@Yetoslav: @Thunderball: a ja uważam, że to jest naturalne czyszczenie rynku. Przeciętnego Kowalskiego troche inflacja dotkneła, więc już nie chodzi na fryteczki za 15 zł czy burgera za 40 zł i to jeszcze z food tracka, gdzie nie masz nawet jak usiąść i normalnie zjeść. Przykro mi jak komuś biznes upada, ale ceny w tych wszystkich food trackach były oderwane od rzeczywistości
  • Odpowiedz
Tak więc postanowiłem odwiedzić najbardziej hipsterską knajpę na wrocławskiej scenie gastronomicznej i raczej niektórzy już się domyślają o jaki lokal może chodzić. Oczywiście chodzi o Bar Mleczny "Miś" działający na Rynku chyba dekady przed potopem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Człowiek się skusił na taki zestaw z całe 12 PLN z groszami
- Ziemniaki "z tłuszczem"
- Surówka z białej kapusty
- Jajka sadzone
-
rebel101 - Tak więc postanowiłem odwiedzić najbardziej hipsterską knajpę na wrocławsk...

źródło: comment_1671377021E6OPFjTEeSZw77jFACx34s.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rebel101: Drugi zestaw. Ziemniaki z tłuszczem, surówka z białej kapusty i jajka sadzone

- Ziemniaki z tłuszczem - Coś jak puree z tłuszczem, nie wiem co to za "tłuszcz" ale dobrze kombinowało się z jajkami
- Surówka z białej kapusty - Ździebko za słodka i ździebko za dużo soku.
- Jajka sadzone - Tu chyba najbardziej się zdziwiłiem, dwie sztuki zrobione na półmiękko. Żółtko fajnie się rozpływało po talerzu a
rebel101 - @rebel101: Drugi zestaw. Ziemniaki z tłuszczem, surówka z białej kapusty i...

źródło: comment_1671377382CDrvPP6Co12BO4Q8xdCjb6.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
@rebel101: w misiu większość menu to gotowce z garmażerki z czym się nie kryją, trochę dalej za mostem uniwersyteckim jest bar mewa gdzie wszystko robią sami
  • Odpowiedz
Mirki zmieniam pracę i muszę wyrobić książeczkę w sanepidzie. Kazali na jutro przynieść kał do badania, ale niestety w domu wszystkie słoiki już zajęte przez przetwory. Myślicie, że będą mieli problem z przyjęciem takiej próbki? Włożyłem do lodówki żeby trochę stężało.

#kiciochpyta #badania #zdrowie #pracbaza #gastronomia
Marynowany - Mirki zmieniam pracę i muszę wyrobić książeczkę w sanepidzie. Kazali na ...

źródło: comment_1671282350Alg0oDpkYmxrF9snYzqETf.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co wg was jest gorszym kapitalistycznym rakiem:

- rentier, który żyje z wynajmowania mieszkań - skupuje je, generując w ten sposób dodatkowy popyt i wypychając z rynku osoby gorzej sytuowane, którym później może zaproponować mieszkanie na wynajem;

- restaurator, który dobrze zarabia, ale swoim pracownikom płaci słabo i oczekuje, że klienci będą dobroczynnie ich wspierać napiwkami, lub nawet wymusza napiwki, wpisując je w kartę jako stały koszt, np. jako opłatę serwisową.

#

Kto gorszy?

  • rentier 53.5% (38)
  • restaurator 46.5% (33)

Oddanych głosów: 71

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wati: zwykłe kombinatorstwo i cwaniactwo. Masz ceny potraw. Jeśli uważasz, że są za niskie, to dolicz do nich te procenty, które próbujesz później wyciągnąć klientowi jakimiś gwiazdkami w umowie.
  • Odpowiedz
@Kondziu5: Nie wiem - skrót myślowy xD No ogólnie gotowanie takiego dwudaniowego obiadu trochę zajmuje. Jakaś zupa + danie główne + dodatek + surówka. Dolicz do tego czas na zakupy, do tego jakieś tam zmywanie, układanie tych naczyń, szukania końcówki blendera. No schodzi.
  • Odpowiedz
@slaper: a i jeszcze bliżej w Gruzji i Azerbejdzanie winogrono, inaczej smakuje niż te sprowadzane u nas. Pychota :) granaty.
Grecja i Bułgaria: pyszne pomidory, nie wodniste-coś jak u nas...:/
  • Odpowiedz
@Fifth_Element: @Fifth_Element: Czyli ostatni raz byłeś w 2021, po czym udajesz się tam znowu pod koniec 2022 i oczekujesz, że jakąś promocję z 2019 będą kontynuować, gdy w kraju i na świecie jest kryzys, bo uzbierałeś 9 z 10 pieczątek? Skoro i tak nie jesz często na mieście, bo kogo na to stać zwłaszcza teraz, to po co się bawisz w pieczątki?
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1: po pierwsze, Kraków to miasto w którym w skali kraju są dość wysokie zarobki, po drugie, zjedzenie śmiecia w mcd to nie żaden wykwintny posiłek za miliony monet
  • Odpowiedz
@Sl_w_k_1: Jaki kryzys? Chciałem zarezerwować stolik z wyprzedzeniem dwutygodniowym to dopiero w szóstej knajpie się udało. Jak gdzieś przechodzę to wszędzie pełno ludzi, a ceny już od dawna urosły znaczaco. Jedna z tańszych potraw w mojej ulubionej knajpie 39 -> 53 pln.
  • Odpowiedz