via Android
  • 2
@T3sla Haha. Gdyby cena była wyznacznikiem, to byłoby proste. Ale jak wiadomo u nas mozna sprzedać kiełbaskę na jarmarku za 100zł.
  • Odpowiedz
Przed chwilą na polsat news podali ze kara dla knajp od sanepidu za brudne gary i przeterminowane produkty wynosi max 500zl. Tyle samo co mandat za brudne auto tyle że bez 3 punktów karnych. Żenada. Bycie knajpiarzem to jednak fajna sprawa. #prawo #gastronomia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Tenczlowiektutaj: Koszty mieszkań czy wynajmu mamy mniejsze. Koszty usług w porównaniu ze stolica tez. Nie wiem natomiast jak się ma Gdańsk do Lublina, ale może warto,by tez porównać lokale. Ceny i wielkość burgerów w Lublinie tez się potrafią różnić...

Dużo ludzi patrzy na jeden aspekt, ale jak spojrzeć na to szerzej to w Gdańsku po 5 latach w logistyce sufit byś miał pewnie też, więc nie widzę, gdzie tu Lublin zawinił.
  • Odpowiedz
2 miesiące temu skręciłam kostke aczkolwiek miesiąc temu wróciłam do trybu 12h na nogach przez 5 dni w tyg. Co wieczór kostka mi puchnie. Jakieś rady jak zyc? Na kontroli dostałam maść traumon która średnio coś daje.. w pn dopiero mam kolejna wizyte
#skrecenie #gastronomia
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AleToNieJa: Ćwiczenia nie pomogły na ból, ćwiczenia są na prewencję ponownego skręcenia. Pomógł masaż, manipulacja czy jak to tam nazwać. Poza tym kostkę można skręcić w dwóch kierunkach i w zależności od kierunku, w którym skręcisz potrzebne są inne ćwiczenia potem.

Ogólnie możesz sobie robić ćwiczenia np. z gumą z bardzo lekkim oporem ale na ból to raczej nie pomoże.
  • Odpowiedz
Dawno nie byłem w knajpie i po dzisiejszej wizycie raczej nie zamierzam więcej płacić tym złodziejom. Od kiedy 40zł za burgera z frytkami stało się normą? To jest jakiś żart żeby za bułkę z mięsem i sosem tyle płacić.

#gastronomia #jedzenie #krakow
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak często stołujecie się w restauracjach, fast foodach, food trackach, zamawiacie z dostawą do domu jedzenie?

#gastronomia #kiciochpyta #logikaniebieskichpaskow #logikarozowychpaskow #jedzenie #jedzzwykopem

Jak często?

  • Kilka razy w tygodniu 25.0% (23)
  • Raz na tydzień 21.7% (20)
  • Kilka razy w miesiącu 21.7% (20)
  • Raz w miesiącu 15.2% (14)
  • Rzadziej niż raz na miesiąc 16.3% (15)

Oddanych głosów: 92

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Oho, kolejne knajpki z warszawy się zwijają ( ͡° ͜ʖ ͡°) Lemingoza przerzuciła się z pizzy neapolitańskiej za 60 zł na mrożoną z lidla, z kraftowego piwa na stronga z biedry a z latte doprawionej owsianym mlekiem za 25zł na rozpuszczalną od babci.

No cóż - rata kredytu za klitkę na białołęce wzrosła z 2k do 5k i trzeba obciąć wydatki. Janusze gastronomi niedługo będą żarli gruz no
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@robertx: eee tam. W końcu będzie można zejść coś normalnego, a nie kupa burgerowni i cistkarni z dopiskiem rzemieślnicze z wywindowna cena w kosmos bez jakości. Ale jak rzemieślnicze to się ludzie zesrali i chodzą. Ja dalej nie rozumiem mody na np deseo lub jakies burgery za 50 z bydło i powidło :/
  • Odpowiedz
kiedy ta inflacja spowoduje ze wszystko pie''lnie? wszystko w gore a pensje nie rosna, ja obcinam wydatki, inni tez, wiec zaraz w ekonomii bedzie brakowac konsumpcji. budowy zwalniaja, gastronomia zwalnia, inne branze tez.

ile dajecie czasu? moim zdaniem jak wystrzela ceny energii na jesien to bedziemy mieli ladny blakc friday na pol roku,

natomiast nie wiem jak z inflacja wtedy bo z jednej strony koszty dzialalnosci beda rosnac ale z drugiej nikt nie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gharman: już nie dramatyzuj padną Ci z najmniej odpornych branż najmniejsi ze zbyt dużymi kredytami co pływali bez gaci potem się wszystko unormuje i wraca hossa
  • Odpowiedz
@thestructor: nie mogles przekrecic fotek ?
lokal pewnie we wlasnej chałupie, brak kosztów czynszu wiec i ceny niskie, poza tym dostosowane do sily nabywczej okolicy wiec taki w starym stylu small biznesik. Fajen
W Wawie kazdy kto zaklada knajpe, liczy forse tak by na porshe starczylo.
  • Odpowiedz
Jadę jutro po jakieś 50kg ogórków i słoiki będą zapasy robione, poza klasykiem jak zwykle kiszone, po kozacku, z chilli i miodem, z chilli, z curry, z curry i miodem i może jakieś "bread and butter pickle" macie jakieś ciekawe propozycje co można do tych słoików namieszać żeby było na przyszłość do kanapki czy pod wódeczkę?

#gotujzwykopem #kuchnia #gastronomia #gotowanie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@throwaway2137: ale można też zjeść, skoro jest się głodnym i już się przyszło, a potem można ocenić usługę z której się skorzystało. I ja to pochwalam, jedynie obywatelska postawa w kapitalizmie.
  • Odpowiedz
@30062018: Jak marzysz o gastro, to może zamiast zamawiać coś to sobie samemu zrób pizze? Ale nie taką polacką ze zwykłego piekarnika tylko zainwestuj w specjalny piec do pizzy. Neapoletany wychodzą zupełnie jak w lokalach.
  • Odpowiedz
Półlitrowa butelka wody w knajpie w PL często kosztuje > 5 zł co za litr daje > 10zł. Co jest takiego w wodzie z knajpy, ze jest droższa niż paliwo? W takiej Grecji na przykład często woda z lodem w knajpie jest za free (nawet jeśli to kranówa to wciąż mi to odpowiada) #gastronomia #restauracja #januszebiznesu #przemyslenia
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@arcx: Polska to jest dziki wschód.
Z jednej strony restauratorzy na siłę lobbują zwyczaj dawania napiwków które w Polsce są czymś stosunkowo nowym co przyszło z zachodu. A z drugiej takie rzeczy jak darmowe "tap water" są dla nich czymś tak niesamowitym że jak tylko o to spytasz w restauracji to im zaczyna palić styki w głowie, bo jak to możnaby zrezygnować z produktu z najwyższą marża w karcie (
  • Odpowiedz
@arcx: W Grecji też byłem zdziwiony, że do piwa dawali talerzyk z garstką orzeszków, popcornu i marchewki.

Ich inne podejście do cen można tłumaczyć po części do tego, że są krajem turystycznym i mają kulturę przesiadywania w knajpach (tak jak np. Włosi), więc jedzą małą łyżeczką, a częściej zamiast walić klienta chochlą. W Polsce wciąż w większości przypadków wyjście do restauracji to rzecz wyjątkowa, a nie norma codzienności.

Chciwością została
  • Odpowiedz
@NoMoreTearsJustSmile: no coz moge powiedziec, mi w domu tez rosna ceny energii czy spozywki, wiec w portfelu mam mniej na przyjemnosci, a restauracja jeszcze cene pdwyzsza. wiec ja bede rzadziej chodzi i wiekszosc ludzi tez. finalnie restauracja na tym straci
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Viado: Wiem, że to taki baicik, ale ogólnie jeśli jakaś firma wprowadza daną usługę, a do tego za darmo, to normalne, że ludzie z niej korzystają, jeśli to dla nich wygodne:P Też raczej odbieram sama, bo jakoś podświadomie chyba faktycznie nie chcę robić nikomu dodatkowej roboty, ale nie uważam, żeby skorzystanie z opcji doniesienia do stolika było dla kogokolwiek uwłaczające. Wiele restauracji funkcjonuje w taki sposób.
  • Odpowiedz