#anonimowemirkowyznania
Mirki, dzieje sie to drugi raz. Drugi raz po długiej nieobecności w PL (studia za granicą), przychodzą jakieś dziwne stany lękowe, trwa to chwile, ale no nie przyjemne uczucie. Martwie sie rzeczami, ktore i tak w głowie wiem, że będą bardzo łatwe do zrobienia czy coś, dosłownie pierdoły. Poprzednio miałem tak jak rok w PL nie byłem i z tesknoty za rodziną i po powrocie z PL było w porządku, ąż
Mirki, dzieje sie to drugi raz. Drugi raz po długiej nieobecności w PL (studia za granicą), przychodzą jakieś dziwne stany lękowe, trwa to chwile, ale no nie przyjemne uczucie. Martwie sie rzeczami, ktore i tak w głowie wiem, że będą bardzo łatwe do zrobienia czy coś, dosłownie pierdoły. Poprzednio miałem tak jak rok w PL nie byłem i z tesknoty za rodziną i po powrocie z PL było w porządku, ąż



























Tak, już dekadę zmagam się z nerwicą natręctw. Jej początek przypada na drugą połowę wakacji 2011. Pierwsze "gryzienie" polegało na tym, że nieustannie myślałem, czego przed chwilą słuchałem. Tak jakby mózg chciał zapamiętać playlistę na pamięć, zamiast delektować się tym, co aktualnie gra. Ta faza trwała do końca 2012 roku.
W początkowych miesiącach 2013 roku było odprężenie, aby na jesieni zaatakować z wielokrotnie większą siłą. Tym razem odchył
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez autora