Mirki, poszukuje filozoficznej rozmowy z lat 90. Było to coś w formie programu telewizyjnego (dwie osoby) emitowanego bodajże w BBC (a potem wydane na VHS). Poruszanymi tematami była m.in. świadomość i jej znaczenie. Całość rozmowy trwała dosyć długo, chyba kilka godzin podzielone na części. Było na kiedyś w partach na YouTube, ale teraz za cholerę nie mogę tego znaleźć...
#filozofia #swiadomosc #tv #youtube
maciek_w1944 - Mirki, poszukuje filozoficznej rozmowy z lat 90. Było to coś w formie ...

źródło: comment_gWgTcS7d0jDpTFO2x5GMYyQ5l9CnG3YS.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turysta_Onanista: Z latami 90. i BBC to trochę szukanie po omacku z mojej strony... wspomniane przez Ciebie tytuły kojarzę i niestety nie jest to to :( Możliwość jest jeszcze taka, że produkcja była UK/USA, a to co na pewno wyróżniało daną rozmowę to długość trwania - około 3 godzin (albo i dłużej)
  • Odpowiedz
WIEM, ŻE NIC NIE WIEM, BO WSZYSTKO JEST KWESTIĄ WIARY


@tojestmultikonto: Odróżnij wiarę opartą na racjonalnych przesłankach ("wierzę, że mój samolot doleci do celu, bo większość samolotów dolatuje do celu") od wiary opartej na chciejstwie/braku wyobraźni/ignorancji/innej wierze ("wierzę, że po śmierci coś jest, bo nie umiem sobie wyobrazić, że nic tam nie ma").
  • Odpowiedz
Odróżnij wiarę opartą na racjonalnych przesłankach ("wierzę, że mój samolot doleci do celu, bo większość samolotów dolatuje do celu"


@KomosaBiala: To aby na pewno jest racjonalna przesłanka? Co mówi nam fakt, że dotychczas większość samolotów nie rozbiła się w kontekście tego, czy ten jeden konkretny tego nie zrobi?
  • Odpowiedz
http://semiomiks.blogspot.com/2017/07/przyczynowa-teoria-odniesienia-saula.html

Czytam właśnie ten tekst i niby zgadzam się z Kripkem (tak to się pisze?), ale nie do końca. Mianowicie nie widzę powodu, aby nazwa własna określała cechy konieczne. Język działa na zasadzie konwencji, ba może nawet posiadać określone zasady nadawania nazw własnych, i nie jest możliwe wprowadzenie czegoś takiego, jak konieczna nazwa własna. Przecież nadawanie naw własnych ma charakter empiryczny i może istnieć możliwy wszechświat, w którym nasz obiekt ma inną
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: Nazwy używane w świecie aktualnym są sztywnymi desygnatorami dla świata aktualnego, nieważne, czy mówimy o świecie możliwym. Kiedy ktoś w świecie aktualnym używa nazwy 'Janusz Korwin-Mikke'', to desygnuje ona ten sam obiekt we wszystkich światach. Jak Kripke sam napisał (Naming and Necessity s. 77-78):

When I say that a designator is rigid, and designates the same thing in all possible worlds,I mean that, as used in our
  • Odpowiedz
@BRTM: Kimnąłem się, więc teraz trochę ogarniam.

No właśnie tutaj leży problem, bo musi istnieć zbiór cech, taki sam w każdym możliwym wszechświecie, sprawiający, że obiekt jest Korwinem wtedy i tylko wtedy, gdy je posiada.


Wprawdzie Kripke twierdzi, że da się wyróżnić pewne własności konieczne (jak np. własność posiadania własności), to nigdzie nie pisze, że wykraczają one poza trywialne stwierdzenia. Jednak niezależnie od tego, czy uznamy esencjalizm, czy nie, Kripke obstaje
  • Odpowiedz
Czemu dzieci powinny słuchać się rodziców?

Przecież stworzenie kogoś nie upoważnia nikogo do władania kimś.
Według mnie rozkazywanie dzieciom jest bardzo totalitarną praktyką.

Jakim prawem rodzić ma karać dziecko jeżeli dziecko nie będzie się słuchało jego arbitralnych poleceń?
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czas na prywatę. "Wiem, że nic nie wiem" to jeden z moich ulubionych cytatów, który idzie pod prąd współczesnej tendencji do posiadania nienaruszalnego zdania nawet w tych kwestiach, które nigdy nie będą nas dotyczyć. Już dwa i pół tysiąca lat temu Sokrates pytał: czy Twoje opinie są dobrze uzasadnione? A może kierujesz się emocjami, bądź przekonaniami, które bezrefleksyjnie przejąłeś od społeczeństwa? Sokrates to ojciec uczciwości intelektualnej: nie próbował przekonywać dla smaku zwycięstwa
J.....0 - Czas na prywatę. "Wiem, że nic nie wiem" to jeden z moich ulubionych cytató...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Codziennie płynie przez nas cała rzeka myśli, uczuć i pragnień. Czy powinniśmy wszystkie je przyjmować? Czy wszystkie są nasze i jak odróżnić ich pochodzenie? Czy można je skutecznie selekcjonować, kontrolować i odrzucać? Jak zachować wewnętrzny spokój niezależnie od okoliczności?

Zapraszam do obejrzenia rozmowy z jednym ze współczesnych świętych ascetów. Starzec Efrem przez wiele lat żył na Świętej Górze Athos, jednak od lat dziewięćdziesiątych mieszka w Ameryce, gdzie założył ok. 20 monastyrów.

Kiedyś bardzo spodobała
orthodox - Codziennie płynie przez nas cała rzeka myśli, uczuć i pragnień. Czy powinn...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Twierdziłbym, iż żadna popularna religia nie wystawiała nigdy stanu odeszłych z tego świata dusz w takim świetle, które czyniłoby go dla ludzi czymś godnym pożądania. Tak doskonały wzorzec religii jest jedynie wytworem filozofii. Pomiędzy wzrokiem człowieka a perspektywą przyszłego życia leży bowiem śmierć, a to zdarzenie jest dla organizmu czymś tak wstrząsającym, że musi rzucać posępny cień na wszystkie leżące poza nim dziedziny i poddawać ogółowi ludzi ideę Cerbera i Furii, diabłów,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego niektórzy ludzie odwracają gilotynę Hume'a i wnioskują o faktach z powinności. Rozważmy takich kreacjonistów: ewolucja jest nieprawdziwa, bo Hitler wierzył w ewolucję i uczynił wiele zła. Albo wolna wola musi istnieć, bo jakby nie istniała, to nie byłoby miejsca na moralność.

#filozofia
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Croce: Nie raczej prowadzi do wnioskowania, że skoro ewolucja jest prawdziwa, to nie może być moralności, zatem ewolucja jest fałszywa.
  • Odpowiedz
Oświadczenie Pawła Kukiza zamieszczone dziś rano na Twitterze, że "utraciłem kontrolę nad kontem na Twitterze", rodzi problem znany w filozofii jako "paradoks kłamcy". Czy ktoś, kto oświadcza, że stracił kontrolę nad tym co oświadcza, posiada kontrolę nad tym, co oświadcza? #filozofia #filozofiadlajanuszy #kukiz
radek-oryszczyszyn - Oświadczenie Pawła Kukiza zamieszczone dziś rano na Twitterze, ż...

źródło: comment_MoEKhqGrWLgc5rBKazqJH9ptBaEwS8AZ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl?


@michelney: Naturalnie. W Bizancjum cerkwie były podporządkowane patriarchatowi Konstantynopola który często wchodził albo był w nieprzyjemnych stosunkach z cesarzem Bizancjum albo był mu bardzo podporządkowany. Księżniczka bizantyjska Teofano (https://pl.wikipedia.org/wiki/Teofano_(cesarzowa_rzymska)) stała się żoną Ottona II i przez to cesarzową Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Wraz z nią do Niemiec przybyli bizantyjscy prawnicy którzy tworzyli koncepcje monizmu prawnego (wyższości prawa publicznego nad świeckim) i monizmu religijnego gdzie cesarz
  • Odpowiedz