#anonimowemirkowyznania
Miał ktoś może problem w którym to chciałby poderwać dziewczynę zagadując do niej na żywo, ale nie może podejść do dziewczyny którą kiedyś tam poznał z widzenia bo coś tam w środku mu podpowiada aby nie podchodził? Czy intuicja również i wam podpowiadała, że nie warto zagadywać dziewczyny? Zresztą kiedyś próbowałem raz to mnie szybko zlała. Może byłem zbyt zdesperowany. Szczerze mówiąc nie zagadałem i czuję jednak jakby ulgę,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Spróbuj zasady, że jak widzisz laskę, która Ci się podoba to liczysz sobie do trzech i podchodzisz bez względu na wszystko. Zazwyczaj jest tak, że umysł Ci podpowiada złe rzeczy, a gdy już to robisz to nie jest tak źle. Pewność siebie, do boju ! Musisz też nauczyć się być wyluzowanym, ale to już z kolejnymi podejściami wyrobisz.
  • Odpowiedz
SystematycznaObywatelka: @ImNotHere: Właśnie problem chyba leży w moim ego. Mam swoją strefę komfortu w której jestem samotny i jestem w niej przeszczęśliwy oraz nie chcę tego zmieniać. Pracuję zdalnie, nie mam znajomych, nie utrzymuję kontaktu z rodziną. Jest to dla mnie coś pięknego. I właśnie to mnie chyba gubi, bo gdybym miał paczkę znajomych to nawiązanie takiej relacji zapewne nie stanowiłoby dla mnie problemu. A tak się boję, że
  • Odpowiedz
@Jestembogaty: Bo podchodzisz do nich na luzie lub olewczo, a te co Ci się podobają to wiedzą o tym za bardzo i olewają Cię one.

Zacznij umawiać się z tymi co Ci się nie podobają to reszta sama się zacznie wokół Ciebie kręcić.

"Kto wybrzydza ten nie rucha" jak to mawiał Paulo Coelho.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy komuś rzeczywiście pomogła psychoterapia na tzw. s----------e?
Nie mam przyjaciół ani dziewczyny. Nie jestem typowym piwniczakiem. Wychodzę z domu, próbuję wkręcić się w jakieś towarzystwo ale nigdzie nie pasuję. Jak się odezwę pierwszy to z kimś wyjdę ale po mnie nikt nigdy nie dzwoni i nie pisze. Jak jestem w towarzystwie to jest ok, nikomu nie przeszkadzam ale jak mnie nie ma to nikomu mnie nie brakuje. Większość spotkań ze znajomymi
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trypus: jakbym czytała o sobie. Myślę, że na to nie ma lekarstwa. Od dziecka jestem małomówna, nieśmiała. Na siłę nie chcę dostosowywać się do większości. Chcę tylko popracować nad poczuciem własnej wartości, bo tego mi zdecydowanie brakuje
Męczy mnie przebywanie wśród dynamicznych i gadatliwych ludzi. Najswobodniej czuję się w towarzystwie podobnych do siebie s--------n ( ͡° ͜ʖ ͡°) Takich ludzi jest sporo, tylko siedzą poukrywani
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@MasterBlack34: co ma kwarantanna narodowa do tego że od czerwca nie pracujesz? Zakładam, że w czerwcu skończyłeś szkołę zawodową. Siedzisz na garnuszku u rodziców. Dla mnie taka sama sytuacja jak w przypadku osób studiujących zaocznie które się do pracy nie garną. No tak se. 4,5k dla kogoś w Twojej sytuacji to faktycznie majątek, dla mnie kwota którą zarabiałam w dwa miesiące studiując dziennie na polibudzie więc uznałabym Cię za lenia.
  • Odpowiedz
  • 20
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Cześć. Przez klika miesięcy byłam zauroczona w pewnym facecie ze studiów. Dobrze nam się rozmawiało, prawił mi komplementy, czasem wydawało mi się, że chce czegoś więcej. Niestety wylądowałam w #frienzdone. Tu moje pytanie do was mirki, chociaż teraz już mi to nie pomoże. Ktoś był w takiej sytuacji? Czemu odrzuciliście dziewczynę teoretycznie niebrzydką i niczego sobie z charakteru?
#rozowypasek #niebieskiepaski #podryw
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania zwykle jest to albo brak chemii albo poprostu inna dziewczyna. Sam pamiętam, że była dziewczyna którą bardzo do mnie ciągnęło i pomimo, że była spoko i niczego jej nie brakowało, to sam miałem akurat w głowie inną
  • Odpowiedz