Mieszkam w małym mieście przemysłowym do którego ostatnimi laty przyjechało pełno kolumbijczyków jako tańsza alternatywa pracy dla "rozszczeniowych" tutejszych. Jak długo oni tutaj są(a zaczeli się pojawiać powoli już od 2019) to pełno razy widziałem jak kolumbijczycy wyrywają tutejsze polki. Na miejscowej plaży przy jeziorze kolumbijczycy często grali w siatkę i wielokrotnie widziałem jak białe polki z nimi grają, nigdy polaka. Natomiast nigdy przez te wszystkie lata nie widziałem ANI RAZU polaka

Mystoo












