@cynamonowazaslona: Zgadza się. Po co mam pytać o takie coś ? I tak dostanę jakieś racjonalizacje z czapy, bo przecież otwarcie nie przyzna że np. woli wyższych. Druga sprawa, jak idę na jakieś spotkanie to i tak mam gdzieś w głowie : „I tak z tego nic nie będzie”- chociaż rozczarowanie aż tak nie boli.
@okrim: 25 lat. Świeżo po studiach medycznych. Także wiadomo, wymagania wysokie
@feegloo: Dobre zdjęcia na których jestem dobrze ubrany + umiem prowadzić „rozmowę”. Jak zaczyna się etap, że piszemy do siebie ściany tekstu, to wtedy proponuję spotkanie, nie lubię przeciągać rozmów. Chociaż zdarzało się umawiać z dziewczynami, z którymi wymieniłem zaledwie kilka krótkich wiadomości.
#anonimowemirkowyznania Czy ktoś mi może wytłumaczyć czemu kolejny raz poznaje dziewczynę przez internet, piszę z nią przez 1.5 dnia niemalże bez przerwy, odpisuje mi normalnie, całymi zdaniami, wydaje się zainteresowana, pyta mnie o różne rzeczy, umawiamy się na spotkanie w weekend (jest wtorek), w środę sama piszę z samego rana, tak samo podczas pracy, aż nagle przestaje odpisywać i to koniec... Musiałem się wyżalić. #tinder #badoo
@Waffenfarbe: W ostatniej klasie liceum przy ówczesnym wzroście 170 ważyłem 52 kilogramy, mam coś więcej dodawać ? W tym samym czasie chłopaki ode mnie z klasy wyciskali po 130 na klatę. Całe szczęście ten plus że dobrze grałem w piłkę, w przeciwnym razie nie miałbym łatwego życia w tej klasie, także szkołę średnią wspominam miło. Nie wspomnę jaką traumą było dla mnie znalezienie partnerki na studniówkę, dopiero serdeczny kolega widząc moją
@Waffenfarbe: To 130 na klatę to akurat brało z trzech kolesi z mojej ówczesnej klasy, ale tylko chciałem pokazać dysonans między klasowymi oskarkami a mną.
W szkole do której chodziłem była zdecydowana przewaga chłopaków. Koleżanki jak miałem, to byłem tylko sympatycznym kolegą.
Fakt, teraz mam 175, ale dam buty z masywniejszą podeszwą, zaczeszę włosy do tyłu i jest 180
@Aparatowy_rozlewu: wg mnie to bardziej brzmi jak „mąż się skapnął że mam internetowe flirty i jak teraz gdzieś wyjdę na randkę to będzie przypał. Mam nadzieję, że zrozumiesz”
@Aparatowy_rozlewu: no przynajmniej uprzedziłą i przeprosiła, lepsze to niz wystawianie do wiatru ze se idziesz na spotkanie a tam nikogo nie ma i stoisz jak debil czekajac.
@Kamokamo: byłem zajęty pisaniem różnych farmazonów naszym witaminkom-księżniczkom, najlepsze jest to, że jedna odpisywała mi jak bot. Jak jej lekko dowaliłem z tym pismem obrazkowym, to od razu rozmowa poszła lepiej. Do tego stopnia, że przeszliśmy na whatsappa i jutro daje mi znać jak stoi z sobotą. Czasem trzeba tym pilskim księżniczki dać prztyczka w nos ...
@vegetator21: U mnie to było ogarnięcie zębów (3k), zapuszczenie zarostu (taki tygodniowy, który regularnie przystrzyżam), zmiana uczesania, ubieram się tylko w koszule albo golfy, żadnych bluz i dresów. Oczywiście jak się chociaż trochę nie podobasz dziewczynie, to i tak ch.. to da. Ale w moim przypadku pomogło.
Pisałem z jedną laską z tindera, rozmowa się kleiła bardzo dobrze, umówiłem się z nią na spotkanie, byłem lekko zestresowany ale niepotrzebnie bo na żywo okazała się równie sympatyczna i mieliśmy wiele tematów do rozmów. Kupiłem sobie z 2 godziny przed jeszcze setke żeby nabrać pewności (zęby umyłem potem w domu więc spokojnie nie j----o mi z mordy). Wracając, nie było nawet na chwilę niezręcznej ciszy co mnie mocno zdziwiło. Później sama
@Pejoot: To jest najbrutalniejsze w tinderze- spotkanie dobrze poszło, masz nadzieję na kontynuację znajomości, lecz potem dostajesz mentalnego kopniaka na twarz i jest it’s over ...
@AnonimoweMirkoWyznania: Kłamałem. Laska z którą straciłem prawictwo (w wieku 28 lat) nawet nie wiedziała że jest moją pierwszą. I do tej pory nie wie, ale nie mamy ze sobą kontaktu, tinderówka taka.
@pablum: Do 28-go roku życia miałem myślenie typu „pewnie jakaś się trafi” i wiesz jak to się skończyło ? Nie trzymałem za rękę, nie całowałem się, nie mówiąc już o peklowaniu po same kule. Dopiero jak zacząłem działać, wychodzić z inicjatywą, to pojawiły się pierwsze sukcesiki. To jak w tej opowiastce : Kowalski prosi Boga : „Boże, dopomóż abym wygrał w lotka !” Bóg widzi modlitwy Kowalskiego z góry i
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie łam się Miras, takie doświadczenia zahartują Ciebie i po czasie nawet takie zlewki nie będą robiły na Tobie wrażenia. Ale fakt, jest to przykre ... Znając życie te laski lepiej traktują zwierzęta niż ludzi ...
Wczoraj napisała mi, że słabo się czuje, że boli ją gardło xD Napisałem że spoko, nie proponowałem drugiego terminu. Póki co, nic nie odpisała. Pewnie zobaczę ją w sobotę na tym dancingu, potraktuję ją z lekkim chłodem- bardziej będę prowadził rozmowę z jej matką i kolegą niż z nią, nie będę jej karmił atencją za free.
@Fryzjer_Rutkowskiego: Nie byłem na niej- kolega nie zadzwonił czy w ogóle idą a ja nie chciałem się narzucać. Także weekend przepiwniczony w chacie, jutro dowiem się więcej. Ale słabo to widzę ...
@szad7: @pawelligota: W weekend przesiedzieli w domu, stąd brak wiadomości od kolegi. Teraz mam dwie opcje : 1) Czekać na kolejne zaproszenie kolegi, gdy będzie tam córka jego konkubentki to dobrze się pokazać i potem zaprosić ponownie na spotkanko osobiście na osobności albo przez FB 2) Nie czekać na zapro, tylko od razu przyspermić i drugi raz zapytać ją o spotkanie przez FB (ostatniej wiadomości, gdzie odpowiedziałem jej
@olaf_wolominski: Skąd mogła wiedzieć ile mam wzrostu skoro się nawet nie widzieliśmy ? Nie mam tego wytatuowanego na czole miras. Co innego po pierwszym spotkaniu.
@przegryw162cm: Właśnie podczas rozmowy dopytywała czy aktualnie noszę zarost (bo na apce nam foty z zarostem i bez). Gdy potwierdziłem, że noszę zarost, odparła coś w stylu : Uff, to dobrze, bo wolę Ciebie z zarostem niż z taką gładko ogoloną twarzą. Więc
@stereotypowyjanusznosacz: Jeszcze jakiś czas temu, gdy nie trzymałem za rękę to pomyślałbym, że gadasz głupoty. Chociażby opierając się na rachunku prawdopodobieństwa. Ale po spotkaniu się z ponad trzydziestoma dziewczynami przyznaję rację. One albo mają wymagania z kosmosu, albo nie wiedzą czego chcą, albo nudzi im się w życiu, albo łakną atencji. Mam w parach naprawdę ładne, sympatycznie wyglądające dziewczyny. Od ponad roku ! Czyżby przez ten czas nikogo ciekawego nie
Od tamtej jakby co zero odzewu, żadnych wyjaśnień. Także jedno wielkie ha tfu na nią. Jak złapię wenę to utworzę konto chada, złapię z nią parę i wystawię na spotkaniu
SFRIENDZONOWAŁA MNIE PATRZĄC PROSTO W OCZY- tego jeszcze nie miałem
Właśnie wróciłem z drugiego spotkania z #rozowypasek z #tinder który bardzo mi się podobał. Na pierwszym spotkaniu fajna pozytywna energia, nawijaliśmy na tych samych falach, w pewnym momencie nawet odważyłem się ją pocałować, ale odwróciła głowę mówiąc że jestem za szybki. Puściłem to mimo uszu i rozmawiałem jak gdyby nigdy nic. Na drugie spotkanie wybrałem spoko knajpkę z winem
@memento_mori: Nie no wiesz, szanuję że dostałem prawdę na mordę, co prawda nie było to przyjemne, ale taki sport.
@ajatollah_chomeini: Zapewne masz rację. To plus fakt, że w tym mieście jestem kompletnie sam, rodzice i rodzeństwo 500 km od chaty. Zrobiłem to, aby wyjść z przegrywu. Ona zaś jest z tego miasta, jest z kasiastej wykształconej rodziny i pewnie szuka kogoś z podobnymi zasobami.
Komentarz usunięty przez moderatora
Ja byłem kiedyś z dziewczyną co miała 183 i nikomu to nie przeszkadzało.