@mieszkamzmamusia: najlepiej w ogóle nie podrywać. jeśli ktoś jest przystojny - z reguły nic nie musi robić. a jeśli nie - podryw źle wygląda. niestety. w drugim przypadku najlepszą opcją jest zachowywanie się jakby się nic nie oczekiwało od kobiety. trzymać ją na równym poziomie, a nie zachowywać jakby była niewiadomo kim. traktować ją jak fajną kumpelę, czasem mówić coś dwuznacznego żeby nie zamknąć się w friendzonie z powodu braku chemii.
#anonimowemirkowyznania
Mieszkam z dwiema studentkami w jednym mieszkaniu. Jedna z nich jest wolna, a druga ma chłopaka u którego spędza praktycznie większość wolnego czasu, wiec siłą rzeczy ja większość czasu spędzam z tą pierwszą. Jest ładna i fizycznie mi się zajebiście podoba, ale kompletnie nie mam pojęcia jak zainicjować(?), zaproponować(?) jej niezobowiązujący seks w ramach naszego kumplowania się. Nigdy samo z siebie nic nie wyszło, wiec jedynym rozwiązaniem jest albo rozmowa albo
@regal20: jak chcesz iść po najmniejszej lini oporu to Futurysta. Żeby wyjść stamtąd bez laski to trzeba się postarać albo być 1/10. Chociaż teraz to czerwiec i może być słabo.
Sam zwyklę chodzę do Irona, więc jak wolisz bary to polecam.
Jest jeszcze Ring, ale tam trzeba mieć zaproszenie.
Mirki, powoli serio dochodzę do wniosku, że p0lki to podgatunek... Oczywiście nie mówię tu o każdej, ale ranking najbardziej toksycznych kobiet należy do p0lek.
Wychodzę ze sklepu, widzę naprawdę atrakcyjną dziewczynę, jak stoi z pieskiem. Na oko do 20lat max. Mówię sobie, a zagadam. I tak w moim życiu nic sie nie dzieje, to może chociaż spróbuje XD. Podchodzę do niewiasty i witam się, komplementuje pieska. Ja słaby w #podryw więc teksty
#anonimowemirkowyznania
Na tagu #przegryw #podryw można znaleźć dużo rad odnośnie szukania dziewczyny, chciałbym dodać kolejną:
Nie mieszkaj poza dużym miastem.
Czasami słyszałem że znajomi którzy zostali na wioskach/małych miastach mają problemy ze znalezieniem drugiej połówki, ale myślałem że przesadzają. Kilka miesięcy temu w związku z nową pracą przeniosłem się do dobrze skomunikowanej z Wrocławiem sypialni-Siechnic. Do pracy bliżej niż z centrum, wszystko świetnie, ALE.

Zdażyło mi się zagadać do dziewczyny w Tramwaju,
Dopiero po tym weekendzie postaram się ruszyć bardziej na miasto, ale opiszę kilka sytuacji z ostatniego tygodnia gdzie całkiem dobrze szło mi poznawanie dziewczyn. Szczerze powiedziawszy, dla mnie najłatwiejszym etapem jest zaczepienie-zagadanie i zdobycie numeru. Problem mam oczywiście z rozmową, a w szczególności z rozmową w większej grupie osób.

Jak tak pomyślę, to kiedyś nie miałem z tym problemu, więc myślę, że to kwestia tylko kilkutygodniowej pracy nad tym problemem i flow