Ja zarabiam tysiąc dziewięćset złotych, a jestem urzędnikiem państwowym. Mam skończone wyższe studia i na metr pracuję dwa miesiące! A w nowym budownictwie nawet więcej.
Iza nie odziedziczyła działki pod miastem po dziadkach. Jej narzeczony pracuje jako magazynier, zarabia dwa tysiące czterysta złotych netto. Nie stać ich na kredyt hipoteczny.
Obeszliśmy wszystkie banki w mieście i Zamościu. Przy naszych dochodach żaden nie chciał nam udzielić kredytu, który pozwoliłby pokryć zakup mieszkania, nie


































Dokładając niewielkie oszczędności zastanawiam się czy była by możliwość wyrwać działkę pod miastem i p--------ć domek 70m - o ile pomysły na budowę na zgłoszenie karakana wejdą w życie, plany zagospodarowania pozwolą itd.
Czy ktoś z obecnych porwał się na taki minimalistyczny pomysł? Obecny metraż bez pozwolenia 35m to mało,