Potrzebuję pilnie porady od kogoś, kto zna się na prawie pracy, PIP, HR, związkach zawodowych albo procedurach antymobbingowych.
W skrócie: zgłosiłem w pracy sytuację, którą odbieram jako poważne naruszenie moich praw pracowniczych i dobrostanu psychicznego. Czeka mnie wewnętrzna komisja wyjaśniająca. Mam obawy, czy procedura będzie bezstronna oraz jak zabezpieczyć się przed ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami po zgłoszeniu sprawy.
Nie chcę publicznie podawać szczegółów, nazw, miejsca, stanowiska ani dokumentów, żeby nikogo nie identyfikować i nie eskalować
W skrócie: zgłosiłem w pracy sytuację, którą odbieram jako poważne naruszenie moich praw pracowniczych i dobrostanu psychicznego. Czeka mnie wewnętrzna komisja wyjaśniająca. Mam obawy, czy procedura będzie bezstronna oraz jak zabezpieczyć się przed ewentualnymi negatywnymi konsekwencjami po zgłoszeniu sprawy.
Nie chcę publicznie podawać szczegółów, nazw, miejsca, stanowiska ani dokumentów, żeby nikogo nie identyfikować i nie eskalować



























Model wyzysku Ubera jest przenoszony do kolejnych branż, m.in. szpitali. W USA pielęgniarki dostają inne pensje za tę samą pracę w tym samym budynku.
Podobne praktyki pojawiają się już w HR, obsłudze klienta
Jakieś źródło tych informacji ze stanów?