ich na jakiś nośnik. To nieeee dostaniesz od fotogarafa łaskawie tylko ten, o których on zdecyduje i obrobione. standardem powinno być, że oprócz
@Pan_Janusz: tak, tka, i usuwasz ich tysiące ( ͡°͜ʖ͡°) Aprowadzasz sytuację do absurdu, by uzasadnić dlaczego nie dajesz ludziom zjęć z ich własnego wesela. Prawdziwy Janusz fotografii.
ALe tutaj mają akurat rację. Widziałeś kiedyś fotki w RAWie albo surowy materiał filmowy? To najczęściej wygląda kompletnie inaczej od produktu końcowego. I potem taki Janusz sobie sam obrobi te zdjęcia, wyjdą źle, a na końcu pochwali się znajomi, którzy się zapytają, kto zrobił ten badziew. I już masz negatywną reklame.
@ziemniak_na_export: nie mają racji. Jeżeli klient się chwali surówką, to znaczy, takie zdjęcie było niezłe i nawet po kiepskiej
Jak idziesz do restauracji to też każesz zapakować obierki po ziemniakach w torebkę bo przecież kucharz nie będzie decydował czy smakują Ci obierki czy nie (a przecież jaśnie pan zapłacił!)? Kończę tę jałową dyskusję bo nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz xDD
@Pan_Janusz: w menu jest opisane dane. Ty, zdaje się, nie wpisujesz umowie które chwile i kadry są wg ciebie niegodne zapamiętania.
Oddawanie surowych Rawów jest z zasady bez sensu. To jakby ktoś szedł do rzeźbiarza i prosił o udostępnienie koła garncarskiego, jego form i materiałów a on już sobie sam zrobi z tego kubek.
@5KYN3T: to dość odważne stwierdzenie w perspektywie, że w ciagu maksymalnie kilku lat programy obrobią 99% zdjęć lepiej i szybciej niż fotograf.
ale musiałby wiedzieć dlaczego jej cena jest dużo większa niż produktu wyjściowego.
@bossssob: co ma Afgańczyk do morderstw Izrela? A USA prowadziło swoją najdłuższą wojnę w Afganistanie, więc nic dziwnego, że jakiś będzie chciał się mścić.
Dyrektor generalny Nvidii, Jensen Huang, odrzucił narastające sugestie, że globalny rynek sztucznej inteligencji zbliża się do fazy przegrzania. Wiele mówi się o bańce spekulacyjnej na rynku sztucznej inteligencji powiedział Huang. Z naszej perspektywy widzimy coś zupełnie innego.
@Arkass: jest jeszcze bardziej realna opcja: mimo wieloletnich inwestycji w modele językowe, te, choć będą lepsze, nadal nie będą w stanie zastąpić człowieka.
@Arkass: nie tylko nie jest wykładniczy, ale spowalnia.
Takie skalowanie przynosi rozwój inteligencji w tych modelach.
@Arkass: Jak na razie widzimy słabe skalowanie - przyrost wydajności nie jest proporcjonalny dow wielkości modelu, a co z tym idzie - do zasobów potrzebnych do jego
gdybyś oglądnął proponowany przeze mnie wywiad z Łukaszem Kaiserem
@Arkass: a co mam zrobić jeżeli znam Łukasza osobiście? ( ͡°͜ʖ͡°)
Parametry to jest już czynnik dalszoplanowy.
@Arkass: Nie. wielomodalność modelu ma na celu wprost odcięćie od siebie node'ów sieci, by było mniej parametrów w optymalizacji. To technika wprost redukująca liczbę parametrów! nie przeskoczysz podstaw algebry. Model dwumodalny to tak jakbyś większy model rozpruł na pół, przez co
Jesteś jakimś uznanym profesorem i naukowcem jak profesor W. Duch, lub top ekspertem od AI, zatrudnionym za miliony dolarów rocznie w takich firmach jak OpenAI, Google, Anthropics, xAI?
A nie czy się zajmujesz.
@Arkass: po co w takim razie klepiesz wysrywy na na wykopie, skoro nikt tu nie jest godny dyskusji. Dalej nawet nie czytam twoich wypocin
Ale jak ktoś pisze, że się czymś zajmuje, i swoje opinie sprzedaje - jako fakty, które nie są zgodne z opiniami top ekspertów, to oczekuję, że sam musi być top ekspertem.
@Arkass: wytłumacz mi zatem jedną rzecz. Jeżeli jest tak jak piszesz i AGI jest za rogiem to po co wszyscy optymalizują cenę za zapytanie? Przecież lepiej byłoby iść w moc, osiągnąć AGI i wygrać wyścig, zgarnąć wszystko i nie
tak właśnie prawdopodobnie robią w OpenAI i Google
@Arkass: o co najmniej jednej z tych firm mogę powiedzieć z całą pewnością, że nie robią, o ile nie ma jakiegoś magicznego tajnego projektu z Pentagonem poza tym, w którym pracuję ;)
@Arkass: te modele są tylko minimalnie mocniejsze od tych komerycjnych. Nie wypuszcza się ich ze wzgledu na bilans kosztów. Komercyjny od tesgowego zwykle różni się tym, że jest bardziej sparse (rzadki?), przez co jest tańsze uczenie i ewakuacja.
Gemini 2.5 Deep Think, który im wygrywał złoto w olimpiadzie matematycznej i w konkursie programistycznym.
Modele Gemini 3 wypuścili dopiero tydzień temu. Nie chwalili się benchmarkami z Gemini 3 Deep Think
@Arkass: nadal tego nie pojmę jak oni to robią, podczas gdy ja nie potrafię wygenerować 1000 linii kodu bez błędu, wymyślonej funkcji albo innego babola.
@Arkass: nie wydaje mi się, by ktoś poważny tak uważał. IQ jest definiowane jako wynik takiego testu, a te, choć są skorelowane z tym, co się uważa za "inteligencję", to jednak jest to dość luźny związek.
Jako matematyk z wykształcenia pozwolę sobie zauważyć, że obecne modele są dość debilne jeżeli chodzi o umiejętności matematyczne i ogólnie rozumowanie. Ich mocą jest to,
Tak już mam, że nie wierzę "autorytetom" tylko dowodom. O Duchu sam nie wiem nic, ale znajomi z mojego ex instytutu, którzy z nim współpracowali mieli o nim dość surowe opinie :) Kończę już tę dyskusję. Wg mnie głęboko się zawiedziesz. AI jako narzędzie będzie się upowszechniać i rozwijać, ale w obecnej formie rozwoju nie wróżę większych sukcesów niż obecnie, tylko powolną ewolucję lub jakąś składową zupełnie innych metod przyszłości.
Witam drogich allegrowiczów, Piszę z nadzieją otrzymania porady, ale też trochę po to aby wypełnić patriotyczny obowiązek i ponarzekać. Od jakiegoś czasu wskoczyłem na trzeci etat, działam na froncie więc jest to bardziej 3x 15 aniżeli na BE 3x po 30.
@Yohimbin: jest różnica. Najbardziej oczywista i mierzalna jest w zdjęciach. Droższe telefony robią z reguły dużo l3psze zdjecia. Nawet na zdjęciach z wakacji widzę koloslną różnicę. A gadanie o kupnie aparatu to glupota - bez obróbki zdjecia z kompaktu będą wyglądały gorzej niż z telefonu, a na do naprawdę lepszych ujęć potrzebujesz kloca o wadze 4 telefonów, lub malucha w cenie trzech.
Może kogoś zainteresuje znalezisko o najnowszym typie nuklearnego pocisku manewrującego. Został stworzony przez upadającą Francję która jest według prawactwa i ruskiego szurstwa ciemiężona jest przez Unię Europejską i jedyne co moożna zrobić w UE to nakrętki do butelek. xDDD
@fervi: tak, ale działą to tak, że znajomy musiał sobie ustawić w cronie restart tego serwerka, bo ciagle umieral xD Ale prawda, jesli ktos jest malowymagajacy, albo ma postawic jakas p------e, to daje rade :)
@fervi: tak, chodzi o mikrusa. Nie wiem co dokładnie tam się dzieje, ale wiem, że musiał restartować usługę, bo co jakiś czas umierała. Po przeniesieniu na inny hosting nie miał problemów. No ale za darmo, więc nie narzekał jakoś bardzo xD
To są projekty infrastrukturalne, to się nie skaluje
@Tasde: oczywiście, że się skaluje. Im więcej będziesz miał inwestycji, tym wiecej będzie poputych, nawet jeśli odsetek popsutych będzie spadać, bo jeszcze nie wymyslono procesu, ktory liniowo się polepsza wraz ze wzrostem skali.
Czemu wśród Polaków jest ciągła narracja, że prawo jazdy i własny samochód to jest rzecz pierwszej potrzeby i jak ktoś tego nie posiada, to jest zrównywany z jakimś inwalidą. W pełni się zgadzam, że samochód to jest ważna rzecz i warto ją mieć, ale jeśli nie mieszkasz na jakiejś zabitej dechami wsi, to nie jest ona niezbędna. Sam pochodzę z mniejszej miejscowości, gdzie bez samochodu faktycznie jest ciężko, ale teraz od 5
@mateo2111: prawda jest taka, że nawet mieszkając we Wrocławiu, jeżeli masz przemieszczać się pomiedzy osiedlami na obrzeżu miasta, to często godzina w komunikacji ci nie starczy. Np. Musiałem z Różanki dojeżdżać na Borowską. Rano autem w korkach około 35 minut. Ale za to autobusem 45, plus raz przyjeżdżał o 6.39 zgodnie z planem, a innym razem po 7. Tak więc dojazd zajmowal mi ponad pół godziny dłużej, mając transport bez
@reaction_c: twoja produktywność jest taka, że masz bordo na wykopie. Może tutaj zacznijmy śledzić sobie czas? Z moich ostatnich przygód w zbiorkomie: bójka jakichś mlodych patusów w Rzymie, rzyganie dzieciaka w samolocie z Frankfurtu, żul palący kiepa w tramwaju.
20k to totalny kaszlak - zardzewiały złom tyle teraz kosztuje.
@Yuri_Yslin: ja sprzedawałem ostatnio za 26k Citroena bez milimetra rdzy. Kupujący ogladal go 2x, sprawdzał go z mechanikiem i na SKP i nie stargował ode mnie nawet złotówki. Wziął. I takich aut jest dużo. Powiem wiecej: to auta za 100k są zardzewiałe, bo teraz większość marek nie stosuje żadnych zabezpieczeń, a leasingobiorcy nie będzie ładować hajsu w auto, które zmeini po
gdybyś przeczytał ze zrozumieniem to, co napisałem, to wiedziałbyś, że nie twierdziłem, że zbiorkom to cud nad cuda, tylko więcej chamstwa doświadczam na drodze, niż zdarzyło się w tramwajach, autobusach, pociągach i samolotach razem wziętych.
@reaction_c: a gdybyś czytał ze zrozumieniem, to domyślił byś się, że u mnie odwrotnie. A to tylko z 3 miesięcy tego lata!
życzę bezpiecznych podróży do Frankfurtu. Samochodem.
@Yuri_Yslin: napisałeś nieprawdę (komunikacja WYGODNIEJSZA GDY MASZ MIEJSCE SIEDZĄCE XDDDDDD), a w dodatku piszesz coś o szybkości, co nie jest prawdą, co poruszyłem wyżej zarowno ja jak i inni. Jezeli nie poruszasz się wzdłuż głównych linii komunikacyjnych, albo, co gorsza, zbaczasz na oscienne osiedle, komunikacja nie ma żadnych szans. Pisałem wyżej 2 konkretne przykłady, inni też. Najwyraźniej ignorujesz wypowiedzi innych i wolisz żyć w
@Yuri_Yslin: to w tym śmiesznego, że w autobusie rano nie miałem gdzie siedzieć nawet gdy miałem całą rękę w gipsie. To wyjatkowo wygodne było. To w tym śmiesznego, że niewygodnie się czytać, gdy musisz obserwować otoczenie, gdy ludzie się przeciskają, gadają. Na studiach próbowałem rozwiązywać zadania z analizy. Zwykle w 10 minut w domu rozwiązywałem ich lepiej niż przez 45 minut jazdy tramwajem (na siedząco, bo wsiadałem
@Yuri_Yslin: typowy przytyk do rozmówcy, którego nie znasz. Nie jestem mistrzem kierownicy, ani nie mam zapędów do ścigania się. Ba, nawet raz starą ibizą mnie wyrzuciło z zakrętu i rozwaliłem blotnik i reflektor. Albo ostatnio na parkingu przerysowalem blotnik. Ale to z winy mojego niedoszacowania warunków/odległości, a nie ze względu na to, że tak się skupiam na audiobooku, że przestaję prowadzić auto xD
Jako, że przyjechałeś tutaj, to niestety przeważyło szalę zacofania na naszą niekorzyść. Musisz wrócić na Zachód, by znów się uniosła ku chwale Ojczyzny.