@Chuopijak: Ale wiesz, że ludzie, którzy są faktycznie zdolni do pracy i kręcenia, nie załatwiają sobie żenująco niskich rent, tylko po prostu idą kręcić duże pieniądze na rynku pracy?
no bo człowiek jest kowalem swojego losu. Moją decyzją jest to, by probówać to zmienić
@MajorKusiol: I co, myślisz, że taka decyzja to jest właśnie to, co zmieni twój los? xD Przykro mi, ale to tak nie działa. Ona sama w sobie jest już jego skutkiem. Tak samo jak to, czy jej następstwem będą pożądane przez ciebie (a dokładniej przez twój mózg xD) efekty.
@budep: Co najwyżej w przypadku, gdy lęk jest na tyle mały, że zrobienie jest możliwe i na tyle nieracjonalny, że zrobienie wystarcza do zmiany przekonania.
Do wczoraj nie wiedziałem, czym jest parasocial interaction - samo słówko parasocial kojarzyłem, choć tylko z nazwy. A pod to można podciągnąć każdą waifu, oshi, czy inne tulpy. Ja w głowie mam istny harem, który jest dynamicznie szachowany, potrafi się zmieniać z dnia na dzień. Czy to znaczy że jestem niestały w uczuciach? W tego typu na pewno, bo to dla mnie rozrywka. Jednak potencjał jej utraty jest jednym z
@czescmampytanie: Fajnie, że to rozdzieliłeś, bo przecież wiadomo, że to, co masz na myśli pisząc o działaniu, z umiłowaniem mądrości nie ma nic wspólnego.
@Chuopijak: Nie ma czegoś takiego. Jakby praca nie była niczym problematycznym, to wtedy mógłbyś to sobie tak tłumaczyć. Niestety jest inaczej, więc nie dziw się, że ktoś może mieć opory przed nią. Nie myśl też sobie, że te opory to coś, co się wybiera, bo wtedy zasugerujesz istnienie wolnej woli i poświadczysz o tym jak bardzo oderwany od rzeczywistości jesteś.
@Ucho1899: Nic by to nie zmieniło, jakby poszedł do kołchozu wcześniej. Właściwie to byłoby jeszcze gorzej, bo nie miałby porównania z okresem wolności od niego, czyli byłby wtedy totalnym NPC-em.
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Czołem, robiłem remont i natknąłem się w szafie na list pożegnalny, mój list pożegnalny, który napisałem jakieś 4-5 lat temu. Jakie były odczucia? Ciężkie do opisania, w pierwszej chwili zastanawiałem się jakiego to nieszczęśnika list wpadł mi w dłonie, w kolejnej zdałem sobie sprawę z tego, kto był jego autorem, w trzeciej zalała mnie fala emocji, które towarzyszyły mi, gdy go pisałem. Smutek, żal, wymieszane z zobojętnieniem, w
@Plp_: @CezarK Śmierć osoby chorującej psychicznie (do czego z pewnością przyczyniły się kontakty z rówieśnikami z czasów szkolnych i co zapewne doprowadziło do opisanego zdarzenia) porównaliście do wypadków komunikacyjnych, przygłupy.
@technojezus: Jesteś zbyt upośledzony intelektualnie, żeby wywnioskować, że jak szedł, to mógł ambitnie sądzić, że może się nada, a o tym, że okazało się to dla niego zbyt wymagające, przekonał się później po bliższym zapoznaniu.
@seretu: No tak, nataliści mózgów nie mają, a już na pewno nie takich, które dobrze działają, więc taka percepcja ich nie dotyczy.