Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nerwowość i samopoczucie mogą być i czesto są jednak wtórne wobec problemów gastrycznych. Zespół jelita wrażliwego? Może je coś czego nie trawi, nabiał? Badała alergie pokarmowe?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim ogólnie mam wrażenie że ludzie co są rodzicami to myślą że dzieci nie widzą co się dzieje między rodzicami i ogólnie w domu. One wszystko widzą i rozumieją zdecydowanie więcej niż Ci się wydaje i co najgorsze to je to wszystko kształtuje na przyszłość. Widok matki udręczonej chorobami i ojca co próbuje jakoś spinać życie by jako tako było. Też pewnie widzą kłótnie i co najgorsze to im młodsze tym
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorsze w nieudanym życiu jest to, że ja od dziecka czułam, że skończę nieszczęśliwa. Odkąd pamiętam towarzyszy mi stały egzystencjonalny niepokój. Mam momenty, gdzie jestem szczęśliwa, ale gdzieś tam w zakamarkach umysłu czai się nihilizm.

To nie jest lęk, ja się nie boję jutra, po prostu wiem, że jutro nie przyniesie mi zmiany na lepsze. I to nie jest efekt wielu porażek, bo już jako bachor nigdy nie miałam tych typowo niepojętych
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ketoprofen: a ja z doświadczenia wiem, że nastawienie człowieka pcha jego życie w taką, a nie inną stronę. Fakt, że od dzieciaka miałaś takie myśli, nie dowodzi, że "miałaś rację", a jedynie tego, że od młodych lat prowadziłaś życie ku miejscu, w którym emocjonalnie jesteś.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć @katka2017 - będziesz wiedzieć kim jestem. Ten gość po 40tce z którym pisałaś na jesieni o wizytach na #psychoterapia
Wiesz dlaczego się teraz odzywam? To zbieg okoliczności, znowu na moment spotkaliśmy się na swoich drogach którymi idziemy w życiu. Potraktuj to jako znak, że warto iść dalej. Może za pół roku, może za rok, znowu gdzieś nasze drogi się przetną, a może nie nasze
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Dzięki, masz wiele racji, ale u mnie wszystko się niesamowicie pokomplikowało, mam problemy i z duszą, i z ciałem i szczególnie somatyczne kłopoty pozbawiają mnie motywacji. Oczywiście, że Cię pamiętam, jak mogłabym zapomnieć człowieka, który dał mi wznoszącą falę w jednym z najważniejszych momentów mojego życia, jesienią roku 2024 - łza kręci mi się w oku kiedy wspominam ten nagle wybuchający optymizmem ważki moment mojej egzystencji. Z terapeutą to
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ułoży się, zobaczysz. Przeżywasz po protu okres żałoby.

Większość ludzi nie miało w życiu takiego szczęścia jak ty, by mieć tak bliskiego przyjaciela od czasów dzieciństwa. Tak więc możesz uważać się za szczęściarza. Jeszcze przyjedzie czas, że się lepiej poczujesz, a życie wróci do dawnej postaci.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nemk0: stosowałem, stosuję i będę stosował, ratował życie wielu pacjentów którzy bez niego nie byli zdolni do logicznego myślenia, ba, nie dało się ich zwolnić z pasów
  • Odpowiedz
Cześć
Chodzę od kilku miesięcy do psychologa i psychiatry (próbujemy dobrać leki) z powodu objawów depresyjnych i lękowych. Komplet badań krwi, hormonów, witami, tarczycy itd w normie
Generalnie jeśli chodzi o psychologa to w zasadzie mam bardzo dobrze zdiagnozowane źródła moich problemów i całą listę rzeczy nad którymi powinienem się skupić i wdrażać
Problem w tym że kompletnie nie mam chęci, energii i motywacji do robienia czegokolwiek. Ten problem cięgnie się ze
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gufhx: ależ sam sobie odpowiedziałeś Jeśli coś nie jest dla ciebie wewnętrznie ważne to zawsze będziesz miał uczucie przymusu Zresztą życie na dobrą sprawę polega w większości na przymusie Ludzie robią bo muszą Ty mimo wszystko masz przestrzeń żeby nie do końca musieć
  • Odpowiedz
  • 1
@toolonge: no właśnie nic mi się nie chce. Tak jak kiedyś chociaż w gry grałem to teraz praktycznie bym tylko leżał i spał co już mnie martwi
  • Odpowiedz