Jedno z pierwszych i niczym prawdziwa sztuka mimo upływu 4 lat istnienia tagu mego dzieło to niemoje akurat wciąż ma aktualną tematyke
#filozofia #przemijanie #nosaczfeeldajski #sztukadlasprawiedliwych

Relax

This won't hurt you

Before I put it in

Close your eyes and count to ten

Don't cry

I won't convert you

There's no need to dismay

Close your eyes and drift away
źródło: comment_1632082084wds8BRbVxNivcxz7QgfJr4.jpg
Jako nowocześni, wykształceni ludzie, wiemy, że żyjemy na eliptycznej planecie, która krąży wokół słońca i mieści się na jednym z ramion Drogi Mlecznej. Czy rzeczywiście?

Aby to omówić, odwołałem się do sceny nauki astronomii w węgierskim barze z Harmonii Werckmeistera (2000). Temat dość kontrowersyjny, polemiczny. Gdybyście się z czymś nie zgadzali, dawajcie proszę znać w komentarzach.

Odnośnik do wpisu: Kosmos jako wizja poetycka

#filozofia #film #kino #edukacja #nauka #astronomia #przemyslanekadry
źródło: comment_1632038198qqUnV4Tz8VQMJDb7TgXqMg.jpg
Dlaczego polski internet i poważny wydawać by się mogło portal należący do grupy wp.pl ukrywa przed ludźmi prawdę, że Maslow opracował 8-stopniową piramidę, która na szczycie zawiera transcendencję, samorealizację i potrzeby estetyczne? Posiadam książkę Maslowa Motywacja i osobowość wyd. Pax z czasów PRL i tam wszystkie te potrzeby są wymienione. Tę informację potwierdza też angielska wikipedia, która podaje nawet dwie wersje pieramidy - pełną 8-stioniową i uproszczoną, która nie ma
źródło: comment_1632005572J0osgrJA0fiSarv7db0Q0M.jpg
Pogadajmy o paszportach covidowych

tl:dr


Parę dni temu miałem okazję oglądać dyskusję w której uczestniczyli John Vervaeke i Jonathan Pageau, do której link podam na końcu wpisu. Rozmowa głównie dotyczyła problemu rasizmu z BLM w roli głównej i właśnie wchodziła do tematu do systemów totalitarnych. Z ust Vervaeke padła mniej więcej taka wypowiedź:

JV: Coleman Hughes wysnuwa taki argument: wszyscy zgadzamy się, że morderstwo jest głęboko niemoralnym czynem, ale w tym przypadku
Mirki, jestem milionerem mam w cholerę kasy w akcjach i na koncie (to nie jest trolling, pisze prawdę) i postanowiłem to wszystko wypłacić i pojechać na wszystkie festyny koncerty, jarmarki i kluby w okolicy i przepiertolić to na same głupoty w kompletnym amoku. Odkładałem ta kasę całe życie i pracowałem po nocach na to.

Będę chodził i kupował bzdury typu pajda chleba za 30 złotych, albo frytki kręcone za 25, gryzł raz
#anonimowemirkowyznania
Nie wiem koniec końców jak mam postrzegać kobiety, mężczyzn w sumie też, ale związki z nimi mnie nie interesują. Byłem w jednym związku zakończonym zdradą ze strony kobiety, przez parę miesięcy byłem w fwb z dziewczyną której chłopak zrobił skok w bok z właśnie moją byłą, no i 2 ons-y. Jakieś tam doświadczenie mam, ale adonisem nigdy nie byłem, więc też lekko mi to nie przyszło. Teraz jak patrzę na te
ŚwieckaLoszka: NIestety masz całkowitą rację, opie, ale również niestety większość ludzi na tej planecie jest zbyt tępa, by podzielać twój punkt widzenia, i głównie z tego powodu, wraz z upływem lat, będziesz co raz częściej nazywany świrem, co raz bardziej będziesz samotny i gorzknieć będziesz w postępie geometrycznym. Przykro mi.

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Lubię filozofię przełomu XVII i XVIII wieku, kiedy jeszcze nie ma pełnego oświecenia, ale już czuć zbliżający się klimat intelektualny.Do jednych z moich największych odkryć z tego okresu należy Lord Shaftesbury. Dlaczego? Bo całkiem nieźle udało mu się pogodzić utylitaryzm z jakimś głębszym poglądem (który chyba można określić nawet neoplatońskim) na świat. Lord Shaftesbury zauważył, że etykę można oprzeć na analizie ludzkich popędów, których naturalną podstawą jest sympatia do innych prowadząca do
Mówi się, że kara jest prawem przestępcy[175]. Jednak i bezkarność stanowi jego prawo. Jeśli powiedzie mu się jego przedsięwzięcie — to jego szczęście (geschieht ihm Recht); jeśli mu się nie uda — to także dobrze mu tak (geschieht gleichfalls ihm Recht). Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz. Jeśli ktoś lekkomyślnie naraża się na niebezpieczeństwo i ginie, to przecież mówimy: dobrze mu tak, na nic lepszego nie zasłużył. Lecz gdyby pokonał niebezpieczeństwo, tzn.
źródło: comment_1631461680tjDNjRjAygeyxEiKZyH7iA.jpg
Kiedy miłość słabnie, zachodzą dwa odmienny procesy: ukochana osoba powoli się od nas oddala, jednocześnie zbliżając się ku innym sferom swojego życia. Mamy wówczas poczucie, że staje się ona coraz trudniejsza do dosięgnięcia, jej oblicze sprawia wrażenie bladego. W najnowszym wpisie na blogu omawiam temat rozstania na podstawie filmu 6 Years (2015) Hannah Fidell i kilku uwag filozofa Rolanda Barthesa.

Odnośnik do wpisu: Blednięcie ukochanego

------
Nazywam się Jakub Walicki, jestem doktorantem
źródło: comment_1631438597IEObETjfAfU1UmBcCierTg.jpg
Z okazji Światowego Dnia Zapobiegania Samobójstwom chciałbym podzielić się z wami fragmentem z książki Viktora Frankla "Człowiek w poszukiwaniu sensu". Przeczytanie fragmentu zajmie z 3 minuty, choć gorąco polecam zapoznać się z całkowitą treścią książki przy jakiejś okazji ( ͡° ͜ʖ ͡°) jest o realiach życia w niemieckim obozie koncentracyjnym i, jak tytuł sugeruje, o sensie życia.

"Jak już wcześniej wspomniałem, początkiem wszelkich prób wskrzeszenia w człowieku jego
Największym grzybem filozofii jest tzw. iluzjonizm, czyli teoria głosząca, że świadomość jest iluzją, że świadomość jest nierealna, co w skrajnej interpretacji prowadzi do wniosku, że wszystko, czego doświadczamy, po prostu nie istnieje, bo tak byłoby najlogiczniej, bo skoro mówimy, że świadomość jest nierealna, a realny znaczy istniejący, to znaczy, że świadomości nie ma, a skoro świadomości nie ma, to mnie nie ma, a jeśli mnie nie ma, to nie mogłem tego napisać,
Nie mam z filozofią nic wspólnego to się wypowiem.

Moim zdaniem właśnie jedynie świadomość wydaje się nie być iluzją. Mimo, że nie jesteśmy w stanie jej udowodnić, ani wskazać miejsca jej "pobytu" (nawet dla neurobiologów mózg nie jest taki oczywisty w tej kwestii) to nikt nie ma wątpliwości, że świadomy jest.
@rmweb: Nie ma sensu rozmawiać o realności w oderwaniu od zmysłów. Realne jest to co odbieramy. A nawet jeśli jakoś nie, to nie jesteśmy w stanie tego odróżnić. W związku z tym, cały ten ilizuzjonizm jest bezprzedmiotowy.
Poszukiwania sedna i prawdziwej platońskiej formy rzeczy to pułapka ciągłej pogoni. My ludzie, jesteśmy osadzeni w tej rzeczywistości tu i teraz, z takim aparatem poznawczym jaki mamy. Dociekanie rzeczy, które na ogół mu umykają
Nienawidzę tak zwanych sprowadzaczy na ziemię. Tzn, gdy odpływam w marzenia i piękne wizje o przyszłości. Snuję narrację o tym, a ktoś mówi np. "Dobra weź się lepiej do roboty", albo dementuje plany, mówi, że coś nie wyjdzie, bo to, a tamto, jak proponuje jakiś wypad, czy coś (nie mówię, że od razu na Mount Everest) to mówi, że lepiej nie, bo robota jest, bo to jest niebezpieczne, bo się waha.

Kurfa
@Ynfluencer: Część z nich to pewnie mentalni niewolnicy. Dlatego tak próbują cię sprowadzić "na ziemię". Żebyś #!$%@?ł dla korporacji i, żeby ci nie przychodziły do głowy jakieś "głupoty" które cię mogą w przyszłości odciągnąć od #!$%@? na dłużej, niż 26 dni urlopu dając ci przyjemność i uczucie spełnienia. Kontakty z takimi ludźmi ogranicza się do minimum.
Onet przy okazji oczywiście już demonizuje alkohol. Zapominają tylko dodać, że większość wypadków to jednak trzeźwi powodują! W samochodzie po kielichu jechać nie można, motorem i rowerem też. W ogóle strach nawalony wyjść z domu, czy nawet się odezwać, bo milicja zaraz na wytrzezwialke cię zaniesienie.. (,)
W tym kraju już się nawet pić się nie da! A żyć na trzeźwo jak zwierze nie wypada. Z resztą to
źródło: comment_1631076844bFmMdLRwK4DnTIPwXkPk4t.jpg
@UnderThePressure mi się "Fiasko" Mazura podobala nie jest wybitna ale fajnie opisuje techniki jakich stoicy używali i używają w podejściu do problemów.
To z takich lekkich, a zacząłem teraz Wybrane Diatryby Epikteta i wydaje mi się bardziej na ten moment przyswajalne niż Rozmyślania M. Aureliusza
Przystępnie napisany artykuł, w którym Daniel Dennett tłumaczy, co ma na myśli mówiąc, że "świadomość jest iluzją" i "qualia nie istnieją".

Why and How Does Consciousness Seem the Way it Seems?

Dennett wychodzi od podziału świadomości zaproponowanego przez Neda Blocka na świadomość fenomenalną (odczucia fenomenalne) i świadomość dostępu (myśli 2. rzędu nt. odczuć), który, jak uważa, jest podziałem błędnym, jednak dobrze oddaje sposób myślenia większości ludzi.

W podziale tym, jak uważa, pomieszane
cześć Mirki, też Was to śmieszy jak każdy człowiek, a szczególnie Ci starsi narzeka jak to w pracy mają chusteczkowo, bo inni współpracownicy są tacy i tacy, że jeden drugiemu nogę podłoży o 100zł podwyżki, a czy nikt nie widzi, że to środowisko tworzymy my wszyscy? xD
Jak każdego Polaka zapytasz, to każdy Ci powie praktycznie, że jego współpracownicy to debile albo jest kilka debili, ale nikt nie widzi tego błędu u
Słuchacie podcastu Marcina Chmielowskiego? Trafiłem na niego niedawno i przyznam, że ma bardzo ciekawe analizy otaczającej nas rzeczywistości. Polecam nowy odcinek o banknotach i wizerunkach na nich przedstawianych. Przykładem są banknoty emitowane przez Bank of England. Mówi też o tym, co symbolizują nasi królowie na papierkach drukowanych przez NBP. https://youtu.be/BIlWhei1kAY
#libertarianizm #liberalizm #ekonomia #filozofia #polityka #korwin
@BRTM: chyba muszę lepiej przyswoić sobie zasadę czytania polemiki z danym autorem po zakończeniu czytania pracy jakiegoś autora - bo pamiętam swoją fascynację Hellerem po "Jak być uczonym" i "Stworzenie i początek wszechświata" (spowodowaną najpewniej pierwszym zetknięciem się z księdzem, który nie poprzestawał na ekstremalnie naiwnych komentarzach do Biblii), stąd czytanie głosów krytycznych do jego słów i wskazujących błędy jest mało przyjemne (bo wydawało mi się, że znalazłam kogoś, na opiniach
Kiedy zaczynamy się nudzić, grunt osuwa się nam spod stop. Do naszej świadomości wlewają się bolesne myśli, wątpliwości w kwestii sensu życia. Uporczywie uciekając od nudy, szukamy oparcia w codziennych zajęciach. Czy nuda nigdy nie przynosi nam jednak niczego dobrego? Aby podjąć próbę odpowiedzi na to pytanie, przyjrzałem się filmowi Kolekcjonerka (1967) Erica Rohmera w kontekście kilku uwag Sorena Kierkegaarda.

Odnośnik do wpisu: Bolesna nuda-Kolekcjonerka

------
Nazywam się Jakub Walicki, jestem doktorantem
źródło: comment_16308285329pdfZ9UCi6iOTpgh4kxVih.jpg
@lokalizator: Serio mam używać takiego tagu? To brzmi trochę samochwalczo. Przy okazji przygotowywania tekstu w ogóle nie pomyślałem o Bocheńskim, ale to skojarzenie faktycznie wydaje się zasadne. Postaram się któregoś razu do niego odwołać, być może wezmę jakieś fragmenty z 'Logiki religii' ('Ku filozoficznemu myśleniu' to w ogóle jest jedna z książek, które kiedyś najbardziej mnie zaciekawiły, wciągnęły w filozofię). Wielkie dzięki za komentarz! Gdybyś miał ochotę, to zachęcam do komentowania
#nietzsche #filozofia "Tako rzecze Zaratustra" - O drogach twórcy

Lecz najgorszym wrogiem, jakiego napotkać możesz, będziesz zawsze ty oto dla samego siebie; sam czyhasz na siebie po jaskiniach i lasach.

Idziesz, samotniku, drogą ku samemu sobie! Tuż obok ciebie droga twa wiedzie i tuż obok twych siedmiu diabłów.

Kacerzem będziesz dla siebie i czarownicą, będziesz i wróżbiarzem, i błaznem, i wątpicielem, i nieświętym, i złoczyńcą.

Winieneś pragnąć, abyś się spalił we własnym
źródło: comment_1630693815dIeJujghS29bX1o2Ip4s0d.jpg